#cg41L
Jak powtarza mój ojciec: "Aby zdobyć i utrzymać przy sobie kobietę, należy posiadać jedną z następujących rzeczy, czyli: seks, władzę lub pieniądze". Ponieważ nie byłem w najlepszym nastroju + ogólne rozdrażniony wtykaniem nosa w nie swoje sprawy, spytałem ojca czym on skusił mamę, ponieważ:
- władzy szczególnej nie ma (jest wykładowcą na jednym z uniwersytetów);
- pieniędzmi nie szasta na prawo i lewo (jesteśmy na pewno ponad poziomem przeciętnego Kowalskiego, ale do "bogatych" daleka droga).
Zapytałem go więc, czyżby był taki rewelacyjny w trzeciej opcji. I w tym momencie, ku naszemu zdziwieniu (mojemu i ojca), z sąsiedniego pokoju dobiega śmiech mamy, która przysłuchiwała się rozmowie i z uśmiecham na twarzy powiedziała: "Oj, ten punkt również możesz wykreślić".
Ja ryknąłem śmiechem jak nigdy, tata koparą w dół chyba przebił się do sąsiada piętro niżej i dosłownie zaniemówił (a do tej pory sądziłem, że to niemożliwe). Od tej pory minęły około 3 tygodnie, tata wciąż gada i opowiada, jednak na temat kobiet i jak je zdobywać się nie wypowiada.
ja pierdziele ludzie.. czy wy myślicie, że każdy tak jak wy, ma takiego kija w dupie... jego matka na pewno nie chciała ojca obrazić, tylko dopiec.. zażartować XD.. po co się tak przechwala, to go zgasiła i tyle... a wy już mówicie, że chłop impotentem będzie XD
nie wiem czy to jest takie zabawne, takim tekstem można facetowi odciąć jaja na resztę życia.na tym punkcie męskie ego jest bardzo wrażliwe i wyśmianie tego aspektu może prowadzić do problemów z potencją. przynajmniej ja bym nigdy tak nie powiedziała przy nikim, a tym bardziej dyskredytowanie jednego z rodziców w oczach dziecka jest słabe.
A dyskredytowania kobiet przez ojca to nie widzisz? Też sądzę, że matka nie powinna tak mówić, ale ona zrobiła to tylko w odpowiedzi podczas, gdy ojciec SAM zaczyna wmawiać dziecku, że kobiety są puste.
Kiedyś już o tym pisałam. Jakoś się dziwnie przyjęło, że mężczyzna może wysmiewac kobietę, nawet publicznie (jakaś rodzinna uroczystość, na której wujkowie wysmiewaja wszystkie baby, w tym swoje żony) i to jest ok. Każdy się śmieje. Gdy kobieta się obrazi to lecą teksty, że ma kija w dupie, strzela babskiego focha i właściwie daje to facetom prawo do dalszego wysmiewania.
Kobieta wyśmieje faceta i jest ból dupy, bo właśnie wykastrowala partnera. A dlaczego nikt nie pomysli o szkodach, jakie poniesie ego kobiety, gdy to z niej się nasmiewaja? Może też straci ochotę na seks, gdy mąż będzie publicznie wysmiewac cellulit i inne niedoskonałości jej ciała?
Ty tomi weź zamknij mordę, bo incelki nie mają prawa głosu tutaj. Właściwie to praw człowieka tymbardziej.
Przypomnial mi się ojciec Ludwiczka.
Szkoda ojca... Nie rozumiem osob krytykujacych/ponizajacych partnera, ktore mimo wszystko decyduja sie tkwic z nim w zwiazku. Skoro niczym jej nie imponuje, w dodatku w lozku slabo, to po co sie meczyc?
Moim kijem sie nie interesuj :)
Jesli szanujesz partnera, nie wbijasz mu takich szpil. Dla jednego zwykly zart, inny pojdzie szukac dowartosciowania gdzie indziej.
@GrumpyMule Ale dlaczego szkoda? Sprowadzić kogoś na ziemię w ten sposób, też jest ok. Niektórzy nie zdają sobie sprawy ze swoich przywar, dopóki ktoś im ich nie wytknie. Mam na myśli to, że ciągłe wymądrzanie się i dawanie "świetnych" rad jest denerwujące, gdy ciągle jesteśmy nimi raczeni. Niech się po prostu swoim życiem zajmie, a nie syna, bo w jego butach nie będzie chodził.
Smutne, aż nie skomentuję poczucia humoru mamy, bo takimi słowami można co najwyżej kogoś do siebie zniechęcić. A Tobie szczylku będzie jeszcze brakowało tych złotych rad ojca, kiedy jego już zabraknie.
Nie rozumiesz bo to kobieta a jak wiadomo każda kobieta powinna kłaniać się mężczyźnie. Gdyby to było w drugą stronę twierdziłbyś że powinna się bardziej starać.
Nie, twierdziłbym to samo, że takie teksty upokarzają i podkopują wiarę w siebie i chęć starania się.
To zależy od relacji matka-ojciec, rodzice- dzieci. Ty bys sie załamał (moze), a ja bym sie smiała, bo u mnie takie odzywki sa czesto(no moze nie az takie) i nikt sie nie obraża, nie zalamuje, bo wiemy jak jest, a reszta to żarty.
Kazdy inaczej