#cXDVR
Kilka tygodni temu mój chodzący przewód pokarmowy (niektórzy nazywają go golden retrieverem) przeszedł dość konkretne zatrucie pokarmowe. Dostał kroplówkę, serię zastrzyków, a w domu miałam mu podawać tabletki i kwas mlekowy w proszku.
Tak więc następnego dnia rano, ze względu na to, że mąż wyjechał w delegację i wszystko było na mojej głowie, biegałam wściekła po domu przygotowując śniadanie jedną ręką, drugą malując oczy.
Kiedy moja córka weszła do kuchni akurat rozrabiałam ten nieszczęsny kwas mlekowy w kieliszku po wódce, żeby za chwilę go wciągnąć do strzykawki i podać psu do pyska.
Tutaj też muszę dodać, że mam gęste, kręcone i mocno po*********e włosy, dlatego rano wyglądam jak dziecko Chopina i Hermiony Granger.
Oczywiście mój życiowy pech (albo karma z zeszłego życia, nigdy nie wiem) sprawił, że moje dziecko akurat w tym dniu musiało dostać w przedszkolu zadanie: narysuj poranek w twoim domu.
I co narysował mój aniołek? Siebie jedzącą śniadanie przy stole, podczas gdy ja stoję obok z woreczkiem foliowym z białym proszkiem w jednej ręce, strzykawką w drugiej, a obok na blacie leży kieliszek po wódce. Do tego wszystkiego mój mały Picasso zadbał o najdrobniejsze detale, dorysowując mi wyraz czystego wk*******a na twarzy, CZARNE wory pod oczami i moje wspaniałe włosy w najlepszej odsłonie.
Pewnie pomyślicie: co w tym anonimowego?
A to, że wczoraj wysłałam młodą do dziadków i zabalowałam z moją najlepszą przyjaciółką, a całą wizytę urzędniczek modliłam się, żeby na nie nie zwymiotować i żeby nie weszły do sypialni, w której spała moja nawalona jak Messerschmitt przyjaciółka w otoczeniu butelek po winie, pudełek po pizzy i opakowań po żelkach.
Jedno z lepszych wyznań, hihihihi
No offence, ale czy tylko mnie irytuje "hihihi" a "hahaha" jesteś jakieś takie "normalne"?
@obiektywny "hahaha" może nie, ale za to "hihihihi" już tak, mam wrażenie że osoba która to pisze jest upośledzona. To brzmi tak nienaturalnie!
Ja akurat mam taki durnowaty śmiech, moi znajomi twierdzą że śmieję się jak zła postać z kreskówki, muahahaha😈😈
Te teksty są wspaniałe xD
"całą wizytę urzędniczek modliłam się, żeby na nie zwymiotować" - zabrakło jeszcze jednego "nie" :D Chociaż w ten sposób brzmi fajniej :P
"Tutaj też muszę dodać, że mam gęste, kręcone i mocno po*********e włosy dlatego rano wyglądam jak dziecko Chopina i Hermiony Granger." Mam podobnie z moimi włosami nad ranem, ostatnio coraz łatwiej idzie mi z ogarnięciem ich, ale w ciągu dnia zazwyczaj robią się całe potargane.
Proszę nawet nic nie wspominać i poebanych, kręconych włosach... użeranie się z tym codziennie rano -.-
Dziecko Chopina i Hermiony Granger, hahaha :D
Zajebiste 😂 jesteś świetna!
Może to dziwnie zabrzmi ale mnie to rozśmieszyło
Dziwne, że nie chcieli się rozejrzeć
Świetna jesteś! :D Ale powiem ci, że takiej odsłony rule 34 to jeszcze nie widziałam... Chopin i Hermiona Granger 😏
Tak to u nas w PiS-landii jest. Milicja wsadza do pierdla babcię, co z Lidla bułkę ukradła, chłopak 18 lat w pierdlu gnije za niewinność, bo tak było komuś łatwiej, a psychologowie różnej maści z normalnego robią patusa i debila. No cóż, oto absurdy życia u nas!!!