#dOjcx
Od trzech okresów używam kubeczka menstruacyjnego. Dla nieświadomych: taka silikonowa miseczka, którą umieszcza się we wiadomym miejscu i tak jak w tampon wsiąka, tak do kubeczka wpływa i potem wyciąga się z całą zawartością, tę wylewa się, kubeczek obmywa i aplikuje z powrotem tam, gdzie jego miejsce. W każdym razie przez te 3 okresy nabrałam już wprawy w zakładaniu i wyciąganiu na tyle, by czuć się z produktem higienicznym zupełnie komfortowo. Z tego też powodu przeprosiłam się z białymi spodniami, których zawsze unikałam w tych dniach.
OK, tyle wstępu. Kubeczek pozwala na nieprzerwane noszenie do 12 godzin, więc zwykle mogłam go rano włożyć i wieczorem po pracy wyjąć. Niestety wczoraj szef poprosił, bym została dwie godzinki dłużej, bo ma przyjechać do firmy ważny klient, on nie może zostać, więc ja mam go podjąć (zajmuję jedno z wyższych stanowisk). OK, nie ma sprawy. Uznałam, że w takim razie zrobię co trzeba w służbowej toalecie, szybciutko, żeby nie przejmować się jakoś szczególnie, że dojdzie do jakiegoś wypadku. Jak postanowiłam, tak zrobiłam…
No, prawie. Bo w niewyjaśniony dla mnie sposób, jak tylko wyjęłam kubeczek, straciłam równowagę i łupnęłam na podłogę, a zawartość kubeczka wylądowała na moich białych spodniach, tworząc malowniczy rozbryzg. Nie, nie miałam żadnych na zmianę. Nie, nie miałam już tyle czasu do przyjazdu klienta, by szybko pobiec coś kupić.
Klient powiedział, że zastanowi się nad warunkami i da znać, czy się na nie zgadza. Sądząc po jego wzroku, uparcie wbijanym w moje nogi, transakcję szlag trafił.
Kubeczek czy nie kubeczek białe spodnie to zawsze ryzyko. Wystarczy, że podczas wymiany nieświadomie dotkniesz ubrudzonym palcem spodni czy właśnie coś niechcący chlupnie. W jakim celu w czasie okresu zakładać białe spodnie? Pomijam też, że nigdy nie założyłabym białych spodni do pracy - kawa, herbata, jedzenie, zakurzone miejsce itp. - na każdym rogu zagrożenie, po co ryzykować?
ano wlasnie, nawet bez okresu jest ryzyko, ze nie domyjesz rak po czyms lub otrzesz sie o cos lub kogos...
Dobrze, że autorke uswiadomilas, że może coś chlupnac
Po co komu w ogóle białe spodnie. Toż to takie niepraktyczne. Białą bluzkę łatwiej jest 'upilnować'.
No nigdy w życiu nie pojmę, jak można w czasie okresu ryzykować białe spodnie. Przecież wystarczy, że ten kubeczek się głębiej "zassie" i będzie problem z wyjmowaniem i chlupnie. No kropla spadnie. I oczywiście żadna z tych mądrych nawet nie ma żadnego zabezpieczenia awaryjnego.
+Fajnie, że napisałaś całe wyznanie specjalnie dla niewrażliwych kobiet
W reklamach kobieta z okresem + białe spodnie = największa odwaga, przebojowość, komfort! No ale chyba trochę nie bardzo
No nie mogę - odsądzacie laskę od czci i wiary, bo założyła białe spodnie w czasie okresu. Robicie z głupoty sprawę tak poważną, jakby ktoś tu został skrzywdzony, a to tylko gacie xD Serio, nie rozumiem, jak kobiety mogą tak najeżdżać na inną kobietę. Tak naprawdę okres jest rzeczą zupełnie naturalną, ma go każda z nas i absolutnie każdej z nas coś kiedyś przeciekło lub poplamiło ubrania. W naszym wspólnym interesie jest przestać robić z okresu jakieś obrzydliwe tabu, a z zakładania jasnych spodni w ten dzień jakiegoś szczytu głupoty i w ogóle oburzającego pomysłu. Może w ogóle zdelegalizujmy białe ubrania, bo zawsze można je czymś ubrudzić - gdyby autorka nie miała miesiączki, to pewnie upaprałaby się kawą albo błotem z chodnika, bo zawsze coś takiego się zdarza, gdy akurat zależy nam na wyglądzie - taka złośliwość wszechświata. Uważam, że powinno się zacząć traktować miesiączkę bez takiej spiny i dramatu, a plamy z krwi jak plamy po czymkolwiek innym, wtedy naprawdę będzie nam wszystkim lżej w życiu.
Jezu mogła nie zakładać białych i tyle, jak nie chce aby było widać przecieki to niech nosi czarne lol to jest logiczne
W wiadomym miejscu XDD aż tak bardzo boli słowo pochwa? Przecież nie żyjemy w średniowieczu, okres nie powinien być tematem tabu
Jeszcze niepoprawnie użyte "we" zamiast "w" razi podwójnie :(
Jak dla mnie to nie było w ogóle ohydne. Okres i tyle, normalny proces comiesięczny. Co w tym ohydnego?
Ja chyba nawet nie ubrałabym białych spodni gdybym nie miała okresu, za duży stres.
Białe spodnie zawsze ufajdasz.
Ja białe spodnie zakładałam podczas okresu normalnie - po prostu często zmieniałam podpaski i tampony.
No ale ja to ja, nie każda kobieta czułaby się komfortowo.
Następnym razem musisz uważać
Świeża krew łatwo spiera się zimną wodą. Osobiście wolałabym pójść na spotkanie z mokrymi spodniami niż z zakrwawionymi.
Minus za pierwszy akapit.
A transakcję trafił, bo...? Bo się poplamiłaś, serio?
Tak, serio. Być może klient odniósł wrażenie, ze pracuje z kimś kto o siebie nie dba albo, ze jest niechlujny. Albo po prostu uznał ze co zobaczył tego nie odzobaczy a miał tez inne propozycje. Mógł sobie wybierać to wybrał. Tacy są ludzie. Wygląd ma znaczenie w kontaktach biznesowych i w ogóle wiec nie ma co sie dziwić.
No, ale przecież anonimowi są idealni i nie dopuściliby sie oceniania kogoś po wygladadzie.
myslalam ze bedziesz konsumować zawartość kubeczka