Pewnego pięknego dnia mój kochany dziadzio odwiedził mnie i mojego męża. Jako że mieszka na wsi oddalonej od naszego miasta o jakieś 40 km został na noc, bo wcześnie rano miał udać się do naszego szpitala do jakiegoś specjalisty. I tak siedzimy sobie wieczorkiem, oglądamy wiadomości i było coś o gejach. I tu się zaczęła tyrada mojego dziadzia, że to pojęcie ludzkie przechodzi, że chłop z chłopem i parę innych jeszcze niewyszukanych obraźliwych tekstów. No nic... pogadał, pogadał, koniec tematu. Idziemy do łóżek.
Wstałam rano, robię kawę, a do kuchni wchodzi dziadek w koszulce z napisem I LOVE SWEDISH BOY. Zaczęłam krztusić się ze śmiechu, gdy w końcu odzyskałam oddech i wytłumaczyłam dziadkowi co głosi jego koszulka, w której wybierał się do lekarza, zagotował się i ruszając w stronę łazienki mruczał coś o zabiciu babci.
Kocham tego starego nietolerancyjnego wariata :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Fashysta!!!!!!
A babcia mogła tak samo wiedzieć co ten napis oznacza jak i dziadek. Koszulka pewnie z ciuchola.
Chyba jestem faszystką bo nie toleruję pisania fashysta zamiast faszysta.
Oj, niektórzy mają problemy z pisownią. Bądź wyrozumiała. No, staraj się być.