#cW0bC

O tym dlaczego, mimo że nigdy nie zajmował On w moim życiu żadnego ważnego miejsca, nie mam odwagi tak po prostu nie wierzyć w Boga.

Mój ojciec zawsze był pracowitym, silnym facetem. To na jego barkach spoczywało utrzymanie rodziny i w moich oczach był przysłowiową skałą, naszym oparciem - twardy, dumny (ale nie pyszny), opanowany, z dużym poczuciem własnej wartości. Dużo i ciężko pracował, praktycznie nie bywał w domu i nie miewał czasu dla siebie, swoje zadanie wykonywał jednak sumiennie i nigdy się nie skarżył, nigdy nie powiedział, że mu trudno.

To był szok, kiedy zachorował na raka. Z dnia na dzień jego ramiona stały się wątłe, do tej pory zawsze opalona skóra przypominała papier, nie mógł przełknąć kęsa jedzenia bez nawracającego odruchu wymiotnego. Całe dnie spędzał w łóżku przed telewizorem, pogrążony w niespokojnym śnie. Cień samego siebie.

Nadszedł taki dzień, że przestał zdążać do toalety. Po paru wstydliwych wypadkach mamie zrobiło się żal, że mimo wyraźnych prób tata nie daje sobie rady. Bardzo chciała oszczędzić mu wysiłku, z jakim wiązało się wstawanie z łóżka, widziała, ile sił go to kosztuje. Wieczorem, robiąc sobie w kuchni herbatę, słyszałam, jak - obmywając go po kolejnym incydencie - proponuje mu założenie na noc pampersa. Tego płaczliwego tonu upokorzonego człowieka, którym rozpaczliwie jej odmawiał, nie zapomnę chyba nigdy.

Tej samej nocy obudził mnie donośny łoskot i wołanie mamy o pomoc. Gdy wybiegłam z pokoju, zobaczyłam, jak próbuje podtrzymać nieprzytomnego, lejącego się przez ręce tatę, który mimo założonej pieluchy i wyraźnego zakazu wstawania wyszedł do toalety. Nie macie pojęcia jak to boli - nieść swojego kiedyś silnego i dumnego ojca, a teraz wychudłego, słabego człowieczka, na rękach do łóżka.

Kiedy położyłam się z powrotem, nie mogłam zasnąć. Jak ogromnym upokorzeniem musi być dla taty to, co się z nim stało? W każdym bolesnym grymasie na jego twarzy widać było tyle wstydu, złości i bezsilności zarazem, że to aż niewyobrażalne. Z żalem rozrywającym serce, ale i pełnią świadomości tego życzenia poprosiłam więc Boga, żeby przestał wreszcie znęcać się nad ojcem i pozwolił mu godnie umrzeć.

I wiecie co? Przyszedł po niego nad ranem, a ja z szacunku i wdzięczności nigdy Mu tego nie zapomnę.
AnonimowyWalezy Odpowiedz

Najgorsza jest ta niemoc, gdy widzi się cierpienie bliskiej osoby, ale nic już nie można zrobić i trzeba przygotować się na śmierć...

miluna Odpowiedz

Bardzo przykro mi z powodu śmierci Twojego Taty. Był niezwykle silnym i zapewne wyjątkowym człowiekiem. Trzymaj się i pamiętaj, że Twój Tata jest i zawsze będzie przy Tobie.

lovesourwolf Odpowiedz

Wiesz, zawsze gdy czytam wyznania, to wyobrażam sobie co do milimetra jak to wygląda. Gdy opisywałaś niemoc swojego taty, pisałaś jaki słaby się stał przez chorobę... otóż nie, chorując pokazał jak silny jest, bo pomimo tego jak cierpiał, dla was ciągle chciał być silny. i życzę każdemu, by znalazł w sobie tyle siły w trudnych sytuacjach co ojciec naszej autorki, bo zawsze warto walczyć :)

Remirar Odpowiedz

Jeżeli było już aż tak źle to śmierć faktycznie była najlepszym co mogło go spotkać

As1989 Odpowiedz

Byl czlowiek i w mgnieniu oka go nie ma. Przeklete raczysko.

trufflakinga Odpowiedz

Wiem jak to jest, ja patrzylam jak moja 40 letnia matka zwija sie z bolu na lozku i blagala mnie bym udusila ja poduszka bo morfina jej juz nie pomagala wtedy mialam 18 lat minelo 4 lata a ja dalej widze to przed oczami.

hanahime Odpowiedz

To uwierz, że On ma bardzo ładny dom, a Twój tata jest razem z Nim, bezpieczny. Pewnie siłują się na rękę i sobie żartują. Zaopiekuj się mamą. :) <3

Doitsu

Jaki piękny komentarz ❤

katharsis

Dokładnie, cudny komentarz:)

PukPukKtoTam Odpowiedz

Bardzo przykra historia :(

Opetana Odpowiedz

Gdy czytałam to wyznanie przypomniałam sobie siebie sprzed pół roku, kiedy ja byłam w podobnej sytuacji tylko, że z moim Dziadziem..

komarmnieugryzl Odpowiedz

Aż mam ciarki. Niezwykła , smutna historia. Pięknie napisane.

Strawberry3

Strasznie smutne i piękne zarazem.

Zobacz więcej komentarzy (30)
Dodaj anonimowe wyznanie