#dXVXr

Pracuję w obsłudze klienta, w call center. W pracy nie mam problemu z rozmawianiem z klientami. Jestem osobą kontaktową, dostaję wręcz zwrotki od przełożonych, że mówię za dużo. W życiu prywatnym jest totalnie na odwrót. Boję się zadzwonić nawet po pizzę, a co dopiero odebrać ją od kuriera. W sklepie mam problem, żeby zapytać gdzie leży dany produkt bądź załatwić sprawy w urzędzie. Mimo tego, że kiedyś pracowałam w restauracji, w sklepie też, i normalnie rozmawiałam z ludźmi, zero problemu. W momencie kiedy mam zapytać o coś pracownika lub nawet osobę na ulicy, oblewają mnie zimne poty i bardzo się stresuję, wręcz odczuwam lęk.
Kasy samoobsługowe i możliwość zamówienia online to wybawienie dla takich osób jak ja.
Quakie Odpowiedz

Może kwestia taka, że w pracy masz szablon co masz mówić? Może nie sztywny ale standardowe pytania i odpowiedzi więc jest łatwiej.
Zastanów się nad tym - jeśli faktycznie to, może zrób sobie taki "wzór" do sklepu, do zamawiania pizzy itp. Nie jest to rozwiązanie ale być może będzie Ci łatwiej?

ILLogic

Dla mnie to bardziej problem z inicjatywą. Do call center sami ludzie dzwonią. W sklepie sami podchodzą i pytają/mówią co potrzebują.
Ja z kolei nie lubię rozmawiać przez telefon. Mogę załatwić inaczej, to unikam dzwonienia. Nie mam blokady czy fobii. Jak dzwonie to normalnie potrafię rozmawiać. Ale po prostu nie lubię.

Econiks Odpowiedz

Kiedy jesteś w pracy wchodzisz w inną rolę społeczną, wiesz że musisz to robić, by się utrzymać, po części może udajesz kogoś, kim nie jesteś. Takie rozdzielenie w mózgu. Gdy jesteś osobą na linii w call center jesteś pewna siebie, tak samo jako kelnerka i sprzedawca, a kiedy jesteś sobą i tylko sobą jesteś wycofana, bo już nie identyfikują Cię jako pracownika, który musi wykazywać się konkretnymi cechami charakteru, jesteś niezdefiniowaną sobą, która nie jest pewna jak się zachować w danej sytuacji.

ZdesperowanaJestem Odpowiedz

Zacznij pracować w spedycji. Miałam podobny do Twojego problem. Z wiekiem mi minęło, ale nadal wolę rozmawia z ludźmi przez telefon niż osobiście. Jak tylko mogę kimś się wyręczyć przy zamawianiu pizzy etc. robię to ;) nie mniej - spedycja dodała mi skrzydeł i pewności siebie bo rozmowy telefoniczne przekładają się na niemałe pieniądze 😎

Dodaj anonimowe wyznanie