#diDpR

Wróciłam do domu rodzinnego i w swoim pokoju znalazłam chustkę, którą związywałam sobie włosy jeszcze w czasach liceum. Postanowiłam przypomnieć sobie jak to było pięknie być nastolatką, zgarnęłam włosy i okutałam je tą całą chustką, po czym spojrzałam w lustro. Obraz, który zobaczyłam był straszny, i to wcale nie dlatego, że uświadomiłam sobie, jaka jestem już stara, tylko dlatego, że w chustce był pajęczy kokon i setki małych pajączków rozlazły mi się po moich kręconych włosach. Szok, przerażenie, obrzydzenie! Wbiegłam pod prysznic i odkręciłam gorącą wodę. Stałam tam i krzyczałam z przerażenia - panicznie boję się pająków! Rodzice nie byli w stanie dobić się do drzwi łazienki, więc słysząc mój okrutny jazgot zadzwonili po służby ratunkowe. Na miejscu zjawiła się straż pożarna, policja i karetka - no totalna dyskoteka pod domem, więc wszyscy sąsiedzi przyszli obejrzeć, jak po jakimś czasie stoję w ręczniku na podwórku i tłumaczę im wszystkim, że to przez pająki. Mało mnie do wariatkowa nie odwieźli... w każdym razie to była taka sensacja na wsi, że nawet ksiądz o tym wspomniał na kolejnej mszy.

Wstyd, którego nie zapomnę do końca życia.
Uzytkownik404 Odpowiedz

Trochę za dużo rzeczy się w tej historii nie klei. Po pierwsze zamykanie za sobą drzwi od łazienki przez osobę w panice...serio?
Rozumiem, że pewne odruchy mogą być głęboko zakorzenione, ale sama boję się pająków i jakby mnie oblazły to zaczęłabym się miotać i pewnie w końcu rozbiła o ścianę, i na pewno nie byłabym zdolna do tak skomplikowanych operacji jak zamykanie drzwi za sobą.
Druga sprawa, że będąc rodzicem i słysząc wrzeszczące dziecko (nawet dorosłe) prędzej spróbowałabym otworzyć sposobem albo wyważyć drzwi, jak sami nie byli w stanie to z pomocą sąsiada, zamiast w ciemno wzywać służby.
I trzecia rzecz, że autorka spędziła pod prysznicem tyle czasu, ze służby zdążyły przyjechać na zabitą dechami wieś... O ile OSP może być w pobliżu, to przypuszczam że na karetkę i policję w takich miejscach trochę się czeka... A oni jeszcze zamiast wejść do domu, skąd było wezwanie, zbierają się grzecznie przed domem i czekają, aż "ofiara" wyjdzie do nich w ręczniku i udzieli wyjaśnień...

Akantis

Też nic mi tu nie pasuje. Karetki nie wysyła się tak po prostu. Dyspozytor musi wiedzieć, jaki rodzaj karetki wysłać. Poza tym rodzice po kolei dzwonili na wszystkie alarmowe i wzywali specjalistów, chociaż wcale nie wiedzieli, co się stało?

SzklanaPogoda

A może przymierzała chustkę będąc w łazience, ergo zamknęła drzwi wcześniej. Rodzice mogą być w podeszłym wieku i nie dali rady otworzyć drzwi, albo sami spanikowali słysząc wrzaski

Ckawka

Akurat takie rzeczy robi się mimochodem.
Gdy miałam wypadek motocyklowy, to podniosłam się z ziemi, zdjęłam rękawice, zapięłam je, zdjęłam kask, schowałam do niego rękawice, zapięłam paski i rowniutko odłożyłam przy bandzie na drodze. Ot tak jak w domu.

nata

Jak po kolei? Słyszałeś o numerze 112? Poza tym służby często informują się wzajemnie, jeśli potrzebują swojej pomocy.

chlef123 Odpowiedz

a mnie ciekawi, że dyspozytor wysłał radiowóz i karetkę do kobiety krzyczącej w łazience, i dlaczego autorka wyszła przed dom w ręczniku zamiast się ubrać.

ohlala

Może z relacji rodziców wywnioskowali, że ich córka ma jakieś załamanie nerwowe i uznali, że to może być próba samobójcza? (o ile historia jest prawdziwa, w co wątpię)

nata

Akurat to jest bardzo proste.
Straż do wyważenia drzwi;
policja, aby im to umożliwić, a karetka no wiadomo - do udzielenia pomocy.

Franz1983 Odpowiedz

Ale bzdura. Może jeszcze CBŚ i ABW było, co? A z góry kręcił to wszystko śmigłowiec TVN

Akantis

Podobno nawet Mariusz Max Kolonko przybył z USA, by relacjonować na żywo.

nata

Ale akurat ten element jest prawdopodobny. Policja musi być, aby móc wyważyć drzwi, strażacy to robią, no a zespół ratownictwa medycznego miał udzielić jej pomocy (bo przecież nie było wiadomo co się stało).

Beacik Odpowiedz

Wbiegając w szoku do łazienki pamiętałaś o zamknięciu drzwi na zamek? Hmmm....

AmigosForever

A jakie dobre i mocne drzwi muszą mieć, że nie dali im rady sami

Niezywa Odpowiedz

Jasne jasne i mieszkasz w Australii?

kapelusz Odpowiedz

Drzwi z łazienki w 90%przypadkow mają zamek, który da się otworzyć od zewnątrz prostymi narzędziami. Właśnie na takie sytuacje.

NOTHING000 Odpowiedz

Wstyd? Raczej ogromny mandat powinien być :P Przez twoje wyglupy i durnotę rodziców ktoś gdzieś mógł stracić życie, bo nie doczekał przyjazdu karetki - gdyż ta była u ciebie 😠

Lyssa Odpowiedz

Zaraz, zaraz - biegniesz w panice do lazienki i zamykasz drzwi na klucz? W panice to predzej przez zamkniete okno sie wyskoczy, niz cokolwiek zamknie.

Dodatkowo - krzesłem przez łeb twoim rodzicom za bezpodstawne wzywanie slużb. Bo na tekst "corka zamknela sie w lazience i drze ryj jak opetana" nikt by sie nie ruszyl.

Aleisik Odpowiedz

A wtedy kierowca autobusu wstał i zaczął klaskać

titanic Odpowiedz

No wstyd. Mam nadzieję, że zapłaciłaś za interwencję służb.

Cichastalkerka

Przecież ona nikogo nie wzywala, nie miala świadomości że służby są wzywane

titanic

W takim razie, że jej rodzice zapłacili za interwencję służb.

Dodaj anonimowe wyznanie