#dEQ04
Wchodzę do salonu, za biurkiem młode dziewczę, lat maksymalnie 25.
Pytam o koszty w Grecji, mówię, że bez netu to łatwo nie jest i mimo że to Unia, to wiadomo, coś tam więcej się płaci.
Pani mnie wysłuchała i udzieliła odpowiedzi:
- Ale Grecja nie jest w Unii Europejskiej...
Pierwsza moja reakcja - śmiech. Myślę sobie - żarcik taki sobie rzuciła. Ale patrzę na jej młodą twarz i jednak nie... mówi całkiem poważnie. Więc brnę w temat dalej... Mówię:
- Kurcze... a ja już tyle euro kupiłem...
Jej odpowiedz z pięknym uśmiechem na twarzy:
- Pan się nie przejmuje. Na miejscu na pewno to panu wymienią.
Pozbierałem szczękę z podłogi. Info o kosztach netu podała mi chyba z Azji, bo po tym wstępie niewiele już rozumiałem z tego, co do mnie mówiła.
Reklama tego operatora naprawdę nie kłamie... U nich nie ma nudy.
Spojrzenie z drugiej strony: Trafiali się klienci, którzy myśleli że Szwajcaria jest w UE i potem zaskoczenie skąd taki rachunek. A jeszcze jak się trafił osobnik że zdjętym na swoje życzenie "ogranicznikiem" na transmisję danych w roamingu to dopiero się działo.
Trafiały się i rachunki po 9000 zł.
polecam starter na karte, przynajmniej zaskoczenia nie ma
@bazienka Zależy u jakiego operatora. Ze znanego operatora na O, kojarzącego się z pomarańczą (niech będzie anonimowo :D) jak najbardziej można się zdziwić. Jakiś czas temu jechałem na wakacje do Grecji w związku z czym zakupiłem jakiś pakiet starter za 50 zł. Nie pamiętam szczegółów, ale pamiętam że po otwarciu pudełka było w środku mniejsze z kartą na którym pakiet okazał się zdecydowanie mniejszy. Pakiet obiecywał że można korzystać z wpłaconych za pakiet środków przez kilka miesięcy, a dodatkowo jeżeli wykonam doładowanie otrzymam tam kilkadziesiąt gb internetu. Potem okazało się że bez doładowania wogóle usługa jest nie aktywna, to doładowałem za 10 zł, aby wogóle aktywować ten pakiet. Koniec końców okazało się że środków na koncie mam tylko te 10 zł. A internet był tyle że nie z tego pakietu z zewnętrznego pudełka, a jedynie z tego wewnątrz, okrojonego kilkakrotnie. Także ta firma kroi ludzi na każdym kroku, no ale wiadomo że takiego molocha nikt nie ruszy.
Ostatnio na jednej z grup podróżniczych na fejsbuczku jedna z dziewczyn pytała czy można anulować rachunek za ściąganie map Google w Szwajcarii... Który opiewal na 20 000 :>
Paradoksalnie - w dobie ogólnej dostępności wiedzy (Internet) poziom wykształcenia (musiała przecież mieć co najmniej średnie) spada przerażająco. Nie sama jedna sieć winna...
Nie wina internetu tylko poziomu edukacji
jak najbardziej "wina" internetu. mając w smartfonie google nie potrzebujesz zapamiętywać praktycznie niczego, bo całą wiedzę masz w kieszeni i nie czujesz presji, by się uczyć; jakby co zawsze możesz przecież zajrzeć do neta i to sprawdzić.
To nie wina ani internetu, ani poziomu edukacji. To wina tylko i wyłącznie danej osoby, w tym przypadku kobiety stojącej na obsłudze. To jest naprawdę wiedza podstawowa, którą każdy powinien znać. To wiedza którą uzyskujemy w szkole podstawowej w wieku 8, najdalej 11 lat, a następnie jest wałkowana przez kolejną dekadę!
Ja nie wiem jak tacy ludzie funkcjonują. Jasne że ktoś może nie lubić danego przedmiotu np. Matematyki, ale dodawanie, odejmowanie mnożenie i dzielenie to podstawa podstawy, tak samo jak i to.
I naprawdę skończcie zrzucać winę na internet, edukację i najlepiej wszystko wokół. Nie w takich przypadkach.
Zihat - nie chodzi o to, żeby kogoś winić. Po prostu swobodny dostęp do internetu zmienił cenione umiejętności. Wiedza ogólnodostępna przestała być tak ważna jak umiejętność jej wykorzystania, logiczne myślenie, kreatywność, doświadczenie i wyspecjalizowanie się w konkretnej dziedzinie. Można świetnie radzić sobie w życiu z poważnymi brakami w wiedzy podstawowej. Po prostu raz na czas ktoś popatrzy na daną osobę jak na idiotę ;)
niestety, nie musiała mieć średniego. wystarczy mieć jakieś doświadczenie w sprzedaży i tyle :/
@PrzezsamoH Ja powiem tak. Wiedza, bez umiejętności jej wykorzystania jest gówno warta.
Podstawową wiedzę jednak każdy powinien mieć. Choćby po to, aby nie wychodzić na głupka przy każdej okazji, ale przede wszystkim wiedza podstawowa umożliwia samodzielne funkcjonowanie w społeczeństwie, na wielu płaszczyznach.
Zihat - nie bronię bycia niedouczonym, ale większość z nas ma jakieś tam braki i nie przeszkadzają one w codziennym życiu. Bo praktycznie wszystko jest w internecie. Jedynie tak jak oboje pisaliśmy - można wyjść na głupka w towarzystwie.
Myślę i myślę i nie mogę znaleźć przykładu tego, jak podstawowa wiedza może uniemożliwić funkcjonowanie w społeczeństwie.
@PrzezsamoH Doczytaj do końca zdania, bo każde słowo w nim napisane jest z rozmysłem ;) ... na wielu płaszczyznach i samodzielne funkcjonowanie tzn. Takie gdzie nie potrzebujesz pomocy innych. Wiedza podstawowa przydaje się naprawdę w wielu nieoczekiwanych sytuacjach.
Jeżeli np. Masz wiedzę tylko z matmy to poradzisz sobie np. Na kasie, ale jeżeli zgubisz się w lesie, wówczas jedynie ten rodzaj wiedzy do niczego się nie przyda, ale jak już masz np. Podstawową wiedzę z geografii i biologii to możesz określić kierunek w którym należy podążać.
Może przykład nie dokońca społeczny, ale chodzi o tego rodzaju nieoczekiwane wydarzenia, które możemy napotkać każdego dnia i z którymi możemy sobie poradzić sami, właśnie dzięki ogólnej podstawowej wiedzy.
To też kwestia tego, że ludzie nie interesują się otaczająca rzeczywistością. Nie oglądają/czytają wiadomości, nie oglądają np. filmów dokumentalnych - tylko paznokcie ich interesują i Instagram.
Ciekawe jaką minę mieli jej znajomi, gdy im opowiadała, że do salonu wpadł jakiś wariat, który myślał, że Grecja jest w UE
Pewnie mocno się śmiali...
Z niego😂
Grecja jest w UE
W Holandi w urzędzie pani poinformowała moją kolezankę, że Polska nie należy do Unii więc będzie musiała okazać wizę. Także rozumiem szok.
i nie uswiadomiles jej w bledzie?
A co ma się człowiek wysilać i jeszcze tracić nerwy zupełnie za darmo. Nie jest w końcu dr Judymem.
Może jakby ją uświadomił, to by zyskał odpowiedz jakiej oczekiwał.
Ha, a co ja mam powiedzieć gdy na odprawie z Aten podeszłam do okienka odpraw dla ludzi z EU a dziewczyna (też koło 25) do mnie Polska nie jest w unii!
Na szczęście koleżanka obok była bardziej ogarnięta i powiedziała jej że jest i że jest ok. Znaczki EU na paszporcie chyba były mało wiarygodne. -_-
Też się czasem dziwię dlaczego Grecja jest nadal w Unii Europejskiej. Za syf ze swoimi finansami powinni już dawno wylecieć.
W takim razie Polska chyba też