Niedziela Palmowa. Kościół pełen ludzi. Ksiądz odczytuje: Ewangelia według św. Łukasza. Nagle z głębi kościoła słychać głos 4-, 5-letniego chłopczyka:
- Tak jak kochanek mamy, prawda, babciu?
Oj tam, pewnie to jakaś dziecięca logika o której ostatnio głośno na anonimowych :D
Słyszało jak mama mówi do taty "kochanie" więc tata jest jej kochankiem, czekamy na wyznanie babci :D
Jakoś mnie to nie rozśmieszyło. Kochana babcia pewnie razem z tatusiem tak dziecku opowiadali a potem ono powtarza... niektórzy dorośli nie potrafią się rozstać normalnie tylko próbują nastawiać swoje dzieci przeciw sobie a wszyscy wiemy kto na tym najbardziej cierpi. Jeśli ktoś zdradził to tylko swojego partnera a nie własne dzieci więc mówienie im o tym, tym bardziej takim małym nic dobrego nie przyniesie. Ale obrzucanie sie nawzajem błotem nie zważając na konsekwencje jest takie typowe...
Szkoda, że ojca chłopczyka nie było na mszy ;D
A moze jednak ?
Ależ był - czytał Ewangelię :-)
@madziam11 prawie śmieszne
Dziecko prawdę ci powie ;)
A babcia spaliła buraka i wyszła z kosciola :)
Burka* ;)
Czemu "burka"?
W jakimś wyznaniu autor/autorka (już nie pamiętam) napisał/a ze spaliła burka ;)
Weronikaktus chciałam napisac "burka", ale stwierdzilam ze pojawią się osoby, ktore poprawią mój "błąd" ;D
Szczerość 😳
Ten Łukasz to raczej święty nie był .. 😈
I mam uwierzyć, że 4-5 letnie dziecko rozumie słowo "kochanek"?
Może właśnie nie rozumie, tak usłyszało i teraz powtarza :)
Bo dzieci to najszczersze istoty :)
Oj tam, pewnie to jakaś dziecięca logika o której ostatnio głośno na anonimowych :D
Słyszało jak mama mówi do taty "kochanie" więc tata jest jej kochankiem, czekamy na wyznanie babci :D
Hahahhahah 😂
Jakoś mnie to nie rozśmieszyło. Kochana babcia pewnie razem z tatusiem tak dziecku opowiadali a potem ono powtarza... niektórzy dorośli nie potrafią się rozstać normalnie tylko próbują nastawiać swoje dzieci przeciw sobie a wszyscy wiemy kto na tym najbardziej cierpi. Jeśli ktoś zdradził to tylko swojego partnera a nie własne dzieci więc mówienie im o tym, tym bardziej takim małym nic dobrego nie przyniesie. Ale obrzucanie sie nawzajem błotem nie zważając na konsekwencje jest takie typowe...