#h9raO

Mam dosyć moich rodziców i pięcioletniego brata.
Ojciec jest kierowcą i kiedy już zjedzie z trasy, cały weekend leży plackiem przed telewizorem z piwem, wstaje tylko do lodówki i toalety. Kiedy już coś robi to z wielką łaską. A żeby gdzieś z nami poszedł to nie ma mowy. Już dawno odpuściłam sobie próby rozmów i zainteresowania go sobą.

Z matką jeszcze w miarę się mogę dogadać, czasem widzi, że dużo robię w domu, skoro ona pracuje. Ale mój brat mnie dobija. Mama potwornie go rozpuściła. Kiedy nie ma mnie w domu, a młody jest, zamykam swój pokój na klucz, który zabieram ze sobą. Inaczej muszę sprzątać. Kiedy ojciec ma się zająć Adasiem, po prostu daje mu tableta albo włącza bajki i ma spokój. A oto kilka akcji braciszka:

- wymyślił sobie zabawę w alpinistę, a za górę posłużyła półka na książki, którą prawie na siebie przewrócił (mama była w kuchni, ja u siebie),
- rozlanie w przedpokoju płynu do kąpieli, żeby zrobić ślizgawkę,
- raz kiedy byliśmy na zakupach mama nie kupiła mu zabawki. Oprócz sceny w sklepie zaraz po powrocie do domu zamknął się w łazience. Mama przez pół godziny prosiła go, żeby raczył wyjść, przepraszała i dopiero kiedy obiecała mu dwie nowe zabawki postanowił wyjść. Niestety, zamknął się tak skutecznie, że nie obyło się bez ślusarza.

Mama twierdzi, że po prostu jest słodkim łobuziakiem i wyrośnie z tego. Ojciec oczywiście chce mieć spokój i gapić się w telewizor.
Próbowałam z młodym się bawić klockami albo planszówkami, ale gdy coś mu nie pasuje, zaczyna szaleć i mnie bić. Odpuściłam, bo od rodziców słyszę, że jestem starsza i mam mu ustąpić. Wiem, że w przedszkolu młody też jest niemożliwy.
Do osiemnastki zostało mi jeszcze 2,5 roku. Mam nadzieję, że wytrzymam.
Tictac Odpowiedz

Nie daj się bić. Ani dorosły ani dziecko nie może Cię bić.

Bezpardonu1

Moje dzieci male, wiek ok. 3, 4 lata, jak mnie probowały bić, to oddawałam, wkurzone znowu mnie uderzały a ja znów oddawałam. Szybko przekonały się, że jestem silniejsza. Po dwóch, trzech takich akcjach definitywnie skończyło się atakowanie mnie. Smutne, ale polecam tę metodę...

MrsMarvel

Niestety smutne, ale czasami dzieci muszą się przekonać na własnej skórze jak się kończy atakowanie silniejszych.

JiminChimChim

Ja też oddawałam bratankom. Uważam, że lepiej w ten sposób, niż odpuszczać takim małym potworom i czekać, aż gdzieś w szkole trafią na największego kozaka, który spierze ich z całej siły.
W moim domu zawsze panowała zasada, że nie wolno nikogo bić, ale oddawać trzeba. Ja i mój brat przeszliśmy ten etap, moi dwaj bratankowie też. Teraz uczę trzeciego. Jego matka jest w szoku, że moich włosów nie próbuje wyrwać, ani nie "klepie" mnie małą rączką po twarzy

Ronika

Tictac - tu się zgadzam w 100%
Bezpardonu1 - czyli nie nauczyłaś dzieci ze bicie jest złe, ani ze nie wolno tego robić. Mało tego - pokazałaś ze wyrażasz zgodę na bicie (dzieci uczą się przez naśladowanie), po prostu zobaczyły ze nie warto bić silniejszych. A czy nie zaatakują słabszych od siebie?

Bezpardonu1

Ronika w tym wieku czasem nie mozna wytlumaczyc. A jako matka, ktora je urodzila i dbala o nie, nie pozwolilam, zeby mnie sobie tresowaly. I nie- nie nauczylam, ze mozna bic slabszych, po prostu oduczylam ich atakowania. Dzis sa dorosle i pelne empatii. A w moim domu nigdy więcej nie bylo zadnego bicia kogokolwiek. Wiec nie rozsmieszaj mnie swoimi pseudopsychologicznymi dywagacjami.

izka8520

@Bezpardonu @MrsMarvel świetnie. Teraz zamiast nauczyć go, że nie wolno, to nauczyłaś, że wystarczy, że jest silniejszy! Świetnie, nie płacz jak będzie się znęcał nad mniejszymi

Sepulek

@izka8520 Skąd według Ciebie małe dziecko ma wiedzieć, że bicie jest złe? Jak wytłumaczyć 3 latkowi koncepcję zła tak żeby zrozumiał z czym się ono wiąże? Do tego empatia to umiejętność wczucia się w emocje i uczucia innej osoby, a jeśli dziecko poczuje z czym wiąże się to co robi na własnej skórze ma porównanie i wie jak czuje się druga osoba. Dla takiego małego dziecka słowa to wiatr, a trzeba uczyć je konsekwencji, bo inaczej ktoś zrobi to za nas w dorosłym życiu i będzie to o wiele bardziej brutalne i bolesne.

50874217

Umiejętne oddanie i wytłumaczenie właśnie uczy empatii. Zależy jak się to przedstawi, czy dostał bo zaczepiał silniejszego, czy dostał żeby zobaczyć że to nie jest miłe dla drugiej osoby. Myślę, że kontekst jest ważny.

LetItDie Odpowiedz

Ja bym mu oddała i powiedziała, że jak mnie uderzy, też zostanie uderzony. W końcu by się nauczył. Nie mówię, że to najlepsza opcja, ale inaczej wejdzie ci, Autorko, do końca na głowę. Ty też przy minimum wysiłku możesz jakkolwiek go wychować, chociaż to nie twoja rola, ale przynajmniej jest szansa, że dzieciak znormalnieje. Rodziców niestety już nie wychowasz, ale gówniarza da się postawić do pionu.

TakaJa12345

Ja mojego brata utemperowałam siłą i teraz jestem jedyną osobą w domu którą ten jadowity (ale kochany) stworek szanuje :p

MrsMarvel Odpowiedz

Ty od wychowywania smarka nie jesteś ale skoro twoja matka to cienki bolek, czas abyś wzięła sprawy w swoje ręce. Jak młody coś odwali to stanowczo mu wytłumacz czemu zrobił źle i dlaczego tak nie wolno. A jeśli dalej będzie szalał to polecam najstarszy sposób - oddaj gówniakowi. Za każdy jego wybryk w twoją stronę dodawaj mu tym samym a potem tłumacz, że "przecież też się tak zachowałeś". W końcu zrozumie.

Maz0

Mój brat na takie cos reaguje uruchomieniem wewnętrznej syreny alarmowej, natychmiast przychodzi matka i zaczyna go całować i pocieszać a na mnie się patrzeć jakbym go biła. A czasem mówi żebym się do niego nie zbliżała i nie odzywała

bazienka Odpowiedz

powiem tak- ty sie wyprowadzisz, oni zostana z problemem
podejrzewam, ze beda ciezko zdziwieni, z emlody nie potrafi sie zachowac

Nipiesniwydra Odpowiedz

Nie możesz bić. Ok.
Smarkacza bierze się od tyłu pod pachy i podnosi w górę, trzymając dłońmi za uszy. I trzyma dość długo.
Ponadto informuje go, że możesz go również podnieść za same uszy.
Jak poleci z rykiem do mamy, to nie ma o co, bo go tylko podniosłaś.

madeleine902 Odpowiedz

Cześć, jestem psychologiem i pracuję jako wychowawca z dziećmi. Nieustannie jestem porażona faktem, że jedyne rozwiązanie jakie przychodzi do głowy niektórych osób to reagowanie przemocą na przemoc, a nie rozmowa. Pogratulować tylko..serio w XXI wieku, 2019 r. uważacie, że ludzkość nie zna metod wychowawczych, a najlepszym rozwiązaniem jest bicie? Czyli jak 2/3 latek was uderzy żeby sprawdzić waszą reakcję to też go uderzycie ? No to od początku: z tego co piszesz wywnioskowałam, że Twój brat nie jest wychowywany, a hodowany. Tworzy mi się obraz dziecka, które wolny czas spędza na tablecie, z którym nikt nie ma czasu / chęci rozmawiać o tym, co jest dobre a co jest złe. Odnośnie zabaw w domu: brat jest w wieku, kiedy dziecko jest bardzo ciekawe świata i dużo eksperymentuje. Kto z nas nie budował wieży np. z książek wdrapując się na segment niech pierwszy rzuci kamień.. Bo ja tak. Oprócz tego powodów takiego zachowania może być kilka: 1. nuda - nikt się nim nie zajmuje, 2.chęć dostarczenia sobie stymulacji (a dzieci, które spędzają dużo czasu na tablecie potrzebują jej dużo więcej) 3. chęć zwrócenia uwagi dorosłych - bo może to jest jedyna sytuacja, w której Twoi rodzice go zauważają. Co z tym można zrobić? Zaangazować młodego do sprzątania - uczenie konsekwencji plus pokazać mu alternatywę. Jeśli ślizga się po płynie - ok, może fajnie się odnajdzie na basenie z zjeżdżalniami, jesli buduje wieżę i się wdrapuje - może jakaś ścianka wspinaczkowa dla dzieci byłaby dla niego fajną atrakcją. Co do bicia: jeśli go uderzysz, nie będzie miał refleksji, że nie wolno bić. Może mieć refleksję " bić nie wolno starszych, bo można oberwac" - wtedy Ciebie nie uderzy, ale możesz mieć pewnosć, że mlodsze dzieci na piaskownicy czy w przedszkolu już tak. Bijąc go pokazujesz mu, że to co robi jest ok bo ty go też bijesz. Możesz mieć pewnosć, że dalej będzie bił innych plus będzie pozwalał na bicie siebie, a tego przecież też nie chcemy.

madeleine902

Nie zmieściło mi się więc piszę dalej. Dziecko JEST ISTOTĄ ROZUMNĄ. Da się z nim porozmawiać, wytłumaczyć. Nie mówię, że problem od razu zniknie, ale tak jest w stanie zrozumieć przecież co do niego mówisz. Co możesz zrobić? Jeśli Twoi rodzice są choć trochę refleksyjni możesz np. spróbować zachęcić ich do wizyty u psychologa aby pokazał im jak postępować - możesz nawiązać do sytuacji z łazienką. Drugą opcją jest zachęcanie do spędzania czasu razem całą rodziną no i może podrzucanie artykułów, książek, które by im pomogły. Mogę kilka Ci polecić jeśli chcesz. W relacji z bratem stawiaj mu granicę nawet jeśli tego nie robią rodzice - kiedy Cie bije - mów STOP, że się na to nie zgadzasz, ponieważ Cię to boli, nikt nikogo nie bije (jeśli rodzice go biją, to możesz powiedzieć: ja Cię nie bije i nie chce żebyś mnie bił). Zaobserwuj w jakich sytuacjach pojawia się u niego ta agresja, może np. w sytuacjach, kiedy nie może czegoś dostać. Pamiętaj o granicach czyli jeśli powiedziałaś, że czegoś nie może dostać, to mu tego nie dawaj pod wpływem jego krzyku, płaczu i szantażu (sytuacja z łazienką najlepiej pokazuje, że już nauczył się manipulować Twoimi rodzicami, ponieważ rodzice mu ulegają - pokazują mu, że szantażem jest w stanie dużo wywalczyć). W miarę swoich możliwości staraj się spędzać z nim czas inaczej niż na tablecie. I najważniejsze dwie rzeczy: 1) Nie jesteś jego rodzicem, nie musisz go wychowywać to nie jest Twoje zadanie. Super, że chcesz go uczyć świata, ale nie czuj się do tego zobowiązana, czy nie bierz za to odpowiedzialności, ponieważ przekaz od rodziców jest silniejszy niż od rodzeństwa, poza tym jesteś siostrą i masz swoje życie. Z tego co piszesz opieka jest kosztem Twoich potrzeb, a tak nie powinno być. 2) Do wszystkich: dzieci nie rodzą się złe czy zepsute - ich zachowanie jest zdeterminowane przez to, jak postepują rodzice - czemu chcecie karać dziecko przemocą za to, że rodzice go nie wychowują? Ponieważ jego zachowanie z tego właśnie wynika.

madeleine902

Sugerując przemoc nie różnimy się niczym innym w postawie wobec dziecka od rodziców - tak samo jak tata proponuje tablet i bajkę, bo jest zmęczony i nie wychowuje swojego dziecka tak samo my sięgamy po najprostsze rozwiązanie zamiast tłumaczyć konsekwencje...Zastanówcie się nad tym.

Joke88

Aha :)

Xab Odpowiedz

Mam podobna sytuację jeśli chcesz pogadać daj znać

Ronika Odpowiedz

Bezpardonu1 - dzieciom w wieku 3-4 lat nie można wytłumaczyć ze bicie jest złe i ze tego nie wolno robić? Ale ty tak serio?
Dziecko w wieku ok 2 lat już rozumie prawie wszystko o ile tłumaczy się to w przystępny dla niego sposób.
Twoim zdaniem dziecko nie zrozumie nic z rozmowy ale jak już się go uderzy to stwierdzi „ooo, to bolało, nie mogę więcej bić mamy bo znowu dostanę” ?

cieszę się ze Twoje dzieci są już dorosłe, może teraz chociaz z nimi rozmawiasz.

madeleine902

Dokładnie tak. Czyli jako rodzic mamy.... bić się z własnymi dziećmi, bo inaczej sobie nie poradzimy? Serio?! Wkurzam się jak czytam te wywody matek i ojców, którzy to tresowali swoje dzieci (jak to Bezpardonu1 zaznaczyła), a teraz po prostu z tych dorosłych dzieci wprost empatia się wylewa litrami... To jest naprawdę bzdura. Dorosły ma być przewodnikiem - jeśli dziecko mnie uderzyło - stawiam granicę - mówie, że nie można bić innych osób, ale dociekam czemu dziecko uderzyło, może nie umie sobie poradzić jeszcze z emocjami, może sprawdza moją reakcję tymczasem my dorośli traktujemy dziecko jak wroga, zakładamy że zrobiło to specjalnie i w ogóle jest małym potworem (SERIO?!) zamiast nauczyć się czytać zachowanie dziecka, stajemy z nim do walki na ringu..Takie myślenie jest po prostu zatrważające..

pannaZua Odpowiedz

co za roszczeniowy bachor z CIEBIE . . . przeraża mnie ten brak szacunku do własnego ojca, który cały tydzień zapie***la poza domem, żebyś ty miała co do pyska włożyć, czy żyła na, strzelam dość dobrym poziomie. No ale ojciec zły, bo w weekend, kiedy w końcu nie pracuje, chce spędzić odpoczywając. Twój brat nie jest wychowany, ale nic dziwnego, starsze dziecko jak widać jest o wiele gorsze od młodszego :) Oj wyprowadź się wyprowadź, powodzenia, przyda się.

Dosiaa97

Ojciec chce odpocząć? A kto w tym czasie ma zajmować się JEGO dzieckiem?

Dodaj anonimowe wyznanie