#dxmYs

Mam dość siostry mojego męża. Cały dzień siedzi w domu, wychowuje dwójkę dzieci rocznego syna i 3 letnią córkę. Mieszka blisko nas i potrafi nawet kilka razy w tygodniu przyjść z dzieciakami kiedy tylko wrócę z pracy. Oczywiście nie uprzedza o wizycie bo w końcu jesteśmy najbliższą rodziną. 

Problem w tym, że kiedy wracam po 17 z pracy mam też inne obowiązki w domu. Czasami zwyczajnie chce odpocząć. Zdarza się, że jeszcze nie zdążę rozpakować zakupów jakie robię po pracy już słyszę płacz i krzyki jej dzieci na klatce.
Nudzi jej się cały dzień i zadowolona przychodzi na ploteczki. 

Kiedyś sugerowałam, żeby uprzedzała kiedy chce przyjść, mówiłam że mam jeszcze to czy tamto do zrobienia, co z tego ona potrafi siedzieć do 20.
Mąż pracuje na popołudniowe zmiany wraca po 20 więc obowiązek dotrzymania jej towarzystwa spada na mnie. 

Żaliłam się mu, że te wizyty są za częste i zbyt absorbujące kiedy np. chce coś ugotować przy 3 letnim dziecku biegającym po kuchni. Rozmawiał z nią niestety bezskutecznie. 

Ostatnio kiedy słyszę że nadchodzą nieproszeni goście nie otwieram, udaje że nie ma mnie w mieszkaniu. Ostatecznie jak dzwoni i pyta gdzie jestem bo nikt jej nie otworzył, mówię że mam inne sprawy do załatwienia po pracy, i najlepiej kiedy wcześniej będzie dzwonić i pytać czy mam wolny wieczór na "ploteczki".

Wczoraj znów przyszła. Tradycyjnie bez uprzedzenia. Znów jej nie otworzyłam.
Nie chce sprawiać jej przykrości to na prawdę sympatyczna dziewczyna. Niestety nic do niej nie dociera ani subtelne sugestie, ani prośby i jasne komunikaty że nie mam czasu i ochoty na jej wizyty.
owocowyczwartek Odpowiedz

Podobasz mi się, stawianie granic to ważna rzecz. Jednak duma wobec Twojej stanowczości nie zmienia faktu, że zapomnę to wyznanie za minutę.

SarahMamah Odpowiedz

I dobrze robisz. Wizyty należy zapowiadać.

Raz23babajagapatrzy Odpowiedz

Moim zdaniem dziewczyna jest po prostu bardzo samotna. Siedzi calymi dniami z dziecmi, nie ma nikogo doroslego do zwyklej rozmowy, wiec wykorzystuje pierwsza okazje do kontaktu z innym człowiekiem. I absolutnie nie usprawiedliwiam jej zachowania, i rozumiem twoje zirytowanie. Po prostu chcialam zauwazyc jak czesty to jest problem. Maz pewnie w pracy, ona tkwi w domu z dwojka dzieci. Pewnie tez jest sfrustrowana i zmeczona cala ta sytuacja.
W sumie nie widze dobrego wyjscia z takiej sytuacji i naprawde ci wspolczuje. Probowalas z nia szczerze porozmawiac? Tak od serca, ze tak powiem. Moze pokazanie jej, ze widzisz jej problem, pozwoli ci w pewnym sensie rozwiazac twoj?

Kurina3

Może zabrać dzieci na plac zabaw, tam na pewno znajdą się inne znudzone mamy, z którymi może nawiązać kontakt.

WendyWu Odpowiedz

Dobrze robisz
Do mnie nikt nie ma przychodzić bez zapowiedzi
Szanujmy się

Kurina3

Do mnie też, nawet siostra, która mieszka trzy ulice dalej, nie przychodzi bez zapowiedzi.

Kris2020 Odpowiedz

Może włącz ją w pomoc przy obowiązkach jak przyjdzie. Obieranie warzyw do obiadu, sortowanie i składanie prania, odkurzanie. Sama zacznie dzwonić i pytać czy jesteś zajęta czy wolna.

bazienka

- czesc, moge wpasc?
- wlasnie konczy mi sie prac 2 pralka, wbijaj, pomozesz uprasowac!
- eee... chyba zostawilam zelazko na gazie, to paaaa ;p

CzarnyOpal

Kris, dokładnie. Przy obowiązkach domowych każda para rąk się przyda. "Jak fajnie że wpadłaś, pokroisz mi marchewkę do obiadu?" Wyłuszczysz wiśnie na dżem?" Jak autorka to dobrze rozegra to będzie jeszcze miała darmową pomoc domową.

Dragomir

Żelazko na gazie :))

Eureenergie

Odechce sie odwiedzin ;)

Archos

jak miło że jesteś pomożesz mi uporządkować piwnicę - im większy hardcore zorganizujesz tym większy sukces osiągniesz, bo albo będziesz miała pomocnika do wszystkiego albo święty spokój

PiratTomi

Wpuszczaj do domu i traktuj jak powietrze. Rozmawiaj przez tel z przyjaciółką, weź długą kąpiel. Możesz też wyjść i zamknąć drzwi na klucz (tak by nie mogli otworzyć od środka).

Corazwiecejpustki Odpowiedz

No, ale dlaczego nie wykonujesz swoich domowych obowiazkow mimo jej obecnosci. Moze pomoglaby ci w tym?

PrzezSamoH

W końcu to najbliższa rodzina. Można chociaż zaangażować do pomocy dziewczynkę, bo zapewne matka ogarnia roczniaka:d

PiratTomi

Nie każdy chce sprzątać albo rozwieszac bieliznę przy gościach.

Lunathiel

Nie każdy chce cokolwiek robić przy gościach, są ludzie którym lepiej się sprząta, gotuje itp. samemu. Osobiście nienawidzę jak ktoś mi patrzy na ręce i nie przepadam nawet za próbami pomocy, bo zwyczajnie wiem że sama wszystko zrobię szybciej. Jak mam obowiązki to chcę je zrobić sama, a z gośćmi lubię posiedzieć i pogadać jak już wiem że mam na to wolny czas, dopiero wtedy sprawi mi to przyjemność zamiast mnie zmęczyć. Ta laska najwyraźniej tego nie rozumie.

PrzezSamoH

Okej, ale dziewczyna i tak przychodzi. Mimo rozmów, próśb, olewania jej wizyt. Autorka mogłaby przynajmniej mieć jakąś korzyść z tych jej ciągłych odwiedzin, a może dziewczyna zniechęciłaby się tym zaganianiem do pomocy ;)

PiratTomi

A ona powie: nie przeszkadzaj sobie. Rób, co masz zrobić. Ja ci dotrzymam towarzystwa". Najlepiej by było, by to mąż wytłumaczył siostrze, że nie powinna wpadać bez zapowiedzi. Można też zacząć wbijać do niej, tak by nie miała chwili by ogarnąć mieszkania przed wizytą niezapowiedzianych gości.
Choc najlepszą opcją jest powiedzieć wprost. Bez gierek, bez podchodów. Obrazi się to trudno.

bazienka Odpowiedz

to jeszcze nie odbieraj jej telefonow i bedzie ok
obrazi sie i zyskasz spokoj

Zmeczonaoddychaniem Odpowiedz

Po prostu ja olewaj jak przychodzi niezapowiedziana. Jak jzu ja wpuścisz to prasuj przy niej, odkurzaj czy nawet gotuj z wymowna miną. Albo dalej nie otwieraj., aż załapie.

JedenDziewiecTrzy Odpowiedz

Ona sobie odciąża tobą zajmowanie się dziećmi xd

Archos Odpowiedz

telefon i ustalenie godziny to raczej kwestia manier i umiejętności obsługi dość prostego urządzenia a nie działanie terapeutyczne, więc raczej nie trzeba do tego 100 rozmów i wyżalania się albo jakichś innych podchodów
może nie dojrzała jeszcze do tego, żeby dzwonić więc pewnie metodą behawioralną się ją w końcu wyuczy, teraz objawi się inteligencja gościa i autorka zmierzy ją po długości czasu jakiego potrzebuje na przyswojenie tej prostej zasady, żeby użyć telefonu przed wizytą
oczywiście mogłabyś też kilka razy otworzyć jej niemal nago mówiąc, "o, nie uprzedziłaś, ale proszę wejdź" co mogłoby również poskutkować - ale to już metoda ekstremalna, lepiej nie otwierać :D

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie