#e7I4g
Mimo to chłopak nalegał, żebym spróbowała coś przetłumaczyć, bo naprawdę jest ciekawy. Obiecałam, że coś mu wyślę następnego dnia, więc wymieniliśmy się numerami.
I tak zaczęłam tłumaczyć różne, mniej znane, wiersze i piosenki, które uważałam za ciekawe i głębokie. Zawsze coś tam zmieniałam i sprawdzałam, czy wyszukałby w internecie, gdyby wkleił jakiś fragment.
On był "moją" poezją zachwycony, zaczęliśmy się spotykać i zostaliśmy parą. Namawiał mnie, żebym spróbowała wydać mój tomik poezji, może nawet przetłumaczony, wystarczy tylko to trochę podszlifować, on mi pomoże. Wymówiłam się tym, że te wiersze są zbyt osobiste i nie chcę ich nigdzie publikować.
No i tak sobie żyjemy już od dwóch lat. Co jakiś czas "piszę" nowy wiersz (ostatnio siadło "Wodymidaj" Kwiatu Jabłoni, był zachwycony). Mam ogromne wyrzuty sumienia, ale to kłamstwo zabrnęło już za daleko i nie umiem powiedzieć mu prawdy. Kocham go bardzo i nie chcę, żeby mnie miał za kłamczuchę.
Kreując nowego siebie, w celu zainteresowania innej osoby swoją osobowością, warto najpierw przemyśleć, jak długo taką kreację damy radę utrzymać ;]
Może spróbuj się pomału z tej "twórczości" wymiksować jakimś stopniowym zanikiem weny (nie każdy kto coś pisze, robi to do końca życia). Po jakimś czasie ubolewania nad tym stanem i zachęcania Cię do aktywności, powinien odpuścić, a skoro jesteście razem już dwa lata, to zapewne nie tylko z powodu "poezji", więc może po kolejnych dwóch, czy iluś, opowiesz mu to jako anegdotkę i pośmiejecie się z tego, jak bardzo się "poświęcałaś" by go zdobyć.
no nie? budowanie zwiazku na udawanym hobby czy cesze implikuje udawanie do konca zwiazku (lub zycia), nie chcialoby mi sie ;p
Raczej nikomu by się w nieskończoność nie chciało, tylko nie każdy o tym zawczasu pomyśli ;]
Teraz mu przetlumacz to...
Jestem glupia krowa
Zakłamana glowa
Dyletancka sowa
Literacka babka klozetowa
Durna białoglowa
To byla przedmowa
Bo przepraszam
Twoja, Kapusciana głowa :)
Autor:
AntekBezMajtek
No uwielbiam☺️
Hva serio nikt nie pytal, nie musisz sie popisywac
@bazienka Weźcie się spotkajcie gdzieś na mieście, pochlajcie raz a dobrze i będzie spokój
Podoba mi się "literacka babka klozetowa" 😉
mescherje probowalam ja ignorowac ze 2 miesiace w wakacje, to odnosila sie do kazdego mojego komentarza, prowokowala, zaczepiala, wyzywala itp., przywolywala mnie do wyznan, w ktorych nic nie pisalam itp. chora obsesja
tez mi brakuje przycisku "ignoruj" :/
Hva, u mnie faza na myslenie- wstawie cos w egzotycznym jezyku, bo to "takie fajne" byla jak bylam w 7 klasie sp., mialam ze 14 lat, potem mi przeszlo
jedno zdanko mi sie przypomnialo, opisuje cie przepieknie
"Ista quae spectantur, ad quae consistitur, quae alter alteri stupens monstrat, foris nitent, introrsus misera sunt." xd
nie ogarniasz tepaku
ty masz 2 razy tyle a jeszcze ci nie przeszlo szpanowanie tekstami w obcym jezyku, o ktore nikt nie prosil xd
@bazienka Ciebie o gównoburzę też nikt nie prosił, więc po prostu zignoruj osobę, którą niby chcesz ignorować.
NIBY - bo jednak nie ignorujesz, a wystarczyło olać jej komentarz. Tępaku.
On pisze po norwesku i czy to chwalenie? Może. Nauczyć się tego języka też nie jest łatwe i nie że względu na gramatykę a na wymowę. Niektórzy mają może potrzebę pochwalenia się. Tak czy siak ja gratuluję. Polak potrafi
Etanolansodu znowu się popsuje? Nic nowego, ja już się tylko śmieję z tego, jak bardzo ta dziewczyna pragnie atencji i być podziwiana. Ta chęć popisywania się i bycia ekspertką w każdej dziedzinie musi wynikać z jakiś głęboko zakorzenionych kompleksów.
Wiesz bazienka... gdy tak co chwile wyskakujesz, z dwojga złego jednak ty wychodzisz na tę niespełna rozumu :)
"...chcę żeby mnie miał za kłamczuchę." Jesli chcesz kontynuuowac znajomosc, to troche za pozno. No chyba, ze zaczniesz pisac samodzielnie. Sproboj po prostu. Wierszyc kazdy moze, jeden lepiej....
ehhh przypomnialy mi sie akcje typu "potrzebuje sie w tydzien nauczyc grac na gitarze, bo powiedzialam chlopakowi, z eumiem"
albo temat z powodu ktorego zostalam na kafeterii
- musze szybko schudnac 20 kilo, co mam robic?
- obetnij sobie noge
xd
taki mnije wiecej jest sns takich klamstw
Może zacznij narzekać, że nie masz ostatnio weny," twórz" coraz gorsze dna, a potem powiedz, że chyba się wypaliłaś.
Kiedy mówię Polska, widzę pszeniczny kłos wyrosły na tej ziemi; znajome boćki, co przycupnęły na przyjaznej mazurskiej chacie. Widzę bursztynowy świerzop, tańczący wśród fal burzanu...
Zapamiętaj, rozwalisz tym.
Wiesz, może gdyby to był chociaż wiersz... a to jednak cytat z filmu.
Polska literatura jest fantastyczna, ale jednak Autorka może w końcu powinna się przyznać chłopakowi, że w sztuce jest mało obeznana. W końcu to wyjdzie.
Powinnaś zacząć rzeczywiście pisać wiersze. To nie jest takie trudne, znajdujesz temat, zapisujesz jak to mniej-więcej ma wyglądać, a potem musisz to doszlifować tak żeby miało rym i rytm. Wymaga to trochę czasu, bo czasem trudno znaleźć odpowiednie słowa, ale da się. I z czasem jest coraz łatwiej.
Ahaaa...
Tak jakby mylisz poezję ze zwykłą rymowanką ;D
Dla większości ludzi pisanie wierszy to po prostu wymyślenie paru rymów i już.
Pisanie poezji jest jak kodowanie przemyśleń, a jej czytanie to odszyfrowywanie za pomocą kodu. Nawet jeżeli ktoś popracuje nad formą i w tym się wyćwiczy, bez wartościowego przekazu stworzy tylko puste wersety. (Mam/miałam w rodzinie dwóch poetów/pisarzy, ale nie z gatunku piszących do szuflady, a publikujących/wydających tomiki/powieści ;]).
Ale ty jesteś kłamczuchą
Miał za kłamczuchę? Przecież to właśnie zrobiłaś. Nie twierdzę, że to było jakieś ogromne kłamstwo na samym początku, ale skoro tak to ciągniesz od 2 lat, nie chcąc być kłamczuchą, to już coś dużego. I paradoksalnie właśnie nią jesteś.
Pomijając to, że jeśli chce się budować relację miłości i zaufania, to kłamiąc daleko się nie zajdzie. Serio wolisz żeby kochał obraz Ciebie, który mu sprzedajesz? Bo prawdziwej Ciebie nie kocha, bo jej nie zna.
Nie wiem, jak inni. Ja wiem, że ona wie. Chodzi mi dokładnie o to, co Tobie. Natomiast napisane dobitnie "przecież to właśnie zrobiłaś" ma na celu zwrócenie uwagi, że mając ją za kłamczuchę, widziałby ją prawdziwie.
Kocham go, i nie chce żeby miał mnie za kłamczuchę, dlatego przez dwa lata wysyłam mu nie swoje wiersze i wciskam kit, że są moje.
No cóż, tak w końcu postępuje ktoś, kto nie chce być uważany za oszusta.