#e8kXP

Za każdym razem, kiedy rozmawiałam z jakimś znajomym, okazywało się, że był w kinie na seansie p.t. "Kler". "Film kontrowersyjny, można się pośmiać, super obsada filmowa" - skoro większość opinii właśnie tak wyglądała, to stwierdziłam, że warto się na niego wybrać.

Już w kinie.
Podczas sceny, gdzie chłopiec z bidula za zasikane prześcieradło został zlany skórzanym pasem i wykorzystany przez starszego kolegę z pokoju, siedziałam wbita w fotel ze łzami w oczach i niemym krzykiem na ustach - w przeciwieństwie do chłopaka, który zaśmiał się i powiedział do kolegi "Dobrze mu tak". Popatrzyłam na niego jak na idiotę i spytałam "serio ciebie to bawi?", na co on powiedział "Z bidula wychodzi sama patola albo pizdusie, trzeba ich tępić od początku. Zresztą... widać, że też stamtąd jesteś, ale za mało cię w dupę wyruchali".

Wstałam i mu przyje*ałam. Chłopak w szoku, kumpel i ludzie na sali także. Popatrzył na mnie i szepnął "Co za suka", po czym chyba chciał się odwdzięczyć swoim ciosem, ale go uprzedziłam kolejnym sierpowym. Pochyliłam się nad nim i powiedziałam "Dobrze ci tak".
Przeprosiłam siedzących z drugiej strony i wyszłam z sali kinowej.

Byłam już na policji, składałam zeznania, odpowiem za to przed sądem.
Nie żałuję.
asienaebaam Odpowiedz

Jeśli to prawda, to szacun. Dziękuję Ci za taką reakcję.

PannaZmarsa

A ja uważam, że nie było warto go bić, nie był wart tego, by przez niego biegać po sądach i mieć jakieś brudy w papierach.

IrisvonEverec Odpowiedz

Nie pozostaje mi nic innego, jak gratulować postawy. Nie oglądałam filmu, jednak znam wiele takich filmów, gdzie jeden kona ze śmiechu, a drugi zalewa się łzami, jednak chłopak stanowczo przesadził.

przekazpodprogowy

Tak z drugiej strony barykady: zdarzyło mi się być w kinie na ekranizacji popularnej książki dla młodzieży. W pewnym momencie przedstawiona została śmierć jednego z dość istotnych bohaterów. Śmiech jaki mnie wtedy ogarnął zdziwił nawet mnie - i to nie tak, że śmierć mnie zaskoczyła, bo fabuła była mi znana z wyżej wymienionych książek. I bynajmniej śmierć ta mnie nie śmieszyła - przy czytaniu książki zdarzyło mi się nawet uronić łzę! A w kinie dziki napad śmiechu...

IrisvonEverec

Mi się zdarzyło być na premierze ostatniego Pottera w kinie, gdzie, jak wiadomo chyba już wszem i wobec, najpierw ginie Harry, a potem Voldemort. Przy pierwszym wybuchnęłam okrutnym, niekontrolowanym śmiechem, co spotkało się z lekkim zdziwieniem współwidzów, ale jakiś procent zaśmiał się z samej reakcji, a potem, gdy ginie Voldemort jęknęłam przeciągle "nieeeeee!" (Nie krzyczałam, było cicho na sali i prawdopodobnie wszyscy usłyszeli), co tym razem spotkało się z ze dwa razy większym śmiechem, niż pierwsza reakcja. Warto dodać, że w tamtym czasie miałam ksywkę "Voldi", stąd moje specjalnie przerysowane reakcje (byłam w kinie z koleżankami i z jakoegoś powodu się założyłyśmy, że coś wtedy "odwalę"; wygrałam tylko rozbawienie współwidzów 😢 😂). Spokojnie, mam nos. 😂

przekazpodprogowy

IrisvonEverec moja sytuacja też miała miejsce na jednym z filmów HP ale uważam, że mimo wszystko miło jest unikać spoilerów :P

IrisvonEverec

No, u mnie to chyba było nieuniknione... Próbowałam jakoś inaczej to napisać, ale brzmiało tak idiotycznie, że się poddałam. 😁

kamilx11 Odpowiedz

Przepraszam jak nie na miejscu, ale założę się od 100 dolców że jak gliniarze usłyszeli że mu dałaś po pysku to pękali z niego ze śmiechu. Tylko pamiętaj podważaj wszystko co on powie jeżeli nie będzie to zgodne z prawdą. Po za tym powtarzaj że to było w afekcie. Że to on cię sprowokował swoim komentarze w stosunku co do sceny filmowej o poważnej tematyce, wyśmiewaniu się z scen bicia i molestowania, czyli braku okazania kultury osobistej i empatii co osobiście cię uraziło. Jak wszystko pójdzie dobrze i (przepraszam za wyrażenie) gównojad nie miał obrażeń przekraczających 7 dni to ci mogą skoczyć.

kamilx11

PS.
Art. 217

§ 1. Kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

§ 2. Jeżeli naruszenie nietykalności wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.

§ 3. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Szczerze mowiac po zlozeniu zeznan dotarlo do mnie, ze moze i tego nie zaluje ale nie mam jak sie z tego wybronic. Niestety, zlamany nos i spuchnieta twarz przemawiaja na moja niekorzysc :/ Dzieki wielkie za rade, teraz przynajmniej wiem co mam mowic, nie mam zamiaru placic komus odszkodowania za zniewazenie mojej osoby.

Marian6660

@bruksel99 @kamilx11
Niestety rada kamila nie do końca Cię dotyczy.
Jako, że złamałaś mu nos to z art 217 przechodzimy na art 157.

Sugerowana linia obrony:
Oczywiście powołujemy się na działanie w afekcie, silne emocje etc.
Następnie argumentujemy, że umyślnie dopuściłaś się tylko 217.
Następnie "po czym chyba chcial sie odwdzieczyc swoim ciosem" z tego zdania wywalamy "chyba", mówimy o strachu, "bo to chłopak większy, silniejszy.. uderzyłam bez zastanowienia i przestraszyłam się, że zrobi mi za to poważną krzywdę... uderzyłam drugi raz na oślep..." podciągamy 157 pod samoobronę. Z dobrym prawnikiem skończy się na odstąpieniu od wymierzenia kary.
Pozdrawiam.
P.S. kamil - "mogą ci skoczyć" to drobna przesada, ponieważ sąd MOŻE, ale NIE MUSI, odstąpić od wymierzenia kary.

kamilx11

Fakt moja niedoszacowanie, ale nie znałem powstałych obrażeń. Ale tak jak kolega Marian6660 mówi będzie dobrze się bronić. Sam mam sprawę z art. 157 i art. 160 jako poszkodowany. Więc długa droga przed tobą, moja sprawa trwa już ponad rok czasu. A i jeszcze jedno nie mieszaj się w zeznaniach musisz cały czas trzymać jedną linię obrony mogą ci się delikatnie pomylić dni, daty, ale żebyś nie myliła faktów.

Gro9 Odpowiedz

Hmmm
czy tylko ja zauważyłem że ten idiota stwierdził że:
"patola albo pizdusie, trzeba ich tepic od poczatku"

a autorka właśnie "przytępiła" typowego bezmózgiego "patola" ?

CannabisWhisky Odpowiedz

Jakos nie chce mi sie wierzyć, ze w kinie pobiłaś chłopaka i nikt nie zareagował, zwłaszcza ze ochrona pozwoliła Ci wyjść. A jak doszlo do tego, ze bylas na policji, sama sie zgłosiłaś? Malo wiarygodne, ale to juz moje odczucie.

6NazwaUzytkownika6

Niestety, ale w większości przypadków mało kto reaguje na przemoc wobec mężczyzn. Sytuacja mogla tez wyglądać tak, ze ludzie, którzy byli świadkami, może słyszeli ich rozmowę, byli po stronie autorki. Nie w każdym kinie ochrona zaraz Cię wyniesie za złe zachowanie, zależy czy to było malutkie kino w małym mieście, czy większe w wielkim mieście.

blacksm Odpowiedz

Gdy sam byłem na seansie tego filmu, przy tej scenie też ktoś się zaśmiał, więc to napewno nie jedyny taki przypadek. Wtedy wszyscy popatrzyli na niego jak na debila, po czym zmieszany ucichł.

Pelikanowa Odpowiedz

W sumie zasluzył. Wystarczyło go zwyzywać od pedofili, skoro go kręcą takie tematy.

KaraNara Odpowiedz

Dziękuje, teraz już wiem, ze nie chce na to iść do kina.

GeddyLee Odpowiedz

A potem się obudziłaś

slackerbitch Odpowiedz

Oboje zrobiliście wiochę.

Zobacz więcej komentarzy (34)
Dodaj anonimowe wyznanie