#d1E6q

Pewnego razu mój ojciec poprosił mnie, abym odwiózł jego ojca a mojego dziadka do okulisty w celu zbadania wzroku (w ostatnim czasie mocno się uskarżał na pogorszenie wzroku). Kiedy przybyliśmy na miejsce, wszedłem razem z dziadkiem do gabinetu. 

Okulista wskazał na literę na tablicy i spytał co to za litera, a dziadek na to "A gdzie jest tablica?". Choć bardzo się starałem, nie udało mi się powstrzymać od śmiechu.
mercy Odpowiedz

Nie martw się, anuż nie zauważył, że się śmiejesz ? chociaż problemów ze słuchem chyba nie ma ? A tak wgl to super historia, życzę zdrowia dziadkowi ?

tynka26

O co chodzi z tymi znakami zapytania, to klas nowa forma kropek?

gwynbleidd Odpowiedz

Przed operacją laserową miałam wadę rzędu -11 dioptrii i na badaniu sprawdzającym czy nadaję się do zabiegu też nie byłam w stanie znaleźć tablicy wzrokiem, nie mówiąc w ogóle o przeczytaniu czegokolwiek.

cane Odpowiedz

Was to naprawdę śmiesz?

Mam dość często do czynienia z pewną panią z takimi problemami... Bardzo mi jej żal, zwłaszcza, że jakbym nie pomagała - wzrok jej nie wróci.

pendragon

Nie rozumiem czemu się denerwujesz. Może jego dziadek jest wesołkiem i specjalnie tak powiedział;)

cane

Nie denerwuję się, raczej jest mi przykro jak widzę brak empatii...

Dodaj anonimowe wyznanie