#dlLkB

Pochodzę z dość dużej rodziny, jest nas czwórka, same dziewczyny. Mam starszą o 4 lata siostrę, młodszą o 6 lat i o 9 lat. Kiedyś oglądałyśmy wspólnie z młodszą o 6 lat siostrą słynne "Rozmowy w toku". Padło słowo "prostytutka". Moja wtedy 6-letnia siostrzyczka zaczęła dopytywać, kto to jest, więc skierowałam ją do mamy. Mama jak to mama, odpowiedziała jej, że "Prostytutka to taka pani, która ma dużo panów".

Program się skończył, każda wróciła do swoich obowiązków, a ze szkoły wróciła najstarsza siostra, która niedawno zerwała z chłopakiem i często zamykała się w pokoju i płakała. No więc kochana młodsza siostrzyczka chcąc ją pocieszyć, poleciała do niej do pokoju, usiadła przy niej, przytuliła i mówi: "Nie martw się, przecież możesz zostać prostytutką i będziesz miała dużo chłopaków".
Aura90 Odpowiedz

@eisjugolaz Ale dlaczego bujdą? Tak się właśnie dzieje, gdy dorośli wytłumaczą coś dziecku zbyt powierzchownie. Dzieci do pewnego wieku odbierają każdą informację dosłownie. Prostytutka ma dużo panów = prostytutka ma fajnie, bo ma wielu adoratorów. U mnie w kuzynostwie doszło do równie niezręcznej sytuacji, gdy młoda lat 5 na spotkaniu rodzinnym stwierdziła, że jej 13-letnia siostra jest DZIWKĄ; a na pytanie skonsternowanych krewnych dlaczego tak uważa, beztrosko odpowiedziała "ponieważ ciągle się DZIWI". Kwintesencja dziecięcego myślenia - usłyszała gdzieś to słówko, nikt w porę nie zainterweniował, więc zinterpretowała je sobie adekwatnie do swojego poziomu wiedzy.

Dodaj anonimowe wyznanie