Ostatnio spędziłem trochę czasu na drzewie, bo uciekałem przed rozsierdzonym scynkiem olbrzymim (to taki wielki jaszczur z niebieskim językiem), a z drzewa zostałem przepędzony przez wściekłe i agresywne oposy.
Zamieszkaj w Australii - mówili, będzie fajnie - obiecywali.
Dodaj anonimowe wyznanie
Pierwsza zasada przeżycia w Australii: nie jedź do Australii.
Hahahah, takie szczere xD
W Polsce masz prawie to samo - uciekasz przed dresami a z drzewa oni sami Cię zdejmują, proponując podanie ręki.
Ale macie kangury! ;p I papużki faliste w roli wróbli!
Zamień się!
Chociaż nie. Pająki.
Pająki są złe. A złe pająki są najgorsze.
Byłam w Australii przez tydzień, w ramach objazdu świata. Nie widziałam ani jednego kangura, za to pająków od groma.
Ale wiesz że jak się zbliżysz do kangura, to może ci rozerwać brzuch pazurami? :v
BitchJerk ja mieszkam za to tam kilka miesięcy i widziałam setki kangurów (wliczając w to te rozjechane przy drodze), a za to pająka ani jednego :p
Bo to trzeba mieć farta, żeby pająków nie spotkać
Może wypowie się ktoś bardziej obeznany w temacie, ale wygooglowałam sobie tego jaszczura, tak z ciekawości tego niebieskiego jęzora, i przeczytałam przy okazji, że są dosyć powolne... Nie rozumiem więc dlaczego Autor musiał uciekać i w popłochu aż wskakiwać na drzewo. Ktoś, coś?
A tym bardziej, że gady te groźne nie są. :)
Jak pisałaś - są dość powolne, mają krótkie kończyny. Osiągają do około 60cm długości, nie są za bardzo agresywne, więc autor wciska nam kit. ;)
Scynka olbrzymiego akurat nie hodowałem, ale kolega ma takiego. One są bardzo spokojne i łatwe w hodowli, jedzą prawie wszystko, można je głaskać bez problemu, o ile ktoś to lubi... ja na przykład to uwielbiam. Ogólnie jaszczurki są niezbyt groźne dla ludzi, jedynie te największe jak Helodermy czy Warany mogą stanowić zagrożenie dla człowieka.
1. Autor jest panikarzem.
2. Autor zmyślił wyznanie.
3. Autor usilnie chciał pochwalić się mieszkaniem w AU, więc zmyślił ciekawą historyjkę
Masz dwie opcje kiedy widzisz półmetrową jaszczurkę idącą w twoją stronę :
1) googlujesz ten gatunek i czytasz na Wikipedii czy nie jest jadowity.
2)spier*alasz
"W razie zagrożenia otwierają szeroko pyski i wysuwają swój wielki jasnoniebieski język, dodatkowo głośno sycząc oraz nadymają ciało stając się większymi." gdybym zobaczyła coś takiego to bym się nie zastanawiała nawet tylko bym spierd*lała.
Tak, scynk na 100% by cię gonił.
Niektóre pająki też groźne nie są, ale ludzie się ich boją ;)
Ale w Australii to chyba większość pająków jest jadowita. Większość zwierząt jest tam jadowita :v więc obawy uzasadnione.
Już trochę po czasie, ale wyjaśnię co miałam na myśli.
Rozumiem, że Autor mógł nie znać gatunku jaszczura i się wystraszyć, też bym się wystraszyła jakby jaszczurka nadęła się na mój widok i zaczęła syczeć wywalając niebieski jęzor. Autor zaczyna uciekać. Okej. Ale nie zauważył, że jaszczurka go nie goni tylko powolnie tupta na krótkich łapkach? Po co wskakiwał na drzewo? To brzmi jakby ta jaszczurka już podgryzała Autorowi nogawki i dlatego musiał się ratować w taki sposób. Nie wystarczyło po prostu od niej odbiec?
Moja siostra mieszka w Austalii. Lepsza faza jest jak jadą na wycieczkę po jakimś zadupiu, a tutaj na środku drogi od pobocza do pobocza rozciągnięty wielki wąż. Bo sobie akurat przechodził i uznał, że zrobi przystanek. I co, czekać aż łaskawie ruszy... tyłek? Trzeba wyskakiwać z auta i mu pomóc. Może nie będzie chciał się przytulać.
Hmm... akurat w przypadku niektórych węży to źle jak chcą się poprzytulać, bo z ich uścisku można już nie wyjsć 😂
Olusza, a myślisz, że co autorka komentarza miała na myśli?
Ten twój scynek waży 500g
Scynki są malusie, toto ledwo 50 cm ma zwykle.
Pół metrowa jaszczurka idąca w moim kierunku jest wystarczająco dobrym powodem do uciekania, przynajmniej dla mnie.
Polmetrowa brzmi strasznie, ale 50 cm, zwłaszcza gdy sprawdzisz na linijce ile to jest, to śmiech na sali.
Mam 50 cm linijkie i taka jaszczurka, zwłaszcza w Australii przeraziłaby mnie.
Frosty i Craze wiedzą co to znaczy 😙
Macie tam ksienzy?
Jak już sugerowałem pod innym wyznaniem, Marzenka zerwała z księdzem i teraz szuka nowego.
To tylko separacja az do czasu jak odejdzie parafialna gosposia
Frosty i Craze wiedzą co to znaczy 😙