#ck7pk

Po ponad 10 latach, jak mi się wydawało, udanego związku, mój narzeczony doznał jakiegoś kryzysu wieku średniego. Nagle zmienił się nie do poznania.
Zaczęło się od tego, że znalazł w sieci jakąś dziewczynę, której nawet nie znał, ale spodobała mu się i zrobił z niej wzór i ideał, do którego mi oczywiście daleko. Zaczął ostro imprezować mimo stanu zdrowia, który nie do końca na to pozwala, zaczął obrażać mnie, aż w końcu traktować jak powietrze. Nie dotyka mnie, nie odzywa się, nie chce rozmawiać, nie patrzy na mnie... Mam wrażenie, że cieszy się, gdy płaczę.
A płaczę, bo ta sytuacja mnie całkowicie przerosła. Nie poznaję tego człowieka, nie rozumiem, jak można się w tak krótkim czasie tak bardzo zmienić. Łączy nas niestety kredyt. Wydawałoby się, że wystarczy sprzedać mieszkanie, ale do tego trzeba dwojga... Jestem w tej złej sytuacji, że moja jest zaledwie 1/4, a to nie wystarczy na kawalerkę... Nie mam żadnej zdolności kredytowej. Do tego na imprezach i w sieci podrywa dziewczyny, tylko chyba zapomniał mi powiedzieć, że się rozstaliśmy, bo oficjalnie do niczego takiego nie doszło. 
Jestem więc w sytuacji bez wyjścia, bo ze względów finansowych nie stać mnie też na wynajem, nawet ze współlokatorem. Jest mi cholernie przykro, nikt mnie nigdy tak bardzo nie zranił ani nie poniżył.
Abigaila37 Odpowiedz

To, jak on Cię teraz traktuje, musi być bardzo trudne, zwłaszcza po ponad 10 latach razem. Niezależnie od tego, co jest przyczyną jego zachowania, obrażanie Cię, ignorowanie i flirtowanie z innymi przy ciągłym pozostawaniu w związku nie jest wobec Ciebie fair.
Najważniejsze, żebyś teraz pomyślała również o sobie. Jeśli on nie chce rozmawiać ani ratować relacji, warto zacząć zabezpieczać swoją przyszłość – skonsultować się z prawnikiem lub skorzystać z bezpłatnej pomocy prawnej, żeby dowiedzieć się, jakie masz możliwości w sprawie mieszkania i kredytu. Nie zostawaj z tym sama. Porozmawiaj z kimś bliskim albo z psychologiem, bo długotrwałe życie w takiej atmosferze potrafi bardzo wyniszczyć.
Pamiętaj też, że jego zachowanie nie świadczy o Twojej wartości. Zasługujesz na szacunek, rozmowę i uczciwe traktowanie. Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć rozwiązanie, które pozwoli Ci odzyskać spokój.

Wazaaa

A może właśnie przyczyna jest najwazniejsza

kawainkabis Odpowiedz

Spróbuj go zacząć traktować jak uciążliwego współlokatora. Nie gotuj mu, nie pierz, nie sprzątaj za niego. W zaoszczędzonym czasie poszukaj lepszej pracy, przygotuj plan na przyszłość. Jak się ogarniesz - sprzedaj swoją cześć lub wykup jego. Nie będzie lekko ale dasz radę.

Wazaaa

A gdzie jest napisane, że cokolwiek za niego lub dla niego robi?

LodyWaniliowe Odpowiedz

Mam podobną sytuację tylko że z mężem. Ograniczył kontakty ze mną, najpierw odmówił mi seksu, potem dotyku, później rozmów.... Nie chce przebywać ze mną w jednym pomieszczeniu, zamyka się przede mną w domu na klucz w innym pokoju. Ukrywa przede mną swoich znajomych, rozmowy telefoniczne, potrafi wyjechać na kilka dni i nie mówi gdzie, z kim, po co i ile go nie będzie. Zaczął też bardziej dbać o swój wygląd, kupuje często ubrania, buty, kosmetyki, których wcześniej nie używał, nawet włosy ufarbował, żeby młodziej wyglądać. Myślę, że on mnie zdradza z inną kobietą - nie tylko ja mam takie podejrzenia.

Nocturno

I tak sobie siedzisz i czekasz przy okazji się zastanawiając czy ma inną?
Potem płacz będzie. Małżeństwo ma tą zaletę, że jest dość dobrze opisane prawnie co komu się należy. Lepiej na tym się skup

wyzwoIonaa Odpowiedz

Mizogin i zwykły babiarz

Wazaaa

Widocznie nie dostawał tego, czego potrzebował.

Dodaj anonimowe wyznanie