#ddqVQ
Następnego dnia widziałem się z przyjaciółką, bardzo chciałem jej powiedzieć o tej sytuacji, ale zrezygnowałem, bo bardzo się bałem, że przez ten wypadek odwróci się ode mnie (to był jej pies).
Wieczorem znów się z nią spotkałem, powiedziała mi "Tata prosił, żebym się spytała jak samochód". Najgorsza chwila w życiu. Poszliśmy do jej domu porozmawiać wszyscy razem.
Koniec historii jest taki, że pies ma tylko pozdzieraną skórę i założone szwy, a przerażające pęknięcia, które słyszałem podczas cofania, to były kawałki osłony silnika.
Co ja wtedy przeżyłem... Scena jak z horroru. Byłem pewien, że pies nie przeżył i nagle usłyszałem, że przeszedł pomyślnie operację i już następnego dnia stał na własnych łapkach. Leczenie trochę potrwa, żeby wrócił do pełni sił, ale i tak uważam to za coś niemożliwego i cieszę się, że pies żyje, aczkolwiek nie mam odwagi, aby samemu zobaczyć w jakim stanie jest pies.
Nauczka na przyszłość: nie bać się przyznawać do złych rzeczy, bo to nic dobrego, gorszą możliwością jest się z tym ukrywać, a prawda i tak wychodzi w końcu na jaw i może być już tylko gorzej.
Przepraszam cię za to, co się stało i że sam bałem się wszystko opowiedzieć, ale nasza przyjaźń jest dla mnie wszystkim i bardzo się bałem przyznać.
Przecież to nie Twoja wina! Psa nie powinno być na drodze. Winni są tylko właściciele.
Zapewne chciales pocieszyc autora jednak uwazam ze nie niepotrzebnie.
To wyznanie nie dotyczy problemow autora tylko ma za zadanie nauczyc czegos czytelnika dlatego nie rozumiem sensu szukania winnego w tej histori.
Nie rozumiem dlaczego masz do siebie pretensje przecież nie potrąciłeś tego psa z premedytacją. Nie miałeś czasu na reakcje, wszystko pewnie trwało ułamki sekund. To oni nie uwiązali psa, a ten uszkodził Ci samochód. To co robi pies jest odpowiedzialnością jego opiekuna.
Pewnie koleżanka się bardzo podoba i mu głupio, że na starcie poznał ojca przejeżdżając psa hehe
@Brzydkipodludz Twój komentarz można zmienić w inną sytuację życiową. "Nie rozumiem czemu masz do siebie pretensje, przecież nie potraciles tego dziecka z premydytacją. Nie miałeś czasu na reakcje, to działo się tak szybko. To rodzice nie utrzymali dziecka, a te uszkodziło ci samochod. To co robi dziecko jest odpowiedzialnością rodzica." Uderzył żywe stworzenie, widział ilość krwi, słyszał dźwięk łamania. Sądził, że może i w męczarniach zabił psa. I to nie obcego, tylko bliskiej mu osoby. To nie pudło kartonowe albo worek śmieci. Niektórzy posiadają empatię i źle im z poszkodowaniem czy zabiciem zwierzęcia
A zapłacili ci chociaż za szkody?
Nie przyjąłem nie chciałem i nie mogłem wolę aby te pieniądze poszły na leczenie psiaka
A minusy za to, że ktoś zadał rozsądne pytanie i nie płakał nad losem pieska?
@ToTylkoJa90 jakby stuknął dziecko to też padło pytanie "a zapłacił ci za szkody?". Psiak mógł się nawet przypadkowo zerwać. Nie da się powstrzymać wszystkiego w życiu.
Aż usłyszałem te chrupnięcia
Brama powinna byc zamknieta, to akurat nie Twoja wina, biedny sfriendzonowany kolego.
Dobrze że pieseł się trzyma :) a Tobie życzę, żeby już nigdy Ci się nic takiego nie przydarzyło.
Nie jest to twoja wina. Tylko jedna uwaga, auto bezpieczniej było podnieść, niż cofać i psa skazywać na większe szkody. Oczywiście rozumiem, że było to mnóstwo stresu i często nie myśli się do końca logicznie, ale taka uwaga w razie czego na przyszłość 😉
Nie Twoja wina...
Nie twoja wina. Przeżywasz to jak by się stało wielkie halo. To tylko pies. Nawet jakby to było dziecko to i tak nie twoja wina.
Dobrze, że przeżywa, tzn, że jest empatyczny i los zwierząt jest dla niego ważny. Kazde życie ma znaczenie, ale tacy ludzie bez serca jak Ty nigdy tego nie zrozumieją.
Oj tam, gdyby wszyscy się tak rozczulali, to ten świat by nigdy nie postał. Każda cywilizacja opiera się na podbojach, dominacji i zabijaniu wrogów. Nadmiar empatii niszczy społeczeństwo. Kiedyś europa rządziła światem, a dziś debili oburza zabicie zwierząt na futro czy
obiad. Przez to terroryści nas zniszczą. Empatia to groźna choroba. Pies to tylko pies, ma służyć ludziom, autor przejechał kundla przypadkiem i i jeszcze się rozczula...
Twój trolling jest strasznie żałosny, a dopełnia go tylko głupi nick. Na siłę robisz z siebie psychola, bo to cię bawi czy czerpiesz z tego jakąś satysfakcję? Tak czy tak, robisz to źle i niezbyt wiarygodnie
Jak trzeba byc walnietym zeby polaczyc wyznanie o potraconym psie z teoriami na temat poczatkow cywilizacji xd Ja wiem ze brak empatii to jeden z symptomow psychopatii ale watpie zeby prawdziwy psychopata wykrzykiwal o swoim stanie na anonimowym forum bo po co?
Ja nie jestem psycholem. Ja mówię prawdę. Kiedyś byłbym normalnym, przeciętnym obywatelem mówiąc to co mówię. Taka jest prawda. Mamy słabe społeczeństwo, nie tylko u nas. Cała biała, europejska kultura upada. Zawsze jak ktoś miał nadmiar empatii i zbyt dobrze szanował wrogów, to jego imperium upadało. A ludzie nadal się nie nauczyli. Dano prawa dla zwierząt, kobiet, niewolników, wszelkich mniejszości i pogan, a teraz cierpimy skutki... Jak kogoś rozczula przejechany pies znaczy to, że jest nieprzystosowany i miękki... Z takich ludzi w razie wojny nie będzie korzyści.
@Dark nie zauważasz tylko jednej luki. Jakby wszyscy byli empatyczni i pokojowi to nie trzebaby było mieć twardej dupy podczas wojen, bo by ich zwyzajnie nie było. A to właśnie empatią charakteryzują się rozwinięte cywilizacje.