Jestem mężatką i z moim mężem nie łączy mnie już nic oprócz psa i kredytu na dom.
Mam romans, tak jak mój mąż, ale z wygody nie rozwodzimy się ze sobą.
Rodzina i przyjaciele nie wiedzą o nas i sądzą, iż między nami jest dobrze.
Jak macie duży dom to przeznaczcie jeden pokój na swingerowe orgietki, jesteście dorośli.
Autorko ty przyjdziesz ze swoim kawalerem a mąż ze swoją kochanicą i może być naprawde fajnie:))
Kombinacji wiele:
-dwie pary osobno
-autorka z mężem jak za starych czasów
-autorka z mężem i kochankiem na dwa baty
-autorka z kochankiem i kochanką męża
- kochanek autorki z mężem a autorka z kochanką męża
- i tak dalej:))) co tylko wyobraźnia pospowie:))
A potem sobie razem pogotujecie obiad, popijecie dobrego wina i wrócicie do zabawy:))
Żyć nie umierać:)))
Musisz tylko uważać, żeby ci się kochanek z mężową kochanicą nie spikneli bo zostaniesz sama ze starym i znowu będzie nudno:)))
kociak301
@kociambe Samo życie hehehe
Mikki
Chrzanic Ciebie
rutabo
Jak to chrzanic psa? Tu dopiero otwieraja sie nowe mozliwosci.
kociambe
@rutabo - tego dotyczył punkt
- - i tak dalej:))) co tylko wyobraźnia podpowie:)) = psa w kombinacjach nie wymieniłem bo mi się nie chciało potem słuchać chlipania psiar.
Zresztą @Mikki już się podniecił/a bo o piesiuniu wspomniałem:)))
Zastanawia mnie właśnie ta wygoda... Bo jeśli jest Ci z mężem wygodnie mieszkać, to chyba znaczy, że się lubicie, dobrze funkcjonujecie jako współlokatorzy, jeśli rodzina i przyjaciele nie wiedzą, to znaczy, że jednak jakoś tam czas razem spędzacie czasem, więc właściwie w czym problem? Że nie śpicie ze sobą tylko z kimś innym ? Who cares? Gorzej jeśli tylko wmawiasz sobie, że jest Ci dobrze.
5555666777
Mnie też to ciekawi. Domyślam się, że chodzi o podział znajomych. Mieszkania bądź domu i ogólnie wszystkiego. Może się wypalili uczuciowo, ale lubią swoje charaktery? Ciekawi mnie to, fajnie jakby autorka odpisała i zdradziła więcej.
Uśmiałbym się gdybym nie znał podobnej sytuacji, tyle ze zamiast psa sa dzieci. Wspólnny wypasiony dom na kredycie, ale jakos sie dogadali. Nawet czasem razem sypiaja. Nie robia awantur i dramatów. Po prostu nie wstrzelili sie z oczekiwaniami. Byle tylko nie mydlic oczu kochnakom że bedzie cos wiecej bo to nieuczciwe wobec nich.
Ostatnio miałam rozmowę z mężem teoretyczną co by musiało się zadziać by jedno z nas zdradziło ( wg męża tylko kompletny brak czułości i zainteresowania drugą połówką przez długi czas mimo prób ) i tez doszliśmy do wniosku że jakby faktycznie kiedyś tak źle było to spotykanie się z innymi nie jest najgorsze.
Wiele par ma problem bo już dom, kredyt, rozwód to masakra i gdzie się podziać a jednak ten dom się budowało. I też bywa tak, że po przerwie to i małżonkowie się znowu zaczną dogadywać i odkrywać na nowo. Nie wiem, jeszcze na tym etapie nie jesteśmy ;p Ale osobiście uważam że nie jest to złe rozwiązanie jeśli oboje się zgadzacie.
Chrzanić psa ale kredyt to jest ważna sprawa.
Jak macie duży dom to przeznaczcie jeden pokój na swingerowe orgietki, jesteście dorośli.
Autorko ty przyjdziesz ze swoim kawalerem a mąż ze swoją kochanicą i może być naprawde fajnie:))
Kombinacji wiele:
-dwie pary osobno
-autorka z mężem jak za starych czasów
-autorka z mężem i kochankiem na dwa baty
-autorka z kochankiem i kochanką męża
- kochanek autorki z mężem a autorka z kochanką męża
- i tak dalej:))) co tylko wyobraźnia pospowie:))
A potem sobie razem pogotujecie obiad, popijecie dobrego wina i wrócicie do zabawy:))
Żyć nie umierać:)))
Musisz tylko uważać, żeby ci się kochanek z mężową kochanicą nie spikneli bo zostaniesz sama ze starym i znowu będzie nudno:)))
@kociambe Samo życie hehehe
Chrzanic Ciebie
Jak to chrzanic psa? Tu dopiero otwieraja sie nowe mozliwosci.
@rutabo - tego dotyczył punkt
- - i tak dalej:))) co tylko wyobraźnia podpowie:)) = psa w kombinacjach nie wymieniłem bo mi się nie chciało potem słuchać chlipania psiar.
Zresztą @Mikki już się podniecił/a bo o piesiuniu wspomniałem:)))
@Kociambo, level Umbriak :)
Co to za pies, co na niego aż kredyt potrzebny? ;)
Nie no, może droga rasa albo problem zdrowotne, pomeraniana ze sztuczną szczęką może mają
Ajajaj, już poprawili na "już nic oprócz psa i kredytu na dom." :( i mój suchar nie ma sensu
(Było "już nic oprócz kredytu na dom i psa")
To taki buldog z filmu " Wieczny student ".
Zastanawia mnie właśnie ta wygoda... Bo jeśli jest Ci z mężem wygodnie mieszkać, to chyba znaczy, że się lubicie, dobrze funkcjonujecie jako współlokatorzy, jeśli rodzina i przyjaciele nie wiedzą, to znaczy, że jednak jakoś tam czas razem spędzacie czasem, więc właściwie w czym problem? Że nie śpicie ze sobą tylko z kimś innym ? Who cares? Gorzej jeśli tylko wmawiasz sobie, że jest Ci dobrze.
Mnie też to ciekawi. Domyślam się, że chodzi o podział znajomych. Mieszkania bądź domu i ogólnie wszystkiego. Może się wypalili uczuciowo, ale lubią swoje charaktery? Ciekawi mnie to, fajnie jakby autorka odpisała i zdradziła więcej.
Uśmiałbym się gdybym nie znał podobnej sytuacji, tyle ze zamiast psa sa dzieci. Wspólnny wypasiony dom na kredycie, ale jakos sie dogadali. Nawet czasem razem sypiaja. Nie robia awantur i dramatów. Po prostu nie wstrzelili sie z oczekiwaniami. Byle tylko nie mydlic oczu kochnakom że bedzie cos wiecej bo to nieuczciwe wobec nich.
Obrzydliwe puszczalstwo.
Wszystko jest dobrze, więc musisz to pisać tutaj? To Twoje życie i nikogo ono nie obchodzi.
No spoko. To Wasza prywatna sprawa i nic nikomu do tego. Piszesz nam to, bo...?
Bo jest anonimowe (spójrz na nazwę strony)
Ostatnio miałam rozmowę z mężem teoretyczną co by musiało się zadziać by jedno z nas zdradziło ( wg męża tylko kompletny brak czułości i zainteresowania drugą połówką przez długi czas mimo prób ) i tez doszliśmy do wniosku że jakby faktycznie kiedyś tak źle było to spotykanie się z innymi nie jest najgorsze.
Wiele par ma problem bo już dom, kredyt, rozwód to masakra i gdzie się podziać a jednak ten dom się budowało. I też bywa tak, że po przerwie to i małżonkowie się znowu zaczną dogadywać i odkrywać na nowo. Nie wiem, jeszcze na tym etapie nie jesteśmy ;p Ale osobiście uważam że nie jest to złe rozwiązanie jeśli oboje się zgadzacie.
Hahaha! Ale się cała pruderia gotuje!
Dobrze ze nie ma z tego dzieci