#d1Foq

Nie znoszę chłopaka z mojej klasy przez jego orzeczenie. Nie wiem dokładnie, co ma, nikt z oczywistych powodów nie może mi powiedzieć, a o tym, że ma jakieś orzeczenie czy inny papier dowiedziałam się od niego samego.

Problemem głównie jest to, że on może robić, co mu się żywnie podoba – rzuca rzeczami po klasie, chodzi sobie w trakcje lekcji po sali, krzyczy, śpiewa (na cały głos oczywiście), a nauczyciele nic z tym nie robią, bo „on już tak ma”. W tym miesiącu (w momencie pisania jest 22 października) dostałam już gniotkiem needoh z 10 razy (a do 13 mnie w szkole nie było), raz, gdyby nie fakt, że zdjęłam okulary, aby je przetrzeć, połamałby mi je, ponieważ dostałam z pełnej tym gówn!anym gniotkiem. Podczas sprawdzianu chodzi po sali, krzyczy, śpiewa jakieś brainrotowe piosenki, przez co nie mogę się skupić, I NIE TYLKO JA! Większość rodziców z klasy już próbowało rozmawiać z jego mamą, ale bez skutku, więc każdego dnia wracam przez jego krzyki do domu z paskudną migreną.

I przez to, co teraz powiem, zabrzmię paskudnie, ale jeśli wiele osób zgłasza ci przez kilka lat, że twój dzieciak doprowadza innych z klasy do tego stanu, to albo się za niego bierzesz, albo szkoła specjalna, bo to już jest po prostu chore.
airborn Odpowiedz

Rodzice muszą żądać od dyrektora rozwiązania tej sytuacji. To nie jest waszą sprawą zastanawiać się, co z tym dzieckiem trzeba zrobić. Normalnie rodzice powinni się zorganizować i zagrozić dyrektorowi, że albo rozwiąże sprawę sam i to szybko albo oni osobiście zgłoszą sprawę do kuratorium (np. zachowania przemocowe, zarówno tego dziecka wobec innych jak i brak zaopiekowania przez matkę, bo do tej szkoły się ewidentnie nie nadaje) - i to NIE jest kara dla dziecka, ale dla jego bezmyślnej matki, która nie reaguje już może być. Formalna. To nie są wielkie sprawy.
A to, że ty się tu skarżysz, bo dorośli nie są w stanie nic załatwić, to jest skandal

rocanon Odpowiedz

Na co ma orzeczenie? Czy wasza klasa jest integracyjna, czy na jakich zasadach tam jest? Generalnie uczęszczanie razem do jednej klasy osób zdrowych i mających jakieś upośledzenia umysłowe, nie jest zbyt dobrym pomysłem, zwłaszcza w Polskich realiach. Może to jest korzystne dla dzieci chorych, ale dla zdrowych niekoniecznie. Takie osoby mogą zakłócać, czy nawet uniemożliwiać prowadzenie lekcji, realizacja podstawy programowej może być utrudniona, czy wręcz może zajść zjawisko "równania w dół" i dostosowania procesu nauki pod takie dziecko, co niekorzystnie odbija się na pozostałych dzieciach. Córka znajomej chodziła kiedyś do klasy integracyjnej. Lekcje polegały głownie na uspokajaniu niektórych osób, właściwie nic się nie uczyli. Po pół roku znajoma przeniosła córkę do innej szkoły - okazało się, że miała spore braki do nadrobienia.

JoseLuisDiez Odpowiedz

Pogadaj z rodzicami, żeby Cię przenieśli do innej klasy/szkoły.

fairenough Odpowiedz

Czyli on jest jeden, a Was reszta klasy? A Wasi rodzice to co, niemoty życiowe? Natychmiast iść do dyrektora i domagać sie zmian

wyzwoIonaa Odpowiedz

On może tak mieć przez nierozładowane napięcie sexsualne. Dla takich młodych byczków jak on powinny być sexworkerki-wolontariuszki przydzielone przez gminę

Dragomir Odpowiedz

A czy on nie chodzi do szkoły w damskich ciuszkach i różowej nylonowej peruce? Bo mam pewne podejrzenia kto to może być...

szarymysz Odpowiedz

To podstawówka, podstawówka integracyjna czy liceum, i Ile masz lat? To ważne, bo zależnie od wieku niektóre rzeczy możesz zrobić sama, a niektóre tylko twoi rodzice.

Anonimowe6692 Odpowiedz

Brzmi to jak autyzm. Generalnie to jest problematyczna sytuacja, bo chłopak jest na tyle wysoko funkcjonujący żeby chodzić do normalnej szkoły i pewnie to jest dla niego najlepsze, ale niestety Wy na tym cierpicie. Rozmowy z jego mamą nic nie wniosą, nie ma nic, co mogłaby realnie zrobić, poza przeniesieniem go do szkoły specjalnej, ale znając matki, będzie się przed tym broniła rękami i nogami.

SokoliWzrok

Wydaje się, że chłopak jest po prostu dupkiem i wykorzystuje swoje położenie.

Dodaj anonimowe wyznanie