#dPLzJ

Kiedy miałam około 5 lat, byłam bardzo ruchliwym i stale zabiegającym o uwagę dzieckiem. Z racji tego, że nie miałam rodzeństwa, to jeżeli angażowałam się w jakieś zajęcia sportowe, to dzięki tacie. I tak pewnego dnia upodobałam sobie ping-ponga, którego dumnie nazywałam tenisem... no prawie. Bowiem w mojej głowie narodziło się przekonanie, iż nazwa "penis" jest bardziej szlachetna i adekwatna do tego sportu.  Oczywiście tatuś był wniebowzięty za każdym razem, gdy prosiłabym, byśmy zagrali "w penisa" i nigdy nie starał się naprostować tego co mówię. Gdy zdarzyło mi się zapytać w sklepie czy na ulicy, czy po powrocie nie poćwiczymy gry w penisa, ludzie oczywiście zwracali na mnie uwagę, często wytrzeszczając oczy i otwierając usta ze zdziwienia. Stwierdziłam, że to dlatego, iż jestem taka nowoczesna i światowa, bo gram w penisa, a na naszej wsi zapewne nie każdy może pozwolić na takie luksusy. I tym sposobem coraz częściej filozofowałam o grze w penisa, zawsze gdy w pobliżu byli ludzie. Chciałam, by mnie podziwiali i zazdrościli.
Nieprędko zostałam oświecona. Oh, God...
Batubatunde Odpowiedz

Przychodzi facet do swojego kumpla, patrzy, a tam u niego na podwórku wielki kort tenisowy z trybunami na kilka tysięcy ludzi. Na korcie Radwańska z Kvitową rozgrywają mecz. Idzie do kumpla i pyta:
- Stary, skąd ty miałeś tyle kasy żeby zafundować sobie to wszystko?
- A wiesz, bo mam złotą rybkę która spełnia każdemu życzenie.
- Pożycz mi ją! Jutro ci oddam!
- Dobra, tylko uważaj, ona jest mocno przygłucha, musisz do niej wyraźnie mówić.

Facet wziął rybkę i szczęśliwy wraca do domu. Postawił na stole i głośno, wyraźnie, powoli mówi do niej akcentując każde słowo:
- Złota rybko! Chcę mieć górę złota.
Rybka na to:
- OK. Idź spać a rano życzenie będzie spełnione.

Facet wstaje na drugi dzień, a tu jego dom przygnieciony przez górę błota. Chwycił rybkę, leci do kumpla i krzyczy:
- Coś ty mi dał! Chciałem górę złota a ona mi dała górę błota!
- Mówiłem ci przecież, że jest trochę głucha. Co ty niby myślałeś, że ja chciałem mieć wielkiego tenisa?

brakweny

Hah dobre :D

MalaTruskaweczka

😂😂

bananart

Mistrz ;-)

ComeOnOver Odpowiedz

Co na to Twoja mama? Nie miała nic przeciwko grze w penisa? 😂

AndyAnderson

Sama pewnie lubi ten sport. :D

NoToSuper

Mam nadzieję, że nie była zazdrosna

perseusz1917 Odpowiedz

Wyobrażam sobie ludzi pokazujących na ciebie palcem i mówiących patrz to ta która gra w penisa

WladimirPutin

Sławna penisistka w przyszłści jak nic :)

WladimirPutin

Lepiej nie :)

zosieq Odpowiedz

Ja w ten weekend na pewnej imprezie opiekowałam się dziećmi w wieku przedszkolnym/wczesnoszkolnym. Dzieci zobaczyły takie plenerowe stoły do gry w szachy i co chwilę byłam bombardowana czy są tu też stoły właśnie do penisa.

DaniCalifornia Odpowiedz

"Wielki tenis, kupa błota
Nasza głucha rybka złota"

wedelkax Odpowiedz

Dlaczego Twój tato nigdy Cię nie poprawiał :o

the1975

Tacy są ojcowie, nie ogarniesz:D

anoanoanomim Odpowiedz

"Stwierdziłam, że to dlatego, iż jestem taka nowoczesna i światowa, bo gram w penisa, a na naszej wsi zapewne nie każdy może pozwolić na takie luksusy." 😂

BrakTematux3 Odpowiedz

O nie XD Ty sławna penisistko! ;D

Prymulka Odpowiedz

.

julkakulka Odpowiedz

Hahaha 😉

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie