#e3vF6
Para miała koleżankę. Groszem nie śmierdziała, więc na propozycję pary się zgodziła. Plan był taki, by on tę koleżankę zapłodnił. Jeśli dziewczyna by zaciążyła, mieliby dowód na to, że coś z jego partnerką jest nie tak. Kobieta zaszła, usunąć nie chciała (a taki plan był w razie gdyby zaszła), facet obecną kobietę zostawił dla tej koleżanki w ciąży.
Puenty nie ma, dziwi mnie tylko ludzka głupota.
Ciekawe na co by wpadli, gdyby mieli podejrzenie raka.
Koleżanka zrobiłaby chemię.
Albo AIDS, mozeby koleżankę tez przetestowali
u mnie na uczelni jeden typ spytal, czy pijawki lecza AIDS takze mozliwosci mamy mnostwo
a na raka witamina c
Mistrz
Rozumiem. Trzeba się przekonać czy jest się płodnym czy bezpłodnym przez zapłodnienie (lub nie) pierwszej lepszej osoby. Wszyscy tak robią, przecież badania lekarskie nie istnieją.
Mimo wszystko ta co nie zaciążyła wyszła na tym wszystkim najlepiej.
A jeszcze tak mi wpadło do głowy, że może chłop i koleżanka już wcześniej coś kombinowali na boku, tylko nie wiedzieli jak pozbyć się jego oficjalnej partnerki.
Może nawet koleżanka była wcześniej w ciąży
To teraz jeszcze powinni sprawdzic geny tego dziecka bo może ruchał ktoś inny.
Głupi z głupim zawsze się znajdą.
Bo faktycznie tak trudno pójść do specjalisty
Czapki z głów. O tak idiotycznym pomyśle dawno nie słyszałem.
czej... przetwarzam co przeczytałam... dalej nie rozumiem postępowania. Wygląda na to, że facet chętnie wykorzystał możliwość bezproblemowego skoku w bok i tak mu się spodobało, że już został.. Ech biedna kobieta.. nie tylko biedna emocjonalnie ale i intelektualnie.
aha czyli facet pociupcial a dziewczyna tak po prostu zgodzila sie na zdrade? no same sukcesy
ciekawe czy facet bylby taki chetny, by to ona przespala sie z jakims kolega?