Od pewnego czasu spotykam się z pewną dziewczyną. Ja mam 20 lat, ona 17. Nasze sytuacje rodzinne różnią się znacznie - mama Ani urodziła będąc nastolatką i wychowuje ją samotnie, ja urodziłem się, gdy moi rodzice byli około 40, stąd mam też sporo starsze rodzeństwo. Mój brat jest ode mnie starszy o 16 lat, a w życiu nie miał do tej pory szczęścia w miłości. Do czasu odebrania nas po imprezie i odwiezienia Ani do jej domu, przed którym czekała na nią mama.
Za pół roku mój brat zostanie moim teściem, a teściowa moją bratową... Ba! Ania będzie miała siostrę, a ja zostanę wujkiem.
Babcia w niebie pewnie śmieje się, że to historia jak z telewizji - szkoda tylko, że z "Mody na sukces" :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Zamieńcie się z bratem dziewczynami i wg słynnego ciągu wniosków będziesz swoim dziadkiem
Nie podoba mi się ta różnica wieku
A co jest nie tak?
Czemu niby xD znam duzo ludzi w związkach +3, +5, +10 lat etc. Sama jestem w jednym gdzie różnica jest 7lat
Jeśli różnica wieku wynosi ponad dwa lata to moim zdaniem dorosły powinien poczekać z dobieraniem się do nieletniej. Uważam, że wiek 17 i 20 to trochę zbyt duża przepaść jeśli chodzi o cele w życiu i osobiście w życiu bym w wieku 20 lub nawet 19 lat nie dotknęła osoby poniżej 18 roku życia dla własnego czystego sumienia. Jak pełnoletni z nieletnimi mogą się umawiać i legalnie uprawiać seks to czemu by nie pozwolić również pornografii z udziałem osób w wieku 16 i 17? Moim zdaniem to trochę pchanie granic i na pewno nie myślała bym miłych rzeczy o osobach z taką różnicą wieku. Jak by miała 18 a on 21 to wyglądało by to troszeczkę lepiej, ale też budziło by obawy, ze dorosły robił podchody do nieletniej. Plus autor pisze, że się umawia od jakiegoś czasu i już chyba planują ślub, mówi, że teściowa, teść, czyli raczej to nie tak, że się parę miesięcy znają.
Rozumiemy różnice w wieku, ale zależy w jakim wielu występuje ta różnica. Na ten przykład w porównaniu wieku partnerów 18-28 jest to ogromna różnica ale już w wieku 28-38 to już nie taka straszna z powodu dojrzałości osoby osób (oczywiście jeżeli obie jakiosoby są na tyle dojrzałe aby zapoczątkować związek).
W tym wieku to już nie taka duża różnica. Widoczna, ale nie duża - 17-latka to już nie dziecko, a 20-latek to jeszcze nie dorosły
Wy tak serio? Przecież to jest tylko 3 lata. Jakby miał 30, to rozumiem, ale 17, a 20 to przecież żadna różnica. Ani ona nie jest dzieckiem, ani on nie jest tak naprawdę dorosły. Równie dobrze mogą nawet chodzić do tej samej szkoły (technikum). No w życiu bym nie pomyślała, że ktoś mógłby w takiej sytuacji w ogóle zwrócić uwagę na różnicę wieku...
@Ankaa co nie? Tez nie rozumiem oburzenia. Między moimi rodzicami tez jest różnica 3 lat, a zaczęli się spotykać kiedy mieli po 17 i 20. Siedemnastolatka to już dojrzała fizycznie kobieta, nie ma tu mowy o żadnych zboczeniach. A jeśli chodzi o kwestie dojrzałości psychicznej, to pewnie i tak obojgu jeszcze sporo brakuje.
No co Wy? Przecież to PEDOFILIA, bo nie ma 18. Bober zarasta po 18 i cyce też wtedy dopiero rosną, a do pełnoletności to bawi się przecież barbi i jednorożcami z kreskówki.
To twój problem. Albo przejdziesz nad nim do porządku, albo będziesz się denerwować cudzym życiem. Osobiście wolę nie dopierdalać się do tego jak żyją inni.
KlaraBarbara Przecież ślub planuje brat autora (ok. 40-letni) z matką dziewczyny autora. Nie młodzi.
Kurcze, naprawdę niezłe :) co jeszcze więcej, gdy się ożeni z Anią, to jego żoną zostanie jego bratanica.
Szkoda mi Ciebie i jej.
Dlaczego?
Nie rozumiem tej historii
Brat autora spiknął się z matką Ani (dziewczyny autora)