#dg7F5

Po niezbyt długo, ale intensywnie trwającej przygodzie z pewnym przedstawicielem męskiej części społeczeństwa, przygodzie obfitującej w wielokrotne kłamstwa, zwodzenie i inne paskudne rzeczy, na mojej psychice na długo zostały poważne ślady w postaci wielu zaburzeń i chorobliwego braku zaufania, nieuzasadnionej zazdrości, nieważne, czy to teraźniejsze, czy przeszłe sprawy. Tak wyszło, tak bywa, trafiłam na nieodpowiedniego typa, który wywrócił mi psychikę do góry nogami i odchorowuję to do dziś. Dziś mijają dwa lata, od kiedy tamten koszmar (wiadomo, słodko i niewinnie) się zaczął.
Dlaczego o tym piszę?

Po kolejnej, burzliwej rozmowie z moim obecnym chłopakiem, który znosi moje paranoje każdego dnia, przed snem chciałam sprawdzić fb. Nie wiem dlaczego, ale wylogowało mnie i zauważyłam, że konto chłopaka jest zapisane w moim telefonie. Wystarczyło kliknąć i cała jego prywatność, wszystkie rozmowy... Raj dla kogoś chorobliwie zazdrosnego, nieufnego. Sprawdzić, co pisał do swojej byłej, kiedy byli razem, sprawdzić, czy z kimś teraz aby nie pisze... Serce skoczyło mi do gardła.
I wiecie co?
Po kilku ciągnących się w nieskończoność sekundach wahania, usunęłam to konto z mojego telefonu.

Niby nic. Niby normalne, bo to powinno być normalne. Ale ja jestem z siebie dumna, cholernie dumna. Bo zapanowałam nad chorym umysłem. Po raz pierwszy od dawna tak naprawdę poczułam, że jednak gdzieś głęboko potrafię ufać i potrafię jeszcze być normalna. Żyć bez paranoi i wiecznego strachu. Normalnie. Po prostu żyć normalnie.
pinkflamingo Odpowiedz

Cieszę się, że Ci się udało i jesteś szczęśliwa z tego powodu :)

Bardzonaiwnie Odpowiedz

No gratulacje ! :)

BlachazRdza Odpowiedz

Bardzo gratuluję samokontroli. ;)
Panowanie nad sobą to pierwszy i najpotężniejszy krok w pokonywaniu różnych fobii. Trzymaj siebie i swoje odruchy na wodzy - być może nie raz będzie Cię ciągnęło do np. sprawdzenia jego telefonu, kont.
Powodzenia w dalszej drodze :)

Satanismus Odpowiedz

Spoko też jest pójść do doktorka i podzielić się z nim swoimi obawami. Na pewno rozjaśni w głowie co i jak.
Trzymaj się. Z tego da się wyjść :)

ThisLove Odpowiedz

No i co, że usunęłaś jak za tydzień mu jazdę urządzisz?

majer Odpowiedz

I tak się rozejdziecie.

Dzieweczka

Niekoniecznie, jeśli dalej będzie małymi kroczkami się zmieniać

ChristopheGiacometti Odpowiedz

gratulacje

NieJestemIdealny Odpowiedz

Zaufanie to podstawa związku. Brawo Ty!

lahierba Odpowiedz

Oj, łączę się w bólu. Mam ten sam nawyk, ja niestety nie umiałam zwalczyć tej chorobliwej potrzeby przejrzenia wiadomości pewnej osoby, kiedy tylko miałam do tego okazję... Aczkolwiek w gruncie rzeczy nie żałuję, bo w moim przypadku tylko pewne wiadomości pomogły mi zrozumieć, że ta relacja nie była nigdy tym, czym łudziłam się, że jest.

Niekochanybekart Odpowiedz

Nie do tego służy ta strona, naprawdę mam głęboko gdzieś, że wyleczyłaś się z obsesyjnej zazdrości. Po co to piszesz? Po to, by dostać gratulacje, jaka to ty dzielna jesteś?

L13

I skąd te minusy? Przecież Niekochanybekart samą prawdę napisał.

LubieNica

@Niekochanybekart Wydaje mi się, że ta strona służy do wyznań, a to jest swego rodzaju wyznanie. Niektórzy po prostu muszą się komuś "pochwalić", wygadać. Nie po to, żeby zdobyć kciuki w górę czy gratulacje, po prostu.

Misiaaaa

Mam wrazenie, że ta strona miała być przeznaczona raczej do śmiesznych i wstydliwych historii, a nie chwalenia się.

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie