#Zi4eC

Zostałem wychowany w katolickiej rodzinie, co niedzielę całą rodziną chodziliśmy do kościoła. Początkowo byłem bardzo religijny, dbałem nawet oto, by mieć równo ręce złożone, przysięgałem sobie, że nigdy nie będę mieć tak byle jak złożonych, jak inni. Kiedyś na YT obejrzałem filmik, gdzie bodajże Natanek czy inny nawiedzony ksiądz podnosił do rangi wielkich zagrożeń duchowych Hello Kityy, Halloween, black metal. Byłem tak fanatyczny, że nękałem brata, żeby wyrzucił lampion w kształcie dyni, bo to diabelskie. Miałem wtedy jakieś 12 lat.

Nagle wszystko się zmieniło. Jakoś, nie wiem jak, odsłuchałem nagranie jakiegoś gościa, który zaczął kwestionować moją wiarę. Wówczas uznałem Kościół za wroga numer 1. Na religii w szkole była niezła jazda. Radykalizowałem się w swoim antyklerykalizmie coraz bardziej, lecz wciąż byłem chrześcijaninem, o zgrozo bardziej gorliwym niż kiedyś, tylko miałem poglądy niczym wściekli protestanci za wojny 30-letniej. I wtedy zjawił się on. Świadek Jehowy. Zacząłem z nim korespondować przez pewną stronę, on mnie mamił urokami swojej wiary. Po kilka godzin dziennie potrafiłem siedzieć na tej stronie. Wtedy moja religijność sięgnęła zenitu. Dbałem, by w żaden sposób nie obrazić Jehowy, wszystkim wokół mówiłem o Jehowie i o wierze (miałem jakieś 15 lat). Na religii cyrki były jeszcze większe (rodzice nie chcieli mnie wypisać), a w kościele stałem jak słup patrząc z pogardą na tych bałwochwalców. Ja nie wiem, jak do tego doszło, ale nie widziałem żadnej skazy na organizacji, była dla mnie po prostu idealna. Normalnie byłem ślepy na niektóre rzeczy.

Na szczęście na swojej drodze spotkałem kogoś, kto otworzył mi oczy. Gdyby nie on, nie wiem, co by się teraz działo. Nawet nie wiecie, jak mi wstyd za to, co wtedy gadałem do znajomych. Później straciłem zainteresowanie religijnością, do czasu, aż spostrzegłem, że moja wiara słabnie. Za wszelką cenę nie chciałem jej stracić, rozpaczliwie modliłem się do Boga, aby mi ją przywrócił. Straciłem. I wiecie co? Dobrze się stało. Nigdy wcześniej nie byłem tak otwarty na rozmowę i innych ludzi. Już w katoliku nie widzę przebrzydłego bałwochwalcy, a w fanie Behemotha (którego z resztą słucham) okropnego satanisty. Widzę człowieka. Człowieka, z którym nie mam problemu pogadać bez emocji, wysłuchać, co nim kieruje i zrozumieć.
IwRu Odpowiedz

Z tego wynika, że twoim problemem nie są religie i wiara, tylko twoja naiwność. Zbyt łatwo cię zmanipulować i przekonać do czegoś nawet skrajnie odmiennego od poprzednich poglądów. Zacznij podchodzić z większą rezerwą do rzeczy, które mówią ci inni ludzie, bo być może aktualnie ktoś tobą manipuluje w innym aspekcie.... Ale fajnie, że teraz tak podchodzisz do ludzi, duży plus

Melancholija

Zgodzę się, że problemem nie jest religia ale nie powiedziałabym też, że zwykła naiwność. Wprawdzie głupio się nabierał na dyktatorów ale jednak był nastolatkiem i nie on jeden jako nastolatek wplątał się w jakiś sposób w coś radykalnego. Nastolatki często tak mają i w sumie dobrze, wiele można się nauczyć jeśli się z takiej radykalności wyrośnie.

jankostanko33 Odpowiedz

Jak dobrze dla Ciebie, żeś się nie urodził w kraju, gdzie panuje islamski fundamentalizm.

overreacting

Jak dobrze dla innowierców, że nie urodził się w otoczeniu fanatycznych islamistów

pacanek Odpowiedz

Łykasz jak pelikan.

Gro9 Odpowiedz

LoL. To się nazywa być podatnym na wpływy. Ciekawe czy to już koniec czy tylko kolejna "faza". I co ewentualnie będzie potem ? Może tym razem druga strona spektrum ? Satanizm. A może jakaś egzotyka ? Shintoizm ?

Kisielmielony

A może autor już dojrzał i sam podjął świadomą decyzje.

Kisielmielony Odpowiedz

Znam trzech ŚJ i ich historie są bardzo podobne do Twojej. Z tym, ze z tej trójki, dwóch dalej jest w zborze, to fanatycy, uznający tylko jedną prawdę.

Dragomir Odpowiedz

Choragiewka, na maksa w kazda strone.

tewu Odpowiedz

I wiesz, twoja obecna postawa jest chyba najbliższa docelowej postawie chrześcijańskiej ze wszystkich, które prezentowałeś, przynajmniej jeśli chodzi o postrzeganie drugiego człowieka.
A ks. Natanek głosi poglądy sprzeczne z nauczaniem kościoła.

KotOstry

W którym miejscu sprzeczne?

tewu

Chociażby w tym, że uważa różne przedmioty i idee za wytwór szatan (sławne hello Kitty). O ile wiem zostało mu odebrane prawo do wygładzania kazań.

cactusik Odpowiedz

Niestety w kościele rzymskokatolickm najgorsza jest hipokryzja. Wszyscy mówią jacy to oni nie są wierzący a potem okazuje się że nie chodzą do kościoła, wyzywają się nawzajem. Kilku księży zbłądzi i popełni duże zło i nagle wszyscy się dziwią że Kościół na świecie upada

j4siu Odpowiedz

Chorągiewka

paella Odpowiedz

Bym chciała poczytać o lekcjach religii wiecej

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie