#dHQwS

Kiedyś była taka maść ABC, z jadem żmii.
Mojego tatę bolały korzonki. Mama poleciała do sklepu po "cudowną maść"...
Tata już zwarty i gotowy czeka na mamę, żeby ta jak najszybciej go posmarowała. 

Mama jak to mama ulotkę chciała czytać ale Tata nie zastanawiając się długo powiedział żeby nie zajmowała się pierdołami tylko, że ma go posmarować i nie żałować zawartości tubki. Więc jak kazano, tak zrobiła. Nawaliła mu chyba pół opakowania na plecy i wtarła w całość pleców, nie tylko w lędźwie. Nie minęło parę minut.

Mama zaczęła się skarżyć, że strasznie ją ręce pieką po tej maści, poszła umyć ręce ale dalej piecze. Za jakieś 10 minut Tata też jęczy, że go plecy palą. Ja miałam wtedy może z 10 lat, a że pora była późna trzeba było iść spać. Poszłam umyć twarz i wytarłam oczy tym ręcznikiem w który mama chwilę wcześniej wytarła ręce po maści. 

Jaki jest koniec tej historii? Tatę przestały boleć korzonki za to paliły go plecy, a po próbie zmycia tego specyfiku było jeszcze gorzej. Mama dostała od maści uczulenia, a ja wylądowałam w szpitalu.
NickCave Odpowiedz

A to żmija.

tramwajowe Odpowiedz

Nie pamiętam nazwy maści. Za to nigdy nie zapomnę jak po posmarowaniu tacie bolącego barku poszedłem się wysikać. Bez mycia rąk.

Pedagog

Ała...

bezdomna

Mnie kiedyś zawiało i smarowałam sobie szyję. W trakcie zaswędziało mnie oko, podrapałam się bez zastanowienia. Od razu ból szyi mi przeszedł xD

ASpieprzajPan

@bezdomna
Jakie to nasze ciało dziwne, żeby trzeba było wcierać maść w oko zamiast bolącą szyje, żeby zadziałało 😁😁

Mikser Odpowiedz

Wiele lat temu moja babcia posmarowała wujka tą maścią w tym samym celu. Skończyło się na tym, że w środku lasu się rozbierał i rzucał na zaspę, bo nie dał rady dojść do domu xD

xdfc Odpowiedz

ta maść jest dostępna do tej pory - Viprosal B ;) pozdrawiam z apteki :D

DanceInRain Odpowiedz

Czekałam na jakiś smaczek z teściową, tak mi się jakoś skojarzyło.

MirekJednorozec Odpowiedz

Dlatego ze względu higieny każdy ma swój własny ręcznik ..

donttouchmyfood

moze wytarla twarz recznikiem do rak, w domach czesto jeden recznik wisi przy zlewie. a 10-latka niekoniecznie ogarnia, ze to nie do konca higieniczne.

beverlymarsh Odpowiedz

Przepraszam, ale myślałam najpierw, że to przeróbka tego żartu:
Wchodzi zięć do domu, rozpina koszulę na klacie i mówi do teściowej:
- Niech mi tu mama pluje.
- No co Ty zięciu, jakbym mogła - mówi teściowa.
- No niech mi tu mama pluje, bo lekarz kazał mi się smarować jadem żmii.

Skladanyrower Odpowiedz

Żeby nie mieć własnego ręcznika... przerażające

Dodaj anonimowe wyznanie