#d7Hgy
Pewnej nocy bardzo męczyłam się z zaśnięciem, postanowiłam, że pójdę spać do rodziców. Podchodząc pod drzwi usłyszałam dziwne jęki (wiadomo o co chodzi). Jako dziecko, pierwszym scenariuszem, który ukazał się w mojej głowie, był zły potwór, który zjada moich opiekunów. Zaczęłam odwracać się, aby zacząć uciekać, lecz w ostatnim momencie postanowiłam uratować rodziców. Skradam się do drzwi, cicho uchylam i zaglądam. Ku mojemu zdziwieniu żadnego potwora nie było. Nie uspokoiłam się jednak, ujrzałam moją mamę skaczącą po siusiaku taty. Szybko wycofałam się do swojego pokoju, zastanawiając się co oni robią.
O incydencie szybko zapomniałam...
Po paru miesiącach pojechaliśmy na działkę, gdzie przechowywana była moja zabawka - piłka do skakania (piłka fitnesowa z takimi dwoma gumowymi uchwytami...) Szybko przypomniałam sobie o tym co zobaczyłam w sypialni rodziców. Wzięłam piłkę na podwórko w miejsce, gdzie nikt mnie nie zauważy i próbowałam (nieświadomie oczywiście) stracić swoją niewinność z piłką.
Stety/niestety nie udało się, uchwyt był za gruby.
Pomysłowość dzieci nigdy mnie nie przestanie zaskakiwać :D
@hotlineDING Nieświadomie próbowała stracić dziewictwo - nawet nie wiedziała co to jest.
Powtórzyła "po swojemu" to co zobaczyła w sypialni rodziców. Logiczne.
Całe szczęście że się jej nie udało :))
Nie chyba też :)
I dlatego jak się ma dzieci i ochotę to zamyka się drzwi! D:
Na klucz. Amen!
A jak nie ma klucza, to pozostaje wazelina na klamce :D
Myslalam ze zaczniesz skakac przy rodzicach i powiesz mamie ze robisz tak jak ona w nocy :D
I to jest właśnie skutek tego, że rodzice nie uświadamiają dzieci. Nie mówię żeby im robić wykład, ale wytłumaczyć po dziecięcemu, żeby uniknąć takich sytuacji.
Autorko, nadal jesteś taka niewinna? :)))
Dokładnie ;)
A jakbyś po dziecięcemu TO wytłumaczyła dziecku? :) Bo jestem ciekaw.
Są książki dla dzieci, można z nimi usiąść i wytłumaczyć co i jak. I na pewno nie mówić "TO", tylko seks.
Moim skromnym zdaniem małemu dziecku raczej nie da sie tego wytłumaczyć dlatego lepiej poczekac do ok. 10 lat..
@ajjlii chciałam dokładnie to samo napisać... porażka ;P
ostatnio czytałam jak uświadomić dziecko od mniej więcej 2 lat aż do 18 lat i wcale nie należy czekać z tym do np.10 roku życia... były podane przykłady jak wszystko wytłumaczyć stopniowo i oczywiście należy nazywać rzeczy po imieniu, zaczynając od narządów płciowych, a kończąc na rozmnażaniu
... zawsze gdy moj chłopak jest u mnie na noc zamykamy drzwi na klucz"
Czyli nie tylko ja tak robiłam uff
Co sie przeczytało, już się nie odprzeczyta...
A wyspowiadałaś się chociaż? :D
Z czego się miała spowiadać, jeśli można się spytać?
Ktoś wyżej nie ogarnął sarkazmu ;c
A ja juz w wyobraźni - stracila dziewictwo piłka do skakania
Ale tak bez miłości? ;D