#ch1ku
Chłop nie widzi od dziecka, jest fizjoterapeutą i masażystą, jeździł wtedy do pracy w mieście oddalonym o jakieś 30 km i aby dojechać do pracy, musiał wpierw wsiąść w ten autobus, dojechać pod dworzec kolejowy, wsiąść w pociąg i potem w kolejny bus podjechać parę przystanków do miejsca pracy. I wiecie co... nie narzekał, cieszył się życiem, pracą, tym, że może pomagać innym i robić to co lubi, w czym jest dobry i utrzymywać rodzinę (miał żonę i dziecko). Mówił tylko, że czasem dojazd go już męczy i chciałby gdzieś bliżej pracować. Dzięki temu, że z nim sobie tak gadałem, opowiedział mi klika ciekawostek - że np. paradoksalnie lubi zimę, bo łatwiej mu jest w odgarniętych chodnikach się poruszać pomiędzy zaspami śniegu, które wtedy łatwo wyczuwa laską, albo że jest telefon z taką nakładką na androida, którą obsługuje się mową lub dotykiem całego ekranu. Albo - i tutaj bardzo ważna rzecz dla informatyków i webmasterów - narzekał, że ogrom stron internetowych nie ma w kodach wypełnionych znaczników "title", bo nie chce się tego robić webmasterom lub są one wypełnione niedbale czy też pod kątem robotów pozycjonujących strony i przez to niewidomi nie mogą korzystać z tych stron, bo syntezator mowy nie przeczyta co jest "pod linkiem". A za to odpowiada właśnie "tittle", który dla nas jest zwykle niepotrzebny i widoczny najczęściej po przytrzymaniu myszki.
Fajny gość, teraz już go nie widuję, mam nadzieję, że znalazł lepszą pracę albo otworzył swoją działalność gdzieś bliżej miejsca zamieszkania. Mam wielki szacunek dla tego gościa i innych, którzy pomimo swojej niepełnosprawności mogą i chcą więcej niż niejeden zdrowy leń!
Aha, no i odtąd zawsze wypełniam "title" jak dłubię gdzieś w kodzie i myślę sobie co tam u Damiana...
Bardzo pozytywne wyznanie! 😉 Mam niewidomego sąsiada który również jest masazysta,bardzo fajny człowiek 😊
To może on?
Jak się nazywa?
. kropka niezgubka
🍕pizza niezgubka
Kurde super facet, naprawdę nie masz do niego żadnego kontaktu? Nie powiedział nic co wskazywałoby na to gdzie mieszka?
Dokładnie, tez mi to wpadło do głowy. Może niech autor sprobuje go poszukać, skoro mieli taki dobry kontakt
A po co ma go w domu nachodzić niby?
Wydaje mi się że mowa o moim wujku... Bardzo dużo szczegółów się zgadza :-)
Czytałam to w komentarzach na joemonsterze, ciekawe czy autor bywa też tam, czy ktoś nieładnie skopiował ;)
Hmm.. Może jest szansa ,że słucha anonimowych :]
Naprawdę pozytywne wyznanie. Cieszę się że mogłem je przeczytać.
Miałam sąsiada niewidomego, który jest organistą w kościele, często robiliśmy razem zakupy,ale teraz się przeprowadzilam :(
A to ja chyba kojarzę tego Damiana z wyznania!
Moze popytaj znajomych, ludzi na przystanku. moze ktoś go zna? :)
Szkoda ze nie masz juz z nim kontaktu 😉