#djmCp

Rzecz dzieje się w supermarkecie.

Mały chłopiec (ok. 6 lat) krząta się po sklepie z plecakiem. Jest z nim mama. W pewnym momencie chłopiec zrzuca plecakiem czekolady z półki. Wywiązuje się dialog:
Mama: „Widzisz co zrobiłeś? Teraz trzeba to pozbierać... Trzeba uważać, jak się chodzi!”.
Chłopiec (z oburzeniem): „Ale to wszystko przez ten je**ny tornister!”.

Mina m.in. mamy bezcenna...
hugendubel Odpowiedz

Powinien zdjąć plecak i trzymać w ręku. Podobnie w komunikacji miejskiej o czym niektórzy zapominają. Szczegolnie osoby które mają problem z orientacją przestrzenną. W skrajnym przypadku takie odoby mogą narobić spustoszenia na parkingu.

Dragomir Odpowiedz

Czytał Karol Strassburger.

nata Odpowiedz

Napewno było śmiesznie słyszeć to na żywo, ale jest to historia jakich milion, nie warta opisania w internecie. Dziecko przeklęło. Tyle.

Dodaj anonimowe wyznanie