Pracowałam kiedyś w kinie. Rozdawaliśmy próbki dla kobiet (podkład w fluidzie), no i niestety czasem miałam problem żeby rozróżnić, czy klient jest kobietą, czy mężczyzną. Pewnego dnia byłam na 100% pewna, że podchodzi do mnie babeczka, daję jej z radością podkład i mówię standardowe „Życzę miłego seansu”, a ona stoi i na mnie patrzy. „Czy kolor nie odpowiada?” – pytam, na to ona „A po co mi to?”. Patrzę zdziwiona „No jak to po co? Przecież to jest próbka do makijażu”... Pani zdegustowana rzuca we mnie próbką i mówi „Ale ja jestem mężczyzną!”. WTF, największe zdziwienie ever... biust wprawdzie mały, ale jest, rurki, torebka, długie kudły... no ale okey.
W mojej nowej pracy zajmuję się animacjami dla dzieci. Witam nowo przybyłych i pytam jak mają na imię, rozdając im podpisane karteczki. Podchodzę do dziewczynki (tak na oko 10 lat) i zadowolona z siebie pytam „A jak pani ma na imię?”. Dziewczynka zrobiła minę i mówi: „Ale ja jestem Mikołaj”...
No i jak żyć????
Dodaj anonimowe wyznanie
Najlepiej zwracać się bezosobowo 😂😂
"Jak Waszmosc sie nazywa?" co prawda nie za bardzo jest bezosobowe, ale nikt nie tego nie zauwaza.
A nie pomyślałeś o zwyczajnym "Jak się nazywasz?" :P
Mnie wiele razy mylono z dziewczyną. Jakoś nie płaczę z tego powodu.
I słusznie!
Mnie z mylono chłopcem i też jakoś nie przeżywałam tego za bardzo ;)..
Tak to jest jak sie nosi kucyk i sie nie myje
Mnie jak ktoś myli to specjalnie go nie poprawiam,tylko śmieję się w duszy z tego,jak "piękna ze mnie pannica"
Ech, a ja mam problem bo zdarza się, że ludzie zwracają się do mnie per "pan". Chyba mam za małe cycki ;) No ale kurde - makijaż, strój, akcesoria itd. nic im nie mówią? Jak żyć?
Ja mam długie włosy i brodę, ubieram się normalnie jak na faceta a i tak czasem zdarzało się komuś zwrócić do mnie jak do kobiety. Nawet kiedy stałem do tej osoby przodem.
Czasem poprostu ludzie są nie ogarnięci :D mi czasem klienci odpisują "dziękuję Panu", podczas gdy w wiadomości wyraźny podpis z kobiecym imieniem, a w treści "sprawdziłam" itp.
Mi się zdarzyło, jak byłam nastolatką, że ktoś wziął mnie i mojego ówczesnego chłopaka za parę gejów :D oboje mieliśmy długie włosy i zbieraliśmy się dość typowo dla swojej płci. Co ciekawe zdarzyło nam się tez kilka! razy, że ktoś wziął nas za parę lesbijek...
Ja pytam dziecka zwyczajnie "Jak masz na imię?" To prawda, że kilka razy było mega zaskoczenie, ale nigdy dziecko tego nie odczuło. Poza tym, osobiście, jestem przeciwna by zwracać się do dziecka pan/pani.
To było w zabawie pewnie, albo w formie zartu
A co ja mam powiedzieć? Pracuję na infolinii, tu łatwiej o pomyłkę.
W jakim celu zwracać się do 10 letniego dziecka per pan/pani. Wystarczyło spytać "a jak TY masz na imię?" i nie byłoby wtopy.
Normalnie, przyzwyczaić się, że świat nie jest czarno-biały. Mi się podoba, że w końcu niemal każdy może być sobą. Ale zawsze się znajdzie ktoś, komu to nie pasuje.
Można być sobą. Ale nie można się obruszać jeśli ktoś się pomyli. To nie kwestia tego, że komuś coś nie pasuje. A skoro,, facet " z wyznania był ubrany jak kobieta, miał rurki i torebkę, to czemu miał pretensje że go pomylono w kobietą? To co kuźwa jak chce się do kogoś zwrócić to muszę unikać słów pani i pan, żeby przypadkiem się urazić faceta, który się ubiera jak kobieta ale uważa się za faceta...? Co za chory pomysł. Nie jestem nietolerancyjna, ale przywyklam do świata w którym mogę bez obaw zwrócić się do kogoś bez kombinowania jak to zrobić aby nie sugerować płci.....
Pracując na poczcie doręczam paczkę- adresatki nie było, dziewczę lat moze z 16 lat, oczka zrobione, kudełki po pachy , mówi,ze adresatka to siostra i może odebrać za nią. Moze. Podaję kartę do podpisu, mówię czytelnie imię, nazwisko i stopień pokrewieństwa. Dwa ostatnie słowa były za trudne , wiec tłumacze, imie , nazwisko i dopisek "siostra". Odbieram kartę i czytam " Jędrzej Nowak- brat".....mam nadzieję, ze nie bliźniak
Mnie mylą z chłopakiem :p
Mnie też...
W podstawowej w 4 klasie zmieniałam szkołe... byłam takim przystojniakiem, ze dziewczyny zakładały sie ktora pierwsza mnie poderwie... a potem im powiedzialam ze jestem dziewczyną i... juz mnie nie chcialy :c