#dYSnW
Możesz myśleć, że nic nie wiem o życiu. Być może, jednak teraz cierpię i cóż... to właśnie moje życie.
Mam jedenastoletniego brata. Nie znoszę go. Jest wredny, arogancki. Jedyne co potrafi robić to grać w drogie gry i krzyczeć. Ja nie mogę się na niego popatrzeć bo histerycznie płacze i wrzeszczy jak zarzynana świnia. Chyba nie muszę mówić, że od zawsze był faworyzowany i rozpieszczany przez rodziców. Nikt nie może zwrócić mu uwagi, nawet babcia kiedy on rzuca rzeczami i przeklina. Ma jedenaście lat przypominam...
Ja świetnie się uczę, pomagam w domu odkąd ojciec stracił pracę. Wracałam po szkole do domu, sprzątałam, gotowałam obiad, a kiedy wieczorem położyłam się na kanapie z książką, byłam wyzywana od niewdzięcznych gówniar. Doszło do tego, że dostawałam zakazy na książki, bo ponoć mnie odmóżdżały.
W przyszłości chciałabym założyć fundację ratującą dzikie zwierzęta. Kiedy płakałam po stracie ukochanego pupila, ojciec bardzo się zezłościł. On uważa, że byłabym w stanie zabić człowieka, że nienawidzę ludzi i nie umiem kochać. Tak, powiedział mi że nie znam miłości. Że nigdy się nie zakocham, bo jestem złym człowiekiem. Obydwoje uważają mnie za potwora bez przyjaciół. Za dziwaka który większość czasu spędza przy książkach lub na leśnych spacerach, gdzie tylko tam mogę spokojnie się wypłakać. Nie mam przyjaciół, bo moja matka sceptycznie patrzy na każdego, a ojciec wyśmiewa po kryjomu moją przyjaciółkę z nadwagą. Czuję się bardzo samotna, bo boję się zaufać ludziom. Chciałam przełamać się i dołączyć do wolontariatu. Zostałam wyśmiana przez rodziców.
Jestem osobą wrażliwą, ale ja ukrywam uczucia. Nie lubię się afiszować z nimi, nie krzyczę, nie płaczę w towarzystwie, ale wewnętrznie codziennie umieram.
Znalazłam ostatnio stare pamiętniki i swoje notatki kiedy z roku na rok planowałam samobójstwo. Teraz tego nie robię, wierzę w lepsze jutro, nadzieję, wolność i miłość. Jeśli sama nie znajdę szczęścia, to spróbuję zmienić życie osób i zwierząt, które będą tego potrzebować.
Teraz muszę uwolnić się od rodziców i od września zamieszkam w internacie. Mam nadzieję odżyć i znaleźć osoby, dla których będę mogła żyć.
Dołącz do tego wolontariatu jeśli bardzo tego pragniesz. Rodzice i tak się czepiają już teraz, a przynajmniej poczujesz jakąś radość z życia. Warto walczyć o swoje marzenia, bo inaczej czeka nas tylko szare, nudne życie.
A guzik, 16-latka potrzebuje zgodę rodzica...
Ale za 2 lata - idź do wolontariatu ;). To Twoje życie, woje marzenia i nikt inny nie ma prawa tym rządzić :).
Bardzo się zdziwiłam kiedy zobaczyłam takie zainteresowanie tym wyznaniem. Przyznam szczerze, że pisałam je bardziej dla siebie.. Mimo wszystko dziękuję wszystkim za dobre słowa, one naprawdę podniosły mnie na duchu i są dla mnie bardzo ważne..
Też mam taką sytuację z rodzicami, tylko moi potem się dziwią, że mam niską samoocenę i nie wierzę w siebie. + za 10 dni i ja będę już w internacie :)
@Torde Trzymam za ciebie mocno kciuki. Napewno nie miałam takiej ciężkiej sytuacji jak ty ale wiem jak to jest nie mieć się komu wygadać. Najważniejsze to przetrwać najtrudniejsze momenty i iść dalej. A jak widać w twoim przypadku powoli zaczynasz iść w dobrym kierunku. Także glowa do góry :) Jesteś mega silna, wrażliwą osobą i zaslugujesz na prawdziwą miłość. Pamiętaj nie daj sobie wmówić ze jest inaczej. Pozdrawiam :)
Jestem od ciebie rok młodsza i to jedyna informacja która się nie zgadza, bo czytając jak opisujesz swoje zainteresowania i charakter miałam wrażenie jakbym czytała własny opis. Jeśli masz ochotę możemy się jakoś skontaktować bo zawsze miło jest mieć bratnią duszę. ;)
Widać, że takie wygadanie się mocno Ci pomaga, wiem jak to działa z własnego doświadczenia, a do tego mielibyśmy w sumie sporo wspólnych tematów do obgadywania (Jestem w Technikum Leśnym i połowę wakacji spędziłem chodząc po lasach), więc jakbyś była zainteresowana posiadaniem anonimowego przyjaciela do wygadania, z którym i tak się pewnie nigdy nie zobaczysz, ale a nóż widelec czasem mądrze doardzi to odpisz i spróbuję się z Tobą jakoś skontaktować.
@Torde na jaki kierunek idziesz do szkoły? Czy do liceum :3
Dużo osób w moim wieku i to jest podejrzane.
@Puncipienciak wybieram się do szkoły weterynaryjnej
Ja też miałam iść do weterynaryjnej :0 do Puław ale boje się mieszkać 40 km od domu :( wiec poszłam do najbliższego liceum
Boje się też że będę żałować ze tam nie poszłam eh ale sql juz wybrane i książki kupione :(
No! W końcu ktoś coś robi (internat) a nie tylko się żali. Powodzenia :) będzie dobrze :))
Posrani ludzie..
Trzymam za Ciebie kciuki! Jesteś bardzo silna i dzielna! Wierzę, że w końcu odnajdziesz swoje szczęśliwe miejsce, ludzi którzy będą doceniali to co robisz i to jak się starasz!
Słoneczko kochane...
Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić przez co możesz przechodzić, będąc otoczona przez tak nieprzyjaznych ludzi, którzy oferują zero wsparcia a tylko traktują Cię jako kozła ofiarnego.
Nie pozwól im jednak zniszczyć w Tobie delikatności, empatii, dziewczęcości i miłości do zwierząt, czy ludzi.
Strasznie mi przykro, że jesteś w takiej sytuacji. Nie jest to Twoja wina, nie masz na tych ludzi wpływu. Rodziny się nie wybiera...
Trzymaj się ciepło i nie daj się! Trzymam kciuki za jak najszybszą wyprowadzkę i usamodzielnienie się!
Ojj przykro mi...Ale nie martw się. Najlepiej to idź do tego wolontariatu jeśli tego chcesz. Na pewno ci się będzie to podobać ☺ A w internacie poznasz fajnych ludzi i zyskasz super przyjaciół. Powodzenia 😉 trzymaj się tam jakoś 💘
Podoba mi się to, że masz plan, co z tym zrobić. Wyprowadzka nie tylko Tobie się przysłuży, być może też coś dotrze do 'rodzinki'
A teraz zrobisz tak: zamieszkasz w internacie, będziesz uczyła się najlepiej jak potrafisz, po latach zaś spełnisz marzenia i pokażesz wszystkim gnidom, które źle Ci życzą, że jesteś naprawdę wiele warta.
Dobrze, że masz plan i to zajefajny. :) przeczekasz i dasz radę. Sprobowalabym wolontariat już teraz, mimo wieku, wydaje mi się że jest od 16 lat. Ja marzę o stworzeniu zwierzakowa w polszy. :) może chcesz jakoś się poznać? (Głupio to brzmi ale nie wiem jak napisać :/ nie mam nawet gg żeby śmiało tu podać)