#cW9yu

Mając bodajże 8 lat poszłam do piaskownicy, jak to zwykłam często robić. W środku mnie drzemał wtedy niesamowity duch łowcy. Uwielbiałam uganiać się za wszelkimi stworzeniami, od jaszczurek, przez motyle, czy biedronki, aż po wszelkiego rodzaju żuki i muchy. 

Siedząc w tej piaskownicy zauważyłam muchę chodzącą po obsypanym piaskiem kamyku. Poczułam odzywający się we mnie instynkt łowcy, przyczaiłam się jak lwica gotowa do skoku, powoli wyciągnęłam rękę w kierunku zdobyczy i jednym szybkim ruchem zacisnęłam dłoń na kamyku. 

I tu właśnie tkwi problem. Mucha uciekła, a kamyk okazał się psią kupą.
zebrazebra Odpowiedz

Gowniana sprawa

gosia0797 Odpowiedz

Jednym słowem... Przesrane.

MalySzaryCzlowiek Odpowiedz

Ja zawszs myślałam że to flina i się tym bawilam

Opetana

haha, przez chwilę zastanawiałam sie co to ,,flina" i dopiero po jakimś czasie zajarzyłam, że chodzi o glinę :p

MalySzaryCzlowiek

@Opentana, zaczaiłaś prędzej niż ja, bo dopiero po miesiącu przeglądając moje komentarze zauważyłam literówkę. :d BRAWO JA!

chocolate679 Odpowiedz

Klasyk. Chyba każdy chociaż raz przeżył taką historię.

inniejsza0918

Ja niee ;)

Dodaj anonimowe wyznanie