#drbdF
Mój kolega ze studiów, leser i obibok, każdy rok zaliczał w dwa lata, ale jakoś się prześlizgiwał. Aż w końcu trafił na przedmiot, z którego nie dało się prześliznąć – biochemię.
Biochemię wykładał starszy profesor, wyjątkowy dziwak, który osobiście przeprowadzał egzamin ustny. Zestaw pytań losowało się z wielu kartek rozłożonych na stole, odwróconych drugą stroną.
Kolega poszedł na pierwszy termin i oczywiście kompletnie nic nie umiał, ale zapamiętał pytania i dyskretnie zaznaczył zestaw, żeby go „wylosować” na drugim terminie.
Liczył na swój sokoli wzrok, ale się przeliczył, bo profesor za bardzo patrzył na ręce i nie mógł losować zbyt długo. Znowu nic nie umiał, ale oznakował drugi zestaw.
Na egzaminie komisyjnym udało mu się znaleźć jeden z zaznaczonych zastawów i dostał czwórkę...
Prof. miał komplet pytań na wszystkie terminy i studenci nie zrobili bazy już po pierwszym egzaminie..?
Albo nie chciało mu się wykuć wszystkich pytań, wolał wykuć jeden zestaw
Nic dziwnego, że poziom naszych uczelni to dno.
Poziom naszych uniwersytetów to dno, bo zajęcia są bardzo teoretyczne, bo wymaga od studentów kucia na pamięć - często po zdanym egzaminie zwyczajnie zapominamy tego co się wyryło, byle zdać. Zajęcia praktyczne są bardziej rozwojowe i dużo więcej się człowiek nauczy.
No ale tak czy inaczej musial pojsc na komis, a to juz cos, chocby stres. Pamietam u mnie na 3-cim roku dokleili nam chyba statystyke z tego co pamietam. Przedmiot nie tak do konca zgodny z profilem moich studiow ale czy mielismy jakis wybor? Tak czy inaczej wykladowczyni byla kosa jakich malo. A i sam przedmiot nie byl latwy do ogarniecia i sporo osob mialo problemy. Na letniej poprawkowej sesji bylo chyba z 60% grupy. Sklamal bym mowiac, ze super sie przygotowalem do egzaminu, cos tam umialem ale nie wiem czy by to starczylo aby sie przeslizgnac. Tak czy inaczej czekamy na psorke, mija 15 min, 30 min, godzina, a jej ciagle nie ma. Idziemy do dziekanatu aby skontaktowac sie z nia telefonicznie. Starosta zdobyl do niej numer i dzwoni. W odpowiedzi uslyszal, ze "zapomniala" i ze ma zebrac indeksy i zostawic w dziekanacie bo wszyscy co przyszli maja 3 :)