"Koledzy" śmieją się ze mnie, że dobrze się uczę, walczę o stypendium szkolne, stypendium od burmistrza, biorę udział w konkursach itp.
"Koledzy" nazywają mnie kujonką.
"Koledzy" mnie nie lubią.
"Koledzy" nie wiedzą, że pieniądze ze stypendium przeznaczam na jedzenie, by rodzeństwo miało co jeść.
Podziwiam twoją szlachetną postawę. A "koledzy" to zwykli dranie. Czyjeś staranie się o stypendium nie uprawnia ich do śmiechów. Widać, że sami nic nie osiągają.
Falszywekpl
Jeden z moich nauczycieli (spoko gość) raz miał 12 zagrożeń (na 15 przedmiotów), a mimo to nigdy nie siedział w sierpiniu oraz zdał studia na kilka kierunków
Na co byś pieniędzy nie przeznaczała, to nie jest powód do wyśmiewania Ciebie. Ty, oprócz pomagania rodzinie zdobywasz wiedzę i poszerzasz horyzonty, oni są mentalnie biedni, skoro ich to śmieszy. Nie poddawaj się!
Xanx
Akurat wiedzą że szkoły jest w 95% bezuzyteczna w życiu dorosłym ;]
Nyga
Xanx, nie martw się, może jak wyjdziesz z podstawówki, to zaczniesz dostrzegać, że wiedza nabyta w szkole czasem się przydaje
Xanx
Rozvzaruje Cie jestem już dawno po maturze ;) i przydało mi się tylko liczenie, czytanie i pisanie + ortografia. Zupełnie nic więcej
Nyga
No to musisz mieć fajnie w życiu, skoro nie przydaje Ci się geografia, historia, czy angielski. To się nazywa ignorancja
Nyga
BTW Twój komentarz sprzed kilku dni:
Xanx 4 dni temu Odpowiedz
"Hahahah jesteś na studiach i nie znasz podstawy biologii? Plemniki w spermie w warunkach naturalnych czyli np na ławce czy nawet na krześle nie przeżyją sekundy. (...)"
Chyba jednak na coś ci się szkoła przydała :)
Xanx
Angielski w szkołach jest na tak niskim poziomie że bardziej się uwstecznialem niż uczyłem. Geografia - gdzie jakie państwo leży maksymalnie parę godzin na przyswojenie. Biologia istotnych rzeczy też niewiele. Historia tak okrojona że interedujace rzeczy poznawalem na własną rękę. Tak jak pisałem około 5% wiedzy że szkoły Mi się przydała. Znacznie więcej nauczyłem się we własnym zakresie
I dlatego są tacy bo tego nie wiedzą. Nie przejmuj się :D to tylko koledzy,nie przyjaciele. Rób wszystko dla siebie, dla bliskich i wtedy dobrze na tym wyjdziesz :) a sympatia każdego wokół nie jest Ci do szczescia potrzebna :D
Dochodzę do wniosku, że moja szkoła jest jakaś dziwna u mnie w szkole te najbardziej lubiane, najpopularniejsze uczą się najlepiej.
Ankaaa
Moja chyba też, szczególnie liceum. Zdecydowana większość tych najbardziej lubianych uczniów miała dobre oceny. Chociaż z drugiej strony, większość dziewczyn ze średnią ~5,5 raczej nie należały do tego grona, ale to tylko dlatego, że każdą przerwę spędzały w książkach i nawet nie było okazji, żeby je lepiej poznać ;)
Też mam stypendium naukowe ale chyba trafiłam na lepszych ludzi bo zdarzy się że w żartach nazwą mnie kujonką ale tak na prawdę to zawsze się dziwią i poniekąd 'podziwiają' za tak dobre wyniki :) a tobie współczuję ...
"Koledzy" będą kiedyś ( być może) stać pod monopolowym trzymając taniego browara. A Ty droga autorko będziesz dla nich "Panią Kierowniczką" która będzie wracać do domu z satysfakcjonującej pracy:)
Jak mnie zawsze rozśmieszali tacy idioci, którzy przy dobrze uczących się ludziach czują się tak maleńcy i zawistni, że za wszelką cenę chcą ich sprowadzić na swój denny poziom. Rób swoje! Chociaż to chore żeby dobre wyniki w nauce i starania miały być powodem do wstydu. Pewnie chlanie i rzyganie nie jest dla nich wstydem, ale to, że człowiek ma jakieś perspektywy i ambicje to już tak. CHORE.
Podziwiam twoją szlachetną postawę. A "koledzy" to zwykli dranie. Czyjeś staranie się o stypendium nie uprawnia ich do śmiechów. Widać, że sami nic nie osiągają.
Jeden z moich nauczycieli (spoko gość) raz miał 12 zagrożeń (na 15 przedmiotów), a mimo to nigdy nie siedział w sierpiniu oraz zdał studia na kilka kierunków
ZAZDROŚĆ
Kiedy dzieci dokuczały mojej córce, poradziłam jej żeby każdemu kto tak mówi powiedziała : Lepiej być kujonem niż głąbem. Pomogło.
Na co byś pieniędzy nie przeznaczała, to nie jest powód do wyśmiewania Ciebie. Ty, oprócz pomagania rodzinie zdobywasz wiedzę i poszerzasz horyzonty, oni są mentalnie biedni, skoro ich to śmieszy. Nie poddawaj się!
Akurat wiedzą że szkoły jest w 95% bezuzyteczna w życiu dorosłym ;]
Xanx, nie martw się, może jak wyjdziesz z podstawówki, to zaczniesz dostrzegać, że wiedza nabyta w szkole czasem się przydaje
Rozvzaruje Cie jestem już dawno po maturze ;) i przydało mi się tylko liczenie, czytanie i pisanie + ortografia. Zupełnie nic więcej
No to musisz mieć fajnie w życiu, skoro nie przydaje Ci się geografia, historia, czy angielski. To się nazywa ignorancja
BTW Twój komentarz sprzed kilku dni:
Xanx 4 dni temu Odpowiedz
"Hahahah jesteś na studiach i nie znasz podstawy biologii? Plemniki w spermie w warunkach naturalnych czyli np na ławce czy nawet na krześle nie przeżyją sekundy. (...)"
Chyba jednak na coś ci się szkoła przydała :)
Angielski w szkołach jest na tak niskim poziomie że bardziej się uwstecznialem niż uczyłem. Geografia - gdzie jakie państwo leży maksymalnie parę godzin na przyswojenie. Biologia istotnych rzeczy też niewiele. Historia tak okrojona że interedujace rzeczy poznawalem na własną rękę. Tak jak pisałem około 5% wiedzy że szkoły Mi się przydała. Znacznie więcej nauczyłem się we własnym zakresie
A pomoc społeczna?
Nie potrafią dorównać Ci poziomem, więc chcą zanizyc Twoj.
I dlatego są tacy bo tego nie wiedzą. Nie przejmuj się :D to tylko koledzy,nie przyjaciele. Rób wszystko dla siebie, dla bliskich i wtedy dobrze na tym wyjdziesz :) a sympatia każdego wokół nie jest Ci do szczescia potrzebna :D
Dochodzę do wniosku, że moja szkoła jest jakaś dziwna u mnie w szkole te najbardziej lubiane, najpopularniejsze uczą się najlepiej.
Moja chyba też, szczególnie liceum. Zdecydowana większość tych najbardziej lubianych uczniów miała dobre oceny. Chociaż z drugiej strony, większość dziewczyn ze średnią ~5,5 raczej nie należały do tego grona, ale to tylko dlatego, że każdą przerwę spędzały w książkach i nawet nie było okazji, żeby je lepiej poznać ;)
Też mam stypendium naukowe ale chyba trafiłam na lepszych ludzi bo zdarzy się że w żartach nazwą mnie kujonką ale tak na prawdę to zawsze się dziwią i poniekąd 'podziwiają' za tak dobre wyniki :) a tobie współczuję ...
"Koledzy" będą kiedyś ( być może) stać pod monopolowym trzymając taniego browara. A Ty droga autorko będziesz dla nich "Panią Kierowniczką" która będzie wracać do domu z satysfakcjonującej pracy:)
Jak mnie zawsze rozśmieszali tacy idioci, którzy przy dobrze uczących się ludziach czują się tak maleńcy i zawistni, że za wszelką cenę chcą ich sprowadzić na swój denny poziom. Rób swoje! Chociaż to chore żeby dobre wyniki w nauce i starania miały być powodem do wstydu. Pewnie chlanie i rzyganie nie jest dla nich wstydem, ale to, że człowiek ma jakieś perspektywy i ambicje to już tak. CHORE.