#cb3Yf
Dwusetka w banknocie.
W pierwszy dzień pobytu moja grupa, z której znałam jedną osobę, poszła na basen. Wszystko na dworze, spory barek (taki pokaźny budynek) oraz leżaki. Dobrze się bawiłam z moją koleżanką, aż postanowiłyśmy pójść do baru. Muszę dodać, że było ciepło, ale wiał wiatr. Wyjęłam moją kasę z portfela, już mamy iść... Ale wiatr porwał moje 200 zł. Gdzie? Na dach. Cały hajs, kasa, dobro wyleciało sobie na dach baru. Jako młoda i głupia, postanowiłam wleźć na dach, koleżanka za mną. Okazało się, że banknot utknął między dachówkami prawie na skraju. Powoli podchodzę, łapię pieniądz i już czuję się jak zwycięzca...
Tak, zgadliście, ześlizgnęłam się. Zleciałam w dół, prosto na chłopaka spokojnie leżącego na dole. Usłyszałam długie "Uh..." (mało nie ważę) i "Oż, kur..." w tle. Miny jego znajomych i jego - bezcenne. Leżę tak chwilę rozwalona i w końcu wydusiłam bezmyślnie, podnosząc banknot:
- Kasę mi wywiało.
Po chwili z dachu spada moja koleżanka, ta do basenu. Podsumowanie chłopaków?
- Deszcz zaczął padać, ale jakiś taki nietypowy.
Chłopaka, na którego spadłam męczyłam niemal cały obóz: a to go kopnęłam podczas ćwiczeń, a to rozplaskałam mu lody na twarzy - w ogóle dziw, że żyje.
Żyje, ma się dobrze i jest ze mną 4 lata.
Miłość spadła mu z nieba.
Zdecydowana większość takich wyznań kończy się związkiem. Rachunek prawdopodobieństwa to mordercza sucz, która mówi, że większość jest nieprawdziwa. To wyznanie również, ale to akurat zabija fizyka. Dach musiał mieć 2,5 metra minimum, ale patrząc na opis "sporych barek" miał więcej. Tak więc mamy "niemało ważącą" dziewczynę spadającą bezwładnie z wysokiego dachu na faceta w czasie relaksu (rozluźnione mięśnie, bezwładność). Znając wzór na siłę takiego upadku oblicz jak mało prawdopodobne jest to wyznanie.
Przypominam, że wartości masy oraz drogi jaką ta masa pokonała nie są najniższe, bo wszystko jest opisane jako "spore" i "niemałe".
No, moze pielegnuje teraz tetrapflegiga.
w sumie urocze haha 😃
Mogłaś go zabić lub porządnie uszkodzić a się cieszysz.
@Inu ale się tak nie stało więc co ma płakać? raczej zdaje sobie sprawę ze nie było to najmadrzejsze
A gdzie fragment że jesteście małżeństwem???