#Tm4X5
Ona w jednej chwili posmutniała i z powagą w głosie powiedziała: „Wiesz, kochanie, te kwiatki dostałam od mojej pierwszej miłości. Później on zmienił szkołę i nasz kontakt się urwał. Potem to już poznałam twojego dziadka, ale nigdy nie zapomnę, jak bardzo kochałam Kazika...”.
Wzruszyłam się i kiedy chciałam się odezwać, babcia nagle uśmiechnęła się szeroko od ucha do ucha i dodała: „Żartowałam, malutka. Te kwiatki kiedyś ukradłyśmy razem z koleżankami z cmentarza”.
A to śmieszek :D
Taki zwrot akcji to ja lubię :D
Ja też 😂
Wiesz nie chce ci psuc tego, ale babcia raczej powiedziala o tym cmentarzu, zeby nie zasmucac wnuczki czy cos Nikt normalny by nie zachowal ukradzionych kwiatkow ze cmentarza.
Babcia-smieszek <3
Babcia śmieszek, a i pamięć jaka dobra 👏😁
Podobno im człowiek starszy, tym bardziej przypominają mu się rzeczy z dzieciństwa :)
Babcia mistrz śmieszkowania 😂
Wydaje mi się, że z tym Kazikiem to była prawda. Może babcia chciała komuś powiedzieć o tym, że nie może zapomnieć o kimś kogo kocha( ła )? Ale jednocześnie po wypowiedzeniu tych słów przestraszyła się, że jej ( być może) największy sekret ujrzał światło dzienne i od razu chce temu zaprzeczyć. ;)
A może, ma cmentarzu nie była z koleżankami, tylko właśnie z Kazikiem :)
co za zwrot akcji :D
Babcia Prankster XD
Babcia śmieszek.
I jest to tak anonimowa historia, że nie opowiedziałabyś jej nikomu znajomemu?
już nie rzucajcie się tak o to..