#h9raO
Ojciec jest kierowcą i kiedy już zjedzie z trasy, cały weekend leży plackiem przed telewizorem z piwem, wstaje tylko do lodówki i toalety. Kiedy już coś robi, to z wielką łaską. A żeby gdzieś z nami poszedł, to nie ma mowy. Już dawno odpuściłam sobie próby rozmów i zainteresowania go sobą. Z matką jeszcze w miarę się mogę dogadać, czasem widzi, że dużo robię w domu, skoro ona pracuje. Ale mój brat mnie dobija. Mama potwornie go rozpuściła. Kiedy nie ma mnie w domu, a młody jest, zamykam swój pokój na klucz, który zabieram ze sobą. Inaczej muszę sprzątać. Kiedy ojciec ma się zająć Adasiem, po prostu daje mu tablet albo włącza bajki i ma spokój. A oto kilka akcji braciszka:
– wymyślił sobie zabawę w alpinistę, a za górę posłużyła półka na książki, którą prawie na siebie przewrócił (mama była w kuchni, ja u siebie),
– rozlanie w przedpokoju płynu do kąpieli, żeby zrobić ślizgawkę,
– kiedy byliśmy na zakupach, mama nie kupiła mu zabawki. Oprócz sceny w sklepie zaraz po powrocie do domu zamknął się w łazience. Mama przez pół godziny prosiła go, żeby raczył wyjść, przepraszała i dopiero kiedy obiecała mu dwie nowe zabawki, postanowił wyjść. Niestety, zamknął się tak skutecznie, że nie obyło się bez ślusarza.
Mama twierdzi, że po prostu jest słodkim łobuziakiem i wyrośnie z tego. Ojciec oczywiście chce mieć spokój i gapić się w telewizor.
Próbowałam z młodym się bawić klockami albo planszówkami, ale gdy coś mu nie pasuje, zaczyna szaleć i mnie bić. Odpuściłam, bo od rodziców słyszę, że jestem starsza i mam mu ustąpić. Wiem, że w przedszkolu młody też jest niemożliwy.
Do osiemnastki zostało mi jeszcze 2,5 roku. Mam nadzieję, że wytrzymam.
Nieobecny ojciec i matka, która zamiast wychowywać opiekuje się dzieckiem, byle by przetrwać - to się dobrze nie skończy. Do ojca pewnie nie dotrzesz, jeśli spędza całe dnie z piwem przed telewizorem jest alkoholikiem, dopóki sam tego nie zrozumie nic się nie zmieni. Z mamą możesz spróbować porozmawiać - z tego co mówisz jeszcze da się pogadać i dostrzega np. Twoją pomoc. Spróbuj podsunąć jej np. książkę o stawianiu granic, pozostając nadal rodzicem kochającym (np. „Nie z miłości” – Jesper Juul). Jeśli nie masz pieniędzy przejrzyj dostępne w bibliotece pozycje, może ja to zmotywuje do zastanowienia się. Ja wierzę, że zostając sama z domem, dzieckiem i pracą na głowie, bez codziennego wsparcie ojca, może być przemęczona - Twoje zrozumienie na pewno będzie ważne w tej rozmowie.