#cYZeG
W te wakacje wpadłam na kolejny pomysł. Byłam na konwencie cosplayowym. Postać, w którą się wcielałam, ma czerwone oczy. Z racji tego, że chodziłam w stroju tylko dzień, a nie dwa, jak wcześniej planowałam, zostały mi dwie barwiące soczewki. Pewnego poranka stwierdziłam, że założę jedną i będę obserwować reakcje ludzi. Przez większość czasu nic się nie działo, mało kto patrzy obcym ludziom w oczy poza sytuacją, jak z nim rozmawia, a i to nie zawsze. Aż do czasu, jak jakaś babcia w autobusie zapytała się mnie, czy dojeżdża on na przystanek X.
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, ona zdała sobie sprawę, że ma przed sobą istotę co najmniej niecodzienną. Ja już zapomniałam, że nałożyłam tę soczewkę i na początku nie wiedziałam, o co jej chodzi. Gdy zaczęła wyklinać mnie od szatanów, zdałam sobie sprawę, czego się czepiła. Byłam w świetnym humorze, więc stwierdziłam, że pociągnę klimat. Zrobiłam krzywą minę, wygięłam palce w szpony i zaczęłam mówić po łacinie. Nie, nie uczę się jej, było to Wierzę w Boga w tym języku, które znam, bo chodzę na msze po łacinie właśnie. Ale zadziałało, babka się autentycznie przeraziła, przeżegnała i wyparowała na kolejnym przystanku. Inni pasażerowie patrzyli na nas częściowo z rozbawieniem, częściowo z przestrachem. Trochę już zakłopotana wzruszyłam ramionami i usiadłam na swoim miejscu.
Mimo że potem było mi trochę głupio, uznaję, że warto było :D
Mam podobnie, przez różowe włosy i septum niektórzy patrzą na mnie jak na demona
Dziwię się że jak zobaczą kolesia z różowymi włosami to nie patrzą na niego jak na debila. Ja bym patrzył.
Nie znudziło ci się? Pisałam tyle razy że jestem kobietą, tak ciężko to zrozumieć? Plus, jeżeli oceniasz kogoś po wyglądzie to świadczy tylko o twojej niskiej inteligencji