Mój ojciec alkoholik rozstał się z piciem parę tygodni temu. Byłem z niego niezwykle dumny, ale tylko do momentu, w którym znalazłem przy nim torbę zielska.
Nadużywanie jakiejkolwiek substancji jest przynajmniej niefajne. To powiedziawszy: lepiej, żeby palił niż pił.
Ciekawi mnie jak to znalazłeś i czego szukałeś;)
Większość uzależnionych wychodząc z nałogu szuka sobie "zastępstwa".
To nie znaczy, że ma być to inne uzależnienie. To może być hobby, oranżada, słodycze czy piwo 0%.
Ludzki mózg lubi "przywiązania".
E tam, maryśka jest akurat zdrowa. Mi udało się załatwić receptę (zapłaciłam lekarzowi "w naturze") i od tamtej pory żyje mi się jak w bajce
Dragomir
To lekarz też był homo?
SceptCyn
To to masz promocyjne ceny, taka recepta z rok-2 temu kosztowała 50zł.
wyzwolonaa
Lekarz był hetero, to chyba oczywiste. Wiem, że 50 zł ale miał 195 cm i kwadratową szczękę, więc oboje skorzystaliśmy
Dragomir
A co, załadowałeś mu do gardła a jajkami rozepchałeś policzki, i wtedy miał już okrągłą szczękę?
wyzwolonaa
Nie musimy wiedzieć co dziś robiłeś. Ten lekarz początkowo rozebrał mnie wbrew mojej woli, ale po czasie uznałam że w sumie nie było tak źle
HansVanDanz
lonaa
Wiem, że próbujesz nas traktować jak idiotów, ewentualnie sama/sam jest nieskończenie głupi/głupia.
Stawiam na to drugie.
Dokumentacja na medyczną marihuanę w Polsce wymaga na prawdę silnych wskazań i zaleceń medycznych. Nie wartych dania dupy przez jakąś wywłokę.
Kłamstwo powinno mieć polot, drobny szczegół i być lekkie, a przekonujące.
wyzwolonaa
To o czym piszesz to teoria. Natomiast w praktyce zdarzają się skorumpowani lekarze i ja na szczęście na takiego trafiłam. Na początku nie chciałam się rozbierać, ale mnie zmusił. Powiedział, że to jedyny sposób, bo na podstawie mojego stanu zdrowia nie powinnam dostać tej recepty. To w sumie słodkie, że był taki stanowczy
Nadużywanie jakiejkolwiek substancji jest przynajmniej niefajne. To powiedziawszy: lepiej, żeby palił niż pił.
Ciekawi mnie jak to znalazłeś i czego szukałeś;)
Większość uzależnionych wychodząc z nałogu szuka sobie "zastępstwa".
To nie znaczy, że ma być to inne uzależnienie. To może być hobby, oranżada, słodycze czy piwo 0%.
Ludzki mózg lubi "przywiązania".
E tam, maryśka jest akurat zdrowa. Mi udało się załatwić receptę (zapłaciłam lekarzowi "w naturze") i od tamtej pory żyje mi się jak w bajce
To lekarz też był homo?
To to masz promocyjne ceny, taka recepta z rok-2 temu kosztowała 50zł.
Lekarz był hetero, to chyba oczywiste. Wiem, że 50 zł ale miał 195 cm i kwadratową szczękę, więc oboje skorzystaliśmy
A co, załadowałeś mu do gardła a jajkami rozepchałeś policzki, i wtedy miał już okrągłą szczękę?
Nie musimy wiedzieć co dziś robiłeś. Ten lekarz początkowo rozebrał mnie wbrew mojej woli, ale po czasie uznałam że w sumie nie było tak źle
lonaa
Wiem, że próbujesz nas traktować jak idiotów, ewentualnie sama/sam jest nieskończenie głupi/głupia.
Stawiam na to drugie.
Dokumentacja na medyczną marihuanę w Polsce wymaga na prawdę silnych wskazań i zaleceń medycznych. Nie wartych dania dupy przez jakąś wywłokę.
Kłamstwo powinno mieć polot, drobny szczegół i być lekkie, a przekonujące.
To o czym piszesz to teoria. Natomiast w praktyce zdarzają się skorumpowani lekarze i ja na szczęście na takiego trafiłam. Na początku nie chciałam się rozbierać, ale mnie zmusił. Powiedział, że to jedyny sposób, bo na podstawie mojego stanu zdrowia nie powinnam dostać tej recepty. To w sumie słodkie, że był taki stanowczy