#e995C
Pielęgniarki przegoniły mojego tatę, więc ten, niewiele myśląc, pojechał po teścia na wódkę. Usiedli razem na krawężniku pod naszym domem. Na ulicy wszyscy się znali i każdy wiedział, że moja mama niedługo ma urodzić. Tego upalnego dnia mój ojciec i dziadek upili sporą część sąsiadów, za moje zdrowie. Pili tak sobie do momentu, gdy z domu zaczął dobiegać dzwonek telefonu. Tata odbiera:
- Halo?
- Czort się nam wykluł, już po wszystkim - odpowiedział kobiecy głos.
- A kto mówi? - zapytał z przerażeniem tata.
- A ile żon ci ku*wa rodzi?!
Przez ogromny wysiłek mama miała bardzo zmieniony głos, którego tata nie rozpoznał. Minęło ponad 21 lat, a tata do tej pory przeprasza za to mamę, gdy wspominają moje narodziny. :)
Duszno i PORNO :D
To raczej nie autokorekta a celowy zabieg. Kilkakrotnie słyszałem takie sformułowanie na parny dzień.
Musiałam kilka razy przeczytać ten wyraz, żeby się upewnić, że tym razem mózg nie podpowiada mi jakichś głupot xd
Od razu śmiechłem jak to przeczytałem :D
W 6 kl. podstawówki dokładnie to samo powiedziała pani z przyrody, gdy jako ciekawostkę opowiadała nam o jakimś kraju i wspomniała o klimacie...
Pozdrawiam pana Bekkera, katechetę z LO, u którego takie teksty były na porządku dziennym ❤️ xD
Głodnemu chleb na myśli. :D
Mój kolega urodził się w saniach ciągnietych przez konia,bo było tak zasypane,że nie dało się niczym innym przejechać. A potem tymi samymi saniami wrócił ze szpitala do domu. (96 rok)
pzez dobre 5 minut czytałam pierwsze zdanie bo totalnie nie mogłam ogarnac o co chodzi haha PORNO
Szczerze, to nie doczytałam do końca wyznania. 1. zdanie mi wystarczyło :D
Hahaha :D
Porno, ahhh ta wyobraźnia xD
dzida do szpitala hahahahaha
Ja bym chciał się urodzić gdzie jest porno ;)
Ludzie, ludzie, ludzie. istnieje coś takiego jak gwara. Duszno i porno to bardzo popularne powiedzonko na upalny dzień, lecz jedynie w Wielkopolsce. :D
Duszno i porno xD