#cOyn7

Moja była partnerka preferowała psy nad relacje międzyludzkie. Jako introwertyk wiele razy zraniony przez ludzi rozumiałem jej więzi z czworonogami, które sam adorowałem. Jednakże nie sądziłem, że wybierze zwierzęta jako priorytetowe, kiedy zostaliśmy parą.

Na początku wszystko było dobrze, cudownie wręcz. Ale po czasie czułem się jak takie piąte koło u wozu, bowiem chciałem trochę ciepła i zainteresowania, chciałem trochę spędzić z nią wolnych chwil na jakimkolwiek zajęciu - a ona ten czas miała tylko dla zwierząt. Fundacje, schroniska, ciągle w trasie, ciągle z głową w internecie - rozpisując ogłoszenia o zaginięciach czy znalezieniach. Kiedy w końcu była w domu, wolała bawić się ze swoimi zwierzętami i tymi, dla których tworzyliśmy dom tymczasowy. Rozumiałem to, szanowałem. Starałem się nie narzekać na brak miłych konwersacji albo przytuleń. Starałem się jej pomagać, angażować się w pomoc futrzakom, by być też bliżej niej.

Jednak miarka się przebrała, kiedy oznajmiłem, że chciałbym założyć z nią rodzinę - bo kochałem ją pomimo wielu niedoskonałości. Oburzyła się wtedy i stwierdziła, że ona nie ma czasu na takie pierdoły, bo musi ratować zwierzęta. Zapytałem wtedy, dlaczego razem jesteśmy i dlaczego razem mieszkamy. Odpowiedź zmiękczyła mi nogi i postanowiłem wszystko zakończyć, nie zważając na własne uczucia.

Co powiedziała? "Musiałam znaleźć kogoś, kto opłaci mieszkanie, kiedy ja będę pomagać w nim zwierzakom". Okazało się, że szukała pajaca, który będzie pozwalał żyć jej za darmochę i przetrzymywać w progach wiele stworzeń.

Choć "wyrzuciłem ją", zwierzęta zostały. Ona wróciła do rodziców, gdzie nie ma szans na żadnego zwierzaka z braku miejsca. Ja mam na głowie obecnie dorosłego kota i trzy dorosłe psy. Wszystkie są tu na zasadzie domu tymczasowego. I choć tak bardzo przypominają mi moją byłą partnerkę - dom przynajmniej nie jest cichy i pusty. Myślę, że zostanę "chwilowym właścicielem" dla kolejnych stworzonek, kiedy obecne rozejdą się do - oby - dobrych rąk.
Ewwu Odpowiedz

Jak jędza,współczuję ci.

milA00 Odpowiedz

To już chyba była jakaś obsesja, skoro nic innego dla niej nie istniało tylko zwierzęta. Zawsze myślałam, że osoby które tak bardzo kochają czworonogi to ludzie pełni ciepła i miłości, ale jednak chyba nie wszyscy sądząc po tym jaka suka okazała się twoja była.

chlef123

Często "kochają" zwierzęta ludzie egoistyczni, aspołeczni i zaborczy; zwierzę nie wymaga, nie konfrontuje się z właścicielem i nigdy mu nie wytknie, że jest toksyczną osobą. Kocha właściciela, jakkolwiek zły by nie był. Tacy ludzie często bardzo się obnoszą ze swoją "miłością" do zwierząt, np. dużo mówią, że wolą je od ludzi, bo ludzie są głupi i okrutni, zaczepiają każdego czworonoga na ulicy, głośno do nich przemawiają ostentacyjnie ignorując właściciela...

Oswiecona

chlef123 Ja kocham zwierzeta, wole je od ludzi, Bo ludzie sa okrutni I glupi I zaczepiam wszystkie zwierzeta albo przynajmniej sie do nich usmiecham. I chcialabym napisac, ze to dlatego, ze zwierzeta kochaja do konca zycia, Nie udaja milosci I nie Rania... sa gotowe oddac za Ciebie Zycie... I to W sumie prawda... Ale zgodze sie z Toba W 100%. Niedawno odkrylam, ze Jestem toksyczna osoba... Egoistyczna, aspoleczna I zaborcza... Ehh tak bardzo sie z Toba zgadzam...Ps Przygarnelam dwa koty Bo nie mam przyjaciol:/

Dragomir Odpowiedz

Patologia ma rozne oblicza... Powodzenia Autorze.

Karina1210 Odpowiedz

Coraz więcej kretynek....ja slyszalam od pewnego faceta ze jego jedna dziewczyna chciala zrobić z niego matkę dla swoich dzieci a druga potrzebowala jelenia. Jak kiedys rozmawialam z przedstawicielem handlowym to mowil mi ze jego syn teraz gdy spotyka jakas kobietę to ta ma po 3 facetów.

bazienka

no i dlatego polecam wizac sie z ludzmi pracujacymi, a nie utrzymywac pasozyty

SzukamFaceta Odpowiedz

Jeśli masz faktury od właściciela mieszkania to wyślij je byłej wraz z wezwaniem do zapłaty połowy tej sumy. Należy Ci się to

WillaWianki Odpowiedz

Oby tylko się nie okazało, że z laski na starość wyjdzie hoarderka.

DarkPsychopathII Odpowiedz

Chore czasy kiedy zwierzęta są ponad ludźmi. I dziwić się, że ta cywilizacja umiera. Opamiętanie przyjdzie za późno...

anonimowapuza

Nie rozumiem, czemu to, że ktoś woli zwierzęta od ludzi jest złe? Nie żebym broniła tej wrednej kobiety, ale zwierzę kocha zawsze, wspiera bez względu na wszystko i nie zdradza. Jest na prawdę najlepszym przyjacielem człowieka, czasami dla niektórych jedynym którego się kiedykolwiek miało.

bazienka Odpowiedz

no wiesz, utrzymujac ja i pozwalajac nie pracowac sam sobie strzeliles w kolano
gdybys nie byl taki chetny, pewnie zakonczyloby sie to szybciej i mniej czasu bys stracil

ToTylkoJa90

Obrzydliwy komentarz, który obwinia ofiarę.

bazienka

to nie jest wiktymizacja, to jest sprzeciw przeciwko pasozytowaniu na kims bedac w zwiazku i dwom lewym raczkom do pracy
autor zrobil jak zrobil, podziwiam naiwnosc
ale jakby wymagal dokladania sie do budzetu, sprawa rozwiazalaby sie wczesniej
nie wyobrazam sobie wejsc w zwiazek nie pracujac...

Nephrite

ughh, teraz nawet nie można nikomu wytknąć błędów wynikających z jego strony bo już ktoś zacznie krzyczeć hURR DURR JESTES OBRZYDLIWY JAK MOZESZ OBWINIAC OFIARE!!
Nie przesadzajmy już, bo ze skrajności popadamy w kolejną skrajność. '-'

Patatajko1 Odpowiedz

Może akurat faktycznie przesadziła z szukaniem 'sponsora', ale rozumiem że woli zwierzęta od dzieci, mam tak samo. Mam dwa psy, konia i planuję następne zwierzaki. Nienawidzę bachorów i nie mam zamiaru mieć z nimi styczności, poza tym miałabym mniej czasu dla zwierząt ;)

wilkat Odpowiedz

Mateusz Zet ? Słyszałam identyczna historię 😉

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie