#eG5sF
Najpierw Ola była bardzo sympatyczna, pomagała mi w lekcjach i obowiązkach domowych. Niestety z czasem zaczęła pokazywać swoje prawdziwe oblicze.
Potrafiła wywalić mojego brata z domu na kilka godzin, robić mu awantury, bić go. Rodzice pracowali do późna, więc o niczym nie wiedzieli. W końcu nie wytrzymałam i stanęłam w obronie brata.
Wtedy to ja stałam się celem tej zołzy. Potrafiła podrzucać mi swoje rzeczy do mojego pokoju i oskarżać mnie o kradzież, widząc, że sprzątam "przez przypadek " wylewała olej na świeżo umytą podłogę, mówiła mi bardzo przykre rzeczy o moim wyglądzie.
Wymyśliłam zemstę. Mam bardzo kochanego kota. Kot ten bardzo nie lubił Oli, zawsze sikał na jej rzeczy, więc wszystkie swoje graty trzymała w pokoju brata i w łazience.
Codziennie kiedy nikogo nie było w domu, wpuszczałam Dzikusa do ich pokoju. Buty, ubrania, prace domowe, zawsze znalazł dobry cel. Ona domyślała się, że to moja sprawka, ale nie miała dowodów, a rodzice i brat twierdzili, że ona przesadza i pewnie zapomina czasem zamknąć drzwi do pokoju. Ot, taka zemsta na mokro :)
Koniec końców wyleciała od nas z hukiem, co jest tematem na inną historię :)
Ja to bym chciała przeczytać o tym jak wyleciała z tego domu.
Obyśmy się doczekali.
Już jest na niezweryfikowanych ;)
Ja też chcę to zobaczyć :)
Prosimy o kolejną historię hucznego wylotu zołzy :)
Chętnie dowiedziałabym się, za co wyleciała :3
Napisz koniecznie dlaczego wyleciała! :)
Ja bym chętnie przeczytała jak wyleciała z domu :)
To juz czekam na kolejne wyznanie twojego autorstawa:)
Obca dziewczyna mieszka w nie swoim domu i się szarogęsi. Brat nic z tym nie robi a przecież mieszka bo to jego jest dziewczyną. Co twój brat jakiś kapeć był a ty rodzicom nie mogłaś powiedzieć co ona wyczynia.
Co za zołza
Kot the best :D
Kot się poznał 😉
Moim zdaniem kwestia ze jej nie lubisz jest juz wystarczjaacym powodem zeby przestala mieszkac u was, bez przesady to nie żona nie moze utrudniac zycia innym domownikom
Zdecydowanie
Problem w tym, że autorka miała wtedy 12 lat. Nie wiem, może jestem z dziwnej rodziny, ale u mnie jej zdanie na ten temat wszyscy mieliby gdzieś
To ze jej nie lubiła autorka nie może być podstawą. Liczą się chyba też uczucia brata? Poza tym co by zmienił fakt jeśli byłaby już żoną? Wchodząc do czyjegoś domu muszę dostosować się do zasad tam panujących i nie mam prawa nigdy utrudniać życia innym domownikom. Stan cywilny nie ma tu nic do rzeczy.