#dVWmX
- Jest może pani wolna?
- Może pan powtórzyć? - spytała z wyraźnie zdziwioną miną.
Nie widziałem w tym nic dziwnego, niejednokrotnie zdarzyło mi się czegoś nie dosłyszeć.
- Pytam, czy jest pani wolna?
Mina, którą zrobiła bibliotekarka wyrażała zażenowanie i złość. Uśmiech zszedł mi z twarzy. Domyśliłem się, że ona myśli, że chce ją poderwać. Nie czekając na jej odpowiedź, rzekłem stanowczo:
- No pytam, czy mnie pani obsłuży? - i w tej sekundzie zdałem sobie sprawę z tego, że to może jeszcze pogorszyć sytuację. Zatkało mnie, nie mogłem wydusić z siebie ani słowa, a bibliotekarka poczerwieniała ze złości i już otwierała usta, aby zbesztać mnie za takie niemoralne propozycje.
Na szczęście w tym momencie do akcji wkroczyła druga bibliotekarka. Podszeła do mojej rozmówczyni, poklepała ją po ramieniu i stwierdziła: "Spokojnie, pan chce tylko wypożyczyć książkę". Nie wiem, jak ta historia skończyłaby się bez tej interwencji...
Biblioteka po chwili namysłu: jasne, chodźmy na zaplecze.
XDD
Bibliotekarka* słownik ;)
@ochnoitsmonday przynudzasz...
@Blondii niee, nie Ona :]
,, Weź mnie na kserokopiarce " xd
Chyba po prostu autokorekta???
Lubieeplackii- Słownik, autokorekta, T9...co za różnica? :D wszyscy wiedzą o co chodzi
Skojarzenia wszędzie...
No co, bibliotekarka też człowiek :p
Jeżeli wszędzie dopatruje się takich podtekstów i propozycji, to musi być z nią coś poważnie nie tak :P
Mój kumpel chciał wypożyczyć lekturę "Jądro ciemności" lecz przypadkiem powiedział "jądra w ciemności" pech chciał, że nasza polonistka przesiadywała wszystkie przerwy w bibliotece xD z tego co wiem, to do dziś dnia każdej klasie opowiada o tej sytuacji, przy okazji omawiania tejże lektury xD
Dobre :D