#d5e7c
Miałam, bo po wizycie wróciłam do domu, zawinęłam się w koc i przepłakałam wiele dni, pomimo prób pocieszenia ze strony męża.
Gdy weszłam do - ponoć świetnej - pani dietetyk i powiedziałam, że mam problemy z wagą i chciałabym, aby ułożyła mi porządną dietę... naskoczyła na mnie. Że jak można się do takiego stanu doprowadzić, że pewnie samotna jestem i myślałam, że zwrócę na siebie uwagę w ten sposób, ale to choroba, że co ja od niej wymagam, że powinnam się leczyć, ale psychicznie, a nie diety jakieś i że marnuję tylko jej czas! Nie byłam w stanie wydusić z siebie nawet pół słowa, wytłumaczenia, nie dała mi dokończyć.
Wyszłam zapłakana, więcej tam nie wrócę, nie wiem, czy ponownie się przekonam do wizyty u jakiegokolwiek dietetyka, z dwóch powodów. Pierwszy - leczę się już, na bardzo ciężką depresję, a to, co powiedziała, zaprzepaściło wiele miesięcy mojej walki na terapiach o odzyskanie minimum pewności siebie. Drugi - poszłam po dietę na przytycie, bo pomimo zdrowego, normalnego wyglądu, mam niedowagę - tylko nie zdążyłam nawet tego powiedzieć, bo zostałam zaatakowana. Chciałabym powalczyć ale teraz nawet nie wiem, czy znajdę na to siły i chęci...
Może ja jestem jakaś stara wredna, ale będąc Twoim mężem albo koleżanką poszłabym zrobić babie awanturę i chyba zdemolowała jej gabinet za coś takiego. Jak Boga kocham, nie darowałabym.
Nie wiem czy mówiąc o leczeniu się na depresje masz na myśli leczenie farmakologiczne, ale mam nadzieje, że masz świadomość, iż to nie powinno iść w parze z ciążą...
Zazwyczaj takie podejście ludzi jest wynikiem rozmuchanych kampanii o anoreksji po których ludzie zapamiętali tylko "Chude myślą, że są piękne i uświadamiając je, że nie są i mają przytyć, ratujemy im życie", ale tutaj... Jezu, przecież to dietetyk. Nie Janusz wiedzący o problemach z wagą z telewizji.
Jestem ciekawa, czy zdążyłaś powiedzieć, że chcesz przytyć, bo jeszcze się zastanawiam, czy to może nie jej metoda "dopingowania" anorektyczek, by je przekonać, że mają od niej wyjść z dietą do tycia, nie odchudzającą, po którą przyszły...
Tak czy siak, idiotka.
Błagam, opisz to na stronach z recenzjami o dietetykach. Nawet nie dla innych, ale chociaż dla siebie, by wiedzieć, że zepsujesz jej trochę interes.
Siłownia może być zbawieniem. Ciężkie treningi, po których trzeba dobrze zjeść u mnie spowodowały kilka kg więcej i tak już zostało. Dodatkowo przy ćwiczeniach wydzielają się endorfiny, więc same plusy
Teraz dzieci też bawią się na zewnątrz.
Jeju mam nadzieję, że ja nie będę miała problemów jak ty. Tez jestem całe życie za chuda - lekarze, dietetycy - nic nie pomogło. Bo "taka moja natura". Trzymam za Ciebie kciuki i wiedz, że może nie fizycznie - ale psychicznie - jestem z Tobą.
Głupia baba nie przejmuj się nią, wbrew pozorom trudno jest przytyć "na stałe" i zdrowo. Rozważałaś trening personalny?Nie taki tylko plan na siłowni a właśnie połączony z badaniami i konsultacją dietetyczna. Wpisz w wyszukiwarce ranking trenerów personalnych, poczytaj opinie i zanim zapłacisz albo chociaż pójdziesz do kogoś to zadzwoń, zapytaj o doświadczenie. Trener posiada też kwalifikacje spoza awf, jakieś kursy, certyfikaty do wglądu.
Mogę polecić kogoś z krakowa tylko daj jakiś kontakt.
Pani "Doktor" miała PMS, a wyżyła się na osobie, która teraz przez lata będzie pamiętać jej słowa, która miała kompleks na tym punkcie. Ale bym zrobiła jej z dupy jesień średniowiecza.
Myślałam, że to był typowy fatshaming a tu nie.
Głowa do góry i nie ma co płakać. Odpalaj Facebooka i wpisz Qchenne Inspiracje. Jest to dietetyczka dzięki której wiele par zaszło w ciążę. Wejdz i poczytaj, a sama sie przekonasz, że wszystko jest możliwe! Trzymam kciuki, że jak to przeczytasz to będzie już tylko lepiej :))