Jestem samotnym ojcem od prawie 6 lat. Wychowuję sam syna z orzeczeniem o niepełnosprawności, po synu nic nie widać, że mu coś dolega. Wiele razy słyszę od kobiet, że jak to możliwe, że sam wychowuję syna, że jak to facet może sobie poradzić z wychowaniem. Powiem wam tak: da się wychować dziecko przez faceta. I nie robię tu wyrzutów, że samotne matki nie dają rady, tylko chodzi mi o to, że w naszym społeczeństwie przyjęło się, że to tylko matka ma prawo wychować dziecko sama.
Dodaj anonimowe wyznanie
Mój tata sam wychowywał mnie i siostre. I niestety najgorsze w tym wszystkim jest prawo, bo tata sądził się dobre 4 lata zanim przyznali mu całkowite prawo do opieki, a matki go pozbawili. Mimo, że przez te 4 lata nawet na oczy jej nie widzieliśmy. Przykre jest to, że ojcowie w takich sytuacjach na starcie są uznawani za gorszych
Sami przez setki lat sila trzymali kobiety w domu, ograniczajac ich obowiazki do wychowywania dzieci, gdy oni byli "Panami swiata", wiec niech sie teraz nie dziwia, ze nikt ich w roli ojca nie widzi.
Najbardziej debilny komentarz widziany przeze mnie od kilku godzin
Chcieliśmy z mężem zameldować dziecko w PL (obydwoje mieszkamy za granicą). Mąż w PL jest zameldowany u siebie ja u siebie. U mnie rodzice są właścicielami domu u męża mąż. No i co pani w USC powiedziała jak powiedzieliśmy, że mąż jest właścicielem domu i tam możemy dziecko zameldować? A no to, że dziecko powinno być przy matce zameldowane. Serio? 🤦🏻♀️
Wiem, że to nie twoja wina, a moje podejście jest dosyć feministyczne. Ale X lat uważa się, że kobieta to do sprzątania w domu i wychowywania dzieciorów. I to się niestety mści teraz... Powodzenia z synem:)
To chyba u Ciebie w domu się tak myśli
W naszym społeczeństwie przyjęło się też, że samotny ojciec to bohater a samotna matka z niepełnosprawnym dzieckiem to "daj mi mam horom córke"
Okej fajnie ale to nie anonimowe. I nikt ci tu nie bedzie klaskał bo nikomu łaski nie robisz.
Wow. Dorosly czlowiek potrafi wychowac dziecko. No super! Dzieki za to wyznanie, tej wiedzy potrzebowalismy. Jestes swietny.
Też sam chowam i idzie mi dobrze. W sumie to znam więcej samotnych ojców niż samotnych matek. Pozdrawiam. :-)
I o czym to wyznanie? Dajesz radę - to spoko. Nie masz chyba 12 lat żeby przejmować się zdaniem innych?
Oczywiście istnieje taki zwyczaj, ale myślę, że ojcowie też powinni walczyć o swoje prawa do wychowywania dziecka. Kiedy ja po rozwodzie powiedziałem byłej żonie, że chciałbym, żeby dzieci mieszkały ze mną, była w szoku. Oczywiście nie było łatwo - ale wychowywanie dzieci jest równym wyzwaniem dla nas, jak i dla kobiet. Ja przyznaję, że chodziłem do Psychologgii na terapię, kiedy zaczęliśmy załatwiać rozwód. Dużo tego było. Nie wiedziałem, jak rozmawiać o tym wszystkim z bliskimi. Takie wsparcie terapeuty po prostu dobrze mi zrobiło. Samotny tata ma dużo na głowie, ale nie żałuję swojej decyzji.
Ba, samotni ojcowie lepiej radzą sobie niż matki- potrafią po prostu postawić granicę.
Tak się składa, że znałam tylko jednego samotnego ojca, ale to była totalna porażka i koszmar dla tych biednych dzieci. Przeżyły, bo sąsiedzi wzięli kuratelę nad nim.
W Polsce sady wydaja dzieci jakies 500 razy - tak piecset - pod opieke ojca. A spraw sa dziesiatki tysiecy. Jako facet - sprobuj matce odebrac prawa rodz... - raczej niemozliwe. Zmusic ja do respektowania wyroku sadu nt odwiedzin dziecka. Albo zmusic ja do placenia alimentow. Albo np. po roku okazuje sie, ze dziecko nie twoje, laska zmyka z nim do kochanka - a ty zostajesz jako bankomat. Mowiac krotko - prawo jest mocno nie po stronie facetow.
Sam wychowywalem syna wiele lat, moja ex nie placila alim - ani grosza... - i zadne sady, prokuratura - wszyscy to mieli w nosie. Powiem wiecej - ja zawsze bylem tym zlym a ona "biedna matka, ktorej system musi pomoc...".