#cR8WU

Stwierdziłam, że nie chcę faceta w swoim życiu. Idę przez ten piedestał życia i tak sama, faceci pojawiają się tylko wtedy gdy korzyść widzą dla siebie. Dodałam tutaj kilka wyznań, wszystkie opierały się o tok myślenia dziecka, dzięki czemu stanowiły źródło licznych komentarzy. Dzięki temu sama siebie upewniłam w przekonaniu, że nie chcę związku. Znacznie bardziej wolę być sama, co w rzeczywistości przełożyło się na decyzję o zakupie mieszkania. Po co kobiecie kredyt na głowie i trzy pokoje, kiedy nie chce faceta w swoim życiu.

Zdecydowałam, że zamiast zostać w przyszłości sama z brzuchem, bo w mojej historii facet ucieknie i nie mieć możliwości zarobienia na kromkę chleba, zdecydowanie bardziej wolę kupić najmniejsze możliwe mieszkanie, przez kolejne lata zająć się urządzaniem własnych kątów i przejść przez życie sama. Może z czasem zmieni się moje podejście, w co wątpię, przynajmniej na dzień dzisiejszy nie poznałam wartości w związku, a może nawet nie chcę.
Nie zamierzam jednak ani sprzedawać swoich kątów, ani zamieniać, ani dzielić ich na papierze. Nie zamierzam również mieć dzieci, chociaż wiem, że są prawdziwym szczęściem, więc musiałabym być bardzo stara i ślepa, żeby podjąć decyzję o wspólnym mieszkaniu. 

I nie... nie mam depresji... Jestem szczęśliwa, myślę logicznie, a przede wszystkim znam swoją wartość. To wszystko zebrane do kupy nie pozwala mi na kolejny związek, mimo że mówi się do trzech razy sztuka.
metalingus Odpowiedz

Aha to.. to fajnie.

Strasznie bolą mnie nogi po pracy, no po prostu masakra, a jakby tego było mało to zrobił mi się odcisk. Przynajmniej klienci byli mili, w szczególności pozdrawiam pana z żoną i synem, którym chowałam pontony.
Miłego wieczoru.

DownZpiekla

Wstałam dziś o 15, ale o 20 dopiero wypiłam pierwszą kawę. I ogólnie przez cały dzień nic nie robie poza graniem w gry. Ale żeby dodać trochę dramaturgii do mojej historii, powiem, że byłam dziś umówiona na wieczór ze znajomym, ale udawałam, że śpię, bo dywizja w grze sama się nie wbije.

czlowiek1515

down, skad sie biora tacy ludzie jak ty?

DownZpiekla

@Zmineralizowana Godzina 6:21, a ja dalej nie mogę zasnąć. Bycie nocnym człowiekiem bywa aż męczące czasem, bo nienawidze zasypiac jak juz jest jasno :(

Corazwiecejpustki

@ Down: Nie zrozum mnie prosze zle. Jak to mozliwe, ze ciagle jeszcze zyjesz? Wedlug mi znanych standardow, no, to troche zaskakujace. Masz cos cie Cie tutaj trzyma? Nie oceniam, nie wartosciuje, chce po prostu wiedziec. Jesli moge. Jesli nie moge, to nie.

DownZpiekla

@Corazwiecejpustki Skad pytanie czemu jeszcze żyję? Wbrew pozorom ja swoje życie całkiem lubie i owszem, mimo tego, ze nie zyję ani trochę zdrowo, to czuję się dobrze. Psychicznie też.

Corazwiecejpustki

@ Down: Jesli odebralas to jako atak na Twoja osobe, zapewniam Cie ze to nie to. Mialem na mysli bardziej medyczno-techniczna kwestie. Nie samopoczucie, swiadomosc, zadowolenie z zycia itd. Raczej wprost: watroba.
Wyciagnalem (doroslego) dzieciaka z nalogu. Pare lat minelo, a ciagle ma problemy zdrowotne. Wieksze niz ja, mimo duzej roznicy wieku i spustoszen alkoholowych z mojej strony. Szukam (i czasem nawet znajduje) wiedzy, sposobow, metod postepowania. Twoja osoba jest wyjatkowa, "siedze sobie nacpana przez noc i pisze glupoty na anonimowych". Stylizowane.
Stad moje (byc moze zbyt bezposrednie) pytania. Mam nadzieje, ze nie obrazilem Ciebie. A, i jeszcze jedno. Czujesz sie dobrze, tak trzymac.

DownZpiekla

@Corazwiecejpustki Nie bardzo rozumiem co konkretnie masz na myśli. Nie czuje sie w żaden sposób urażona, ale nie zbyt pojmuję twoje intencje. Od strony zdrowotnej wygląda to tak, ze organizm osoby uzależnionej zawsze jest w jakiś sposob zniszczony. Dla mnie to oczywiste, wiec nie sadzilam, ze trzeba o tym wspominać. Chociaż w moim wypadku wcale nie jest aż tak źle na dobrą sprawę.

Corazwiecejpustki

@ Down: Sam do konca nie wiem, jesli chodzi o intencje. Oczywiscie malpia ciekawosc, chec poznania/zrozumienia motywacji i sposobu myslenia innych osob, szukanie rozwiazan problemow roznych, wreszcie mozliwosc napisania czegokolwiek bez pilnowania sie, bez myslenia o konsekwencjach, tak w anonimowej wolnej strefie.

Niezywa

DownZpiekla po prostu podbija do ciebie chłop.

DownZpiekla

@Niezywa Ja to raczej odebrałam w inny sposob xD

Zobacz więcej odpowiedzi (4)
WendyWu Odpowiedz

Twoje życie musi być bardzo przykre, bo w każdej relacji widzisz zło, kłamstwo i ból, ale sama wybierałaś takich partnerów. Jest masa świetnych, troskliwych facetów (tak, znam osobiście), więc przestań generalizować, że każdy facet to świnia. Pewnie gdyby ktoś napisał, że nie chce związku, bo każda kobieta to suka, miałabyś ból dupy, a sama robisz to samo

ohlala

Dokładnie. Cała ta gadka o tym, że na pewno zostanie sama z dzieckiem... Szczerze? Brzmi, jakby autorka chciała partnera, ale boi się, więc wmawia sobie i innym, że to nie dla niej.
Też nie planuję z nikim się wiązać. Nie oznacza to, że uważam, że wszyscy ludzie są źli, po prostu nie mam ochoty wchodzić z nimi w związki. I tyle.

WendyWu

Jak motyw gorzkich winogron. W psychologii chyba jest taka historyjka, że lis bardzo chce dosięgnąć winogrona. Skacze i skacze i nic. W końcu z się poddaje i mówi, że i tak pewnie były gorzkie. Obrzydza je sobie, żeby łatwiej pogodzić się z tym, że ich nie dostał.

Jutrzenka2104 Odpowiedz

A mnie ślimaki wpierdzielają kwiatki w ogrodzie. Niby takie powolne stworzenia, a do młodych roślinek lecą szybciej niż staruszki do pustego miejsca w tramwaju.

Fugu

Mam to samo. Nie wiem jak sobie radzic.

Klara589 Odpowiedz

Chyba jednak próbujesz sama siebie przekonać jaka jesteś szczęśliwa, skoro musiałaś aż tutaj o tym napisać

agonka9 Odpowiedz

Co za bełkot. Ciężko się to czytało i mam wrażenie, ze autorka sama siebie chce przekonać, ze facet jej niepotrzebny

oldhighhat Odpowiedz

co to jest piedestał życia...?

WendyWu

Może pomyliło jej się z padołem ziemskim

Ekoniks

Tak to bywa, gdy ktoś na siłę chce być inteligentny.
Potem wychodzą takie kwiatki jak piedestał życia, znam to z eutanazji xD

magicznapyra Odpowiedz

Jak myślicie czy jak posmaruje się kremem na noc w dzień to będą jakieś skutki uboczne?

Smutnabula Odpowiedz

W sumie to wyznanie jest strasznie smutne.

PaniPanda Odpowiedz

To jest ok, jeśli chcesz być sama. To okazja do skupienia się tylko i wyłącznie na sobie. Do związku trzeba dojrzeć. I znaleźć osobę, która chce tych samych rzeczy, co Ty. Co wbrew pozorom, nie jest takie proste i może zająć dużo czasu.
Ale fajnie jest się nie zamykać na ewentualne możliwości, bo super dzieli się życie z odpowiednią osobą, której można ufać, i która chce tych samych rzeczy od życia. Każda relacja może nas czegoś nauczyć

ElizabethTheSecond Odpowiedz

Kup sobie kota zamiast faceta. Albo psa, bo jest bardziej absorbujący. I nie pisz taki wyznań, bo to nie strona od oszukiwania siebie i innych, że Ci dobrze w takim życiu.

Qzin

Nie, po prostu nie. Jeśli ktoś nie umie sam ze sobą być szczęśliwym i nie ogarnia relacji to po co ma jeszcze męczyć biednego zwierzaka?

ElizabethTheSecond

Mnie zwierzaki zmusiły go ogarnięcia się, bo przecież one nie mogą cierpieć tylko dla tego, że mi jest źle i nie mam siły podnieść się z łóżka.

Zobacz więcej komentarzy (15)
Dodaj anonimowe wyznanie