#eKCnq

Jako siedemnastolatka byłam wręcz zakochana w twórczości rapera ksywką Medium. Znałam całą jego dyskografię na pamięć, a kawałki potrafiłam zaśpiewać nawet od tyłu. Bardzo wiele zmieniły w moim życiu.

W pamiętny listopadowy dzień odbywał się koncert mojego idola. Ale ja, zamiast stać w pierwszym rzędzie, podniecona jego obecnością na scenie ... leżałam zapłakana i zasmarkana w łóżku, bez szans na jakiekolwiek wyjście. Jako zakochana nastolatka uznałam to za moją życiowa tragedię, bluźniłam na los, że tak mnie pokarał, bo to miało być najważniejsze wydarzenie w moim życiu, wydarzenie, którego oczekiwałam dobre parę miesięcy, wydarzenie, które miało ZMIENIĆ WSZYSTKO.
Tu nie chodziło o zwykły autograf, zdjęcie. Muzyk miał w zwyczaju schodzić do swojej publiczności, aby zamienić słowo z zainteresowanymi. Miałam tyle pytań, chciałam mu tyle powiedzieć... Przepadło.

Niepohamowane spazmy płaczu napędzał mój najlepszy przyjaciel Mati, który w wiadomościach tekstowych starannie relacjonował mi przebieg koncertu: "o, właśnie jest twój ulubiony kawałek", "rozdaje płyty ludziom w pierwszym rzędzie!!!", "zszedł do publiki!!".

Kiedy relacja ustała, a ja zmęczona bezsilną złością i płaczem położyłam się spać, zadzwonił telefon. Pamiętam nawet dobrze godzinę, to była 23:17.
Co byście zrobili, gdyby w słuchawce rozległ się głos, którego słuchacie dzień w dzień od paru lat, który jest z wami przy większości codziennych czynności, który powiedział wam jak zmienić swoje życie, a w dodatku teraz zapytał "CZEŚĆ DZIEWCZYNO, POZNAJESZ MNIE?"
Bo ja się znowu rozryczałam i niewiele powiedziałam. Za to wiele usłyszałam i nigdy tego nie zapomnę.

Do tej pory nie wiem jak Mati go przekonał i skąd mój idol tak dużo o mnie wiedział, ale dziękuję obojgu za jedno z najpiękniejszych przeżyć.
77anonymous Odpowiedz

Też miałam taką sytuację :) Co prawda byłam na koncercie mojego polskiego ukochanego zespołu heavymetalowego :) Po koncercie oczywiscie udałam się po autograf do wokalisty i zamieniłam z nim parę słów (nawet nie wiecie jakie to było miłe usłyszeć, że widział, że się cały czas bawiłam pod sceną i śpiewałam każdą piosenkę - może dlatego, że specjalnie ubrałam się charakterystycznie, żeby wyróżniać się z tłumu w czarnych koszulkach :P), ale niestety nie zdążyłam iść po autograf do ulubionego gitarzysty, bo musiałam już jechać i poprosiłam koleżankę, żeby mi wzięła od niego autograf. Będąc już w domu, zadzwoniłam do niej, czy już ma ten autograf dla mnie, a ona w tej chwili mówi do mnie "Czekaj chwilę" i daję mi tego gitarzystę do telefonu :D Radość nie do opanowania :)

ZeroKreatywnosci

Miałam dosyc podobnie. Tylko ze wokalista mnie pocałował w rękę ze sceny i perkusista dał mi pałeczkę prosto do ręki. Miny wszystkich dookoła były bezcenne. Późniejsze czekałam na zespol zeby zdobyć autografy i wtedy podszedł do mnie wokalista i powiedział ze widział ze sie swietnie bawię i mi podziękował. Wtedy zdobyłam zdjęcie, autograf i buziaka w policzek. Najlepszy dzien w moim zyciu.

NarnijkawGlanach

Jakie zespoły? Z ciekawości pytam :D

ZeroKreatywnosci

Acid Drinkers :")

NarnijkawGlanach

Haha, tak myślałam :D a @77anonymous? pochwalisz się? :D

TheDarkestLarrie

Też mam świetne wspomnienia z pewnym angielskim zespołem. Autografy, rozmowa, zdjęcia, całusy w policzek, bycie orzez chwilę w ich ramionach... Potem kontakt na Twitterze, to, że mnie rozpoznają chcciaż przez intetnet to spełnienie moich marzeń.
Kiedy byłam gówniarą z problemami, ogromnie pomógł mi ten koncert i wiele ciepłych słów. No i od tamtego czasu wciąż jeżdżę za nimi po kraju, kiedy tylko tutaj są, żeby przeżyć najwspanialsze wieczory w moim życiu ;)
Niesamowite, jak wiele można zmienić w czyimś życiu przez jeden wieczór :)

77anonymous

TSA :)

wiewioreczki

Jak już wszyscy się chwalą to i ja!
Dostałam jako jedyna osoba na koncercie babeczkę od wokalisty jednego z ukochanych zespołów :)

Jestemawsome

Kurde to jest nawet fajne co piszecie:) mnie to zawsze trochę bawiło te czekanie aż dany artysta zejdzie se sceny, żeby tylko zrobić sobie z nim zdjęcie czy tam powiedziec, że jego muzyka jest dla ciebie ważna. Serio nie mam ani jednego autografu. Na koncerty chodzę w miarę często, zdarzało mi się kilka razy napić się z jakimś raperem, pogadać, ale raczej nie na zasadzie fan-idol, tylko tak jak z z nowopoznaną osobą, ziomkiem takim samym jak ja czy moi znajomi.

InaLovegood

zazdro ;-;

TrueLove

Jak wszyscy to i ja 😂 Mój ulubiony wokalista wywołał mnie ze sceny: Ty w czerwonej bluzce 😂 Wszystko mam nagrane...

Brzoskwiniamirzucamy Odpowiedz

Bohater xd

Leniwieec Odpowiedz

Piękna historia :D
Miałam podobną. Większość informacji się zgadza - ulubiony raper, wszystkie kawałki znałam na pamięć, był moim idolem (w sumie nadal jest). Z okazji mojej 18stki dostałam od brata płytę Rovera ze specjalnymi życzeniami i autografem. Byłam wniebowzięta, ale to nie był koniec.
Tydzień po 18stce dzwoni telefon. Nieznany numer. Odbieram. Słucham - głos znajomy. Dopiero za chwilę dotarło do mnie, że rozmawiam właśnie z Nim - moim idolem. Pamiętam, że rozmawialiśmy kilka minut, a ja nie mogłam dojść do siebie przez najbliższe kilka dni.
Kocham mojego brata. To był najpiękniejszy prezent na świecie :)

annakarenina Odpowiedz

Dobrego masz przyjaciela :)

gxyzm Odpowiedz

Ten raper działa nadal! (o ile autorka nie postarzala sie za bardzo i mowimy o tej samej osobie) Teraz pod ksywka TAU :) A Twoje marzenie jeszcze może się spełnić w czerwcu tego roku w Dębowcu :)

Ooj, po tylu latach widziałam go tyle razy, że z jego fizjonomii mogłabym pisać klasówkę!
Fani Tau łączmy się! :P

julia504

:)

gxyzm

Cóż... Co do fizjonomii, to naprawdę przystojny mężczyzna.. ^^ Ale jakie ten facet ma wnętrze.. I teksty! Uwielbiam :)

liwka Odpowiedz

Ja bylam na kilkunastu koncertach swonego ulubionego zespolu, az w koncu na jednym z afterów, basista mnie pocalowal. Piekne przezycie, niezapomniane!

Zabol Odpowiedz

Co za zbieg okoliczności, właśnie czytając to wyznanie słucham Medium - Pamięć, mam tak samo jak Ty, jest to mój najlepszy raper i posiadam całą dyskografie jak i Tau! Pozdro :D

IrenkaCzarna Odpowiedz

Wspaniałe :) Jak ja byłam na koncercie ulubionego wokalisty mojego siostrzeńca, a biedny siostrzeniec z ospą w domu, to mi nie uwierzył, że ma specjalne pozdrowienia od wokalisty. Naprawdę miał!

pomylunalovegood Odpowiedz

Masz wspaniałego przyjaciela

julia504 Odpowiedz

Uwielbiam tego rapera, teraz znanego jako Tau. Jest świetnym człowiekiem, tez miałam okazję zamienić z nim kilka słów ;)

Zobacz więcej komentarzy (17)
Dodaj anonimowe wyznanie