#IMaYi

Mam mieszkanie we Wrocławiu. Zwykłe dwupokojowe, w całkiem fajnej lokalizacji. Ja i większość mojej rodziny mieszkamy kilkadziesiąt kilometrów od Wrocławia. Mieszkanie obecnie wynajmuję, mam z tego jakieś 1300 zł miesięcznie zysku.

W zeszłym roku córka mojego chrzestnego, a moja kuzynka, skończyła liceum. Na studia złożyła dokumenty do Wrocławia i tam od października chciała zamieszkać. W sierpniu pojawił się temat mojego mieszkania. Rodzice kuzynki zapytali się mnie o nie, czy ktoś tam mieszka itp. Zgodnie z prawdą powiedziałem, że właśnie kogoś szukam do tego mieszkania. Powiedzieli więc, że moja kuzynka się tam chętnie wprowadzi z koleżanką. Powiedziałem, że nie ma problemu i dla młodej zrobimy trochę taniej niż zwykle. W tym momencie nastała grobowa cisza. Po chwili świeckie oburzenie, że jak to ma płacić, przecież to rodzina i tak dalej... Powiedziałem, że nie będę przez 5 lat jej studiów stratny ze 30 tys. złotych, bo mnie na to nie stać. Zaczęło się dalsze gadanie itp., oczywiście ja nie odpuściłem. Powiedziałem, że 500 zł za pokój to dobra cena i jak nie chcą, to niech sobie kuzynka czegoś innego.

Oczywiście do tej pory się do mnie nie odzywają, chociaż większość rodziny jest po mojej stronie. Kuzynka za to płaci 500 zł, ale za miejsce w dwuosobowym pokoju, a ja sobie na swoim dalej spokojnie zarabiam :)
PurpleLila Odpowiedz

500 zł za jedynkę we Wrocku... marzenie

bullseye

Za miejsce w dwuosobowym pokoju, więc zakładam, że ma jeszcze współlokatora/współlokatorkę.

PurpleLila

No taaaak ale u rodziny płaciłaby jedynie 500 za pokój jednoosobowy. Przeczytaj jeszcze raz tekst.

moiteur

Dokładnie, moja pierwsza reakcja "cholera, ale tanio" :D

Tamiflu

Płacę 500 za 14 m2 jedynkę + rachunki około 50 na głowę z internetem, w całkiem dobrej lokalizacji. Trzeba szukać i nie zgadzać się wysokie kwoty.

MrSuicide

Mam jednoosobowy w Wrocławiu też za 500 +50 jakoś rachunki

anonimowawisienka

Moja koleżanka płaci jakieś 450 czy coś za całkiem spore mieszkanie w Lublinie zaraz obok swojej uczelni ;)

Dragomir

Plus co tydzień gała właścicielowi w tym Lublinie?

jakosbedzie

@Dragomir
Tak, co tydzień gała, ale raz w miesiącu musi na tokarce zrobić zamiast gały nogę do stołu. To się później sprzedaje i dlatego tak tanio. Tylko nie mów nikomu, bo im skarbówka wejdzie.

Louisjana Odpowiedz

No i prawidłowo. Z taką rodziną to i na zdjęciu kicha być...

Matusz

Eehhh... nie ma to jak rodzinka :/

Jababa Odpowiedz

Ja mam mieszkanie na wynajem w Warszawie, mieszkam na tym samym osiedlu. Dwa lata temu moja bliska koleżanka musiała przyjechać z Austrii, bo jej niepełnosprawny syn musiał przejść jakąś operację w Polsce (taniej niż w Austrii). Mieszkanie na parterze,więc wygodnie wchodzić z wózkiem inwalidzkim, lokatorów akurat nie było, to ją zaprosiłam. Mowy nie było o opłatach,uznałam ich za swoich gości.Mieszkali prawie dwa miesiące, po udanej operacji i kilku wizytach kontrolnych wrócili do Austrii. Potem znalazłam pieniądze schowane w szafce, w kopercie z napisem "z podziękowaniem i na to, co zużyliśmy". Chciałam oddać, ale ona nie chciała przyjąć, faktycznie wystarczyło na opłaty licznikowe.
Jakiś czas po tym, miałam już lokatorów i odezwał się mój daleki kuzyn.A raczej kuzyn kuzyna kuzynki. Bo robotę w Warszawie znalazł i mieszkania szuka. Tłumaczę mu, że mam lokatorów, ale rozejrzę się, coś mu znajdę i dam znać. A on na to z oburzeniem, że on płacić nie będzie, bo się dowiedział, że koleżance pozwoliłam mieszkać za darmo, to tym bardziej rodzinę powinnam przyjąć! Wyrzucić płacących lokatorów i dać jemu! Odmówiłam, obraził się i zerwał kontakt. W sumie nie odczułam różnicy, bo tak widywaliśmy się zwykle tylko na pogrzebach czy ślubach.

olaola222 Odpowiedz

rozumiem że można jak mieszkanie stoi puste pozwolić się przespać kilka dni komuś z rodziny, rozumiem że można policzyć taniej jak to ktoś z rodziny (chociaż uważam że bez przesady, nie jest to obowiązek) ale nie rozumiem że ktoś może uważać że wynajmie mieszkanie za darmo i się obrażać. Dla wynajmującego jest to dodatkowe źródło dochodów, więc absolutnie nie widzę powodów żeby komuś, nawet rodzinie kasę oddawać. Też wynajmuję komuś mieszkanie i chyba bym śmiechem zabiła gdyby ktoś z rodziny tak po chamsku mnie potraktował. Na szczęście moja rodzina takich chamskich zagrań nie miewa.

ArcyCiekawaNazwa Odpowiedz

No i dobrze zrobiłeś

Aliccjaa Odpowiedz

Dobrze autorze, ze się niedales. Mi to by sumienie nie pozwoliło siedzieć w czyimś mieszkaniu za darmo przez tyle czasu. Chociaż mam chrzestnego, który wręcz się zachowuje jak twoja nieciekawa cześć rodziny

Donna Odpowiedz

"Świeckie oburzenie" ;)

sefren Odpowiedz

To jakieś powszechne "po znajomości zrób taniej a najlepiej za darmo". Tylko... co to za znajomość, skoro wynajmujący/ sprzedający/ wykonujący usługę ma na tym tracić? Czemu nie "po znajomości zapłacę ci więcej"? W końcu skoro tak się bardzo ceni tę znajomość...

pupablada Odpowiedz

Tak to jest z rodzinką

kokolada Odpowiedz

Pazerna ta twoja rodzina współczuje :/

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie