#eEdnI
Problem polegał na tym, że nie miała pojęcia, jak o tym powiedzieć rodzicom. Oboje są bardzo wierzący, w dodatku jest to ich jedyna córeczka i zawsze byli nieco przewrażliwieni na jej punkcie. A wszystko to jeszcze przed maturami.
Koniec końców, poprosiła mnie, żebym była przy tym, gdy powie rodzicom o ciąży. Była bardzo zestresowana, bała się ich reakcji i wobec tego chciała mieć przy sobie wsparcie, więc się zgodziłam.
Jej rodzice przyjęli to bardzo spokojnie, niezręczna cisza nastała dopiero wtedy, gdy kuzynka powiedziała, że okrutnie bała się ich reakcji. „Kochanie, teraz to ja się dopiero zaczynam martwić o twoją maturę z matematyki... Odejmij sobie swój wiek od mojego...”
Cóż... Jej rodzice mieli 18 lat... kiedy się urodziła ;)
Dzieci nie zawsze zwracają uwagę na wiek rodziców. Więc mogła nie policzyć.
Moi rodzice mieli po 20 lat kiedy się urodziłam... a i tak raczej nie wybaczyli by mi, że zepsułam sobie życie, zachodząc teraz w ciążę (a mam już prawie 22 lata). Właściwie w dużym stopniu przez nich nigdy nie miałam chłopaka, a ciąży to boję się już panicznie...
Rozumiem Cię, ale seks to naprawdę super sprawa. Ciąży też się panicznie boję. Zawsze robię testy ciążowe. No i zawsze jakby co to przecież jest coś takiego jak antykoncepcja awaryjna, a w ktytycznej sytuacji - wyjazd np. na Słowację. Mi to pomaga, że przecież zawsze jest jakieś wyjście.
@Poroniec co do seksu to nie jestem na nie, chociaż oczywiście od razu w głowie czarne scenariusze... Ale jak kiedyś spróbowałam i przedstawiłam rodzicom mojego znajomego (jako przyjaciela, choć szczerze mówiąc miałam nadzieję na coś więcej) to dostałam zakaz widywania się z nim i długie kazanie o zachodzeniu w ciążę oraz jak to mi może zniszczyć życie. Gdyby chociaż na spokojnie... ale oczywiście bez krzyków się nie obeszło.
Ciąża, nawet ta z wpadki, nie zawsze niszczy życie, bez przesady. Poza tym istnieje coś takiego jak antykoncepcja lub tabletka po ;)
Teraz masz już 22 lata więc nie mają prawa Ci niczego zabraniać.
No widzisz w moim mniemaniu ciąża zawsze niszczy życie. Każdy widzi to inaczej.
Moi rodzice mieli po 21 lat gdy moja siostra się urodziła, a i tak dalej teraz, kiedy ma 26 lat mówią jej, żeby nie niszczyła sobie życia dziećmi.
Moja ciotka zaszła w ciążę z najstarszym dzieckiem mając 17-18 lat a i tak gdy jej córką również zaliczyła "wpadke" zrobiła karczemna awanturę ;)
Najgorzej muszą się czuć dzieci takich osób. Dla mnie to brzmi jak: Nie niszcz sobie życia dziećmi, tak jak my zniszczyliśmy sobie życie tobą. Straszne usłyszeć coś takiego od swoich rodziców.
Aż się miło czytało :) Fajnie mieć takich wyrozumiałycj rodziców, którzy nie są hipokrytami.
Jak dziewczyna mówi o wpadce? A.. bo gumka nam pękła. Każda tak tłumaczy wpadkę. A potem jednak sie okazuje, że koles opowiadał przez kilka miesięcy swoim kumplom, że jadą bez gumy lub na przerywanym. :D Znam już kilka takich historii. Historii o pękniętych gumkach też kilka, tylko dziewczyny leciały wtedy do lekarza lub apteki (w zależności czy to bylo przed ellaone na receptę)
Ale może oni wzięli już ślub? Albo może ona była planowana?
Pierwszy seks i od razu ciąża? To się nazywa życiowy pech
I właśnie z powodu takich poglądów edukacja seksualna jest tak ważna! Ciąża przy pierwszym razie, to nie pech, tylko statystyka. Nie ma znaczenia, czy to pierwszy, czy tysięczny raz - istotny jest aktualny stan poziomu hormonów kobiety, dzień cyklu.
Wcześniej o tym nie wiedziała?
Nie musiała na to zwracać uwagi, a jeśli jej rodzice są wierzący, to pewnie niekoniecznie chcieli się tym faktem chwalić ;)
Jak pojdzie tak dalej to może pra-prawnuków dożyją
To u mnie by się darli, bo mieli po 30 lat.