#cW9yu
Siedząc w tej piaskownicy zauważyłam muchę chodzącą po obsypanym piaskiem kamyku. Poczułam odzywający się we mnie instynkt łowcy, przyczaiłam się jak lwica gotowa do skoku, powoli wyciągnęłam rękę w kierunku zdobyczy i jednym szybkim ruchem zacisnęłam dłoń na kamyku.
I tu właśnie tkwi problem. Mucha uciekła, a kamyk okazał się psią kupą.
Gowniana sprawa
Jednym słowem... Przesrane.
Ja zawszs myślałam że to flina i się tym bawilam
haha, przez chwilę zastanawiałam sie co to ,,flina" i dopiero po jakimś czasie zajarzyłam, że chodzi o glinę :p
@Opentana, zaczaiłaś prędzej niż ja, bo dopiero po miesiącu przeglądając moje komentarze zauważyłam literówkę. :d BRAWO JA!
Klasyk. Chyba każdy chociaż raz przeżył taką historię.
Ja niee ;)