#cORLK
W pierwszej klasie gimnazjum miała więcej okazji, by pośmiać się ze mnie i mojego ubrania, co robiła z wielką chęcią. Przechodziłam obok niej, nawet na nią nie patrząc. Naprawdę nie wiem, czemu za cel wzięła sobie mnie. W drugiej klasie było to samo, tylko że z umiarem. Uświadomiła chyba sobie, że nie obchodzi mnie jej zdanie.
W końcu nadszedł koniec roku szkolnego. Trzecia klasa miała zakończenie dzień wcześniej niż my. Mieli tańczyć poloneza, przedstawiać scenki itp. Poszłam z ciekawości z moimi przyjaciółmi, zobaczyć jak to wszystko się odbywa, a poza tym potem mieliśmy iść na skatepark (w tamtym czasie uwielbiałam jeździć na rolkach), więc wzięłam też strój na przebranie się, ponieważ w spódnicy byłoby mi strasznie niewygodnie.
W szkole jeszcze szybko skoczyłam do łazienki, w której spotkałam tę dziewczynę. Płakała w kącie. Zdziwiona zapytałam, co się stało. Spojrzała na mnie, jakbym nie miała prawa tam być i powiedziała, że ma podartą spódnicę. I faktycznie, miała. Dziura zrobiła się na boku, odsłaniając przy tym jej nogę. Niewiele myśląc, zaproponowałam jej, że oddam jej swoją na ten czas, a ja założę spodnie, bo mam na zmianę. Ofertę przyjęła, przebrałyśmy się w kabinach, a potem pomogłam jej z makijażem.
Myślicie, że to zapoczątkowało nową przyjaźń? Nie.
Dziewczyna nawet nie podziękowała, a do tej pory gdy mijamy się na ulicy, odwraca wzrok i udaje, że mnie nie widzi :)
Zrobiłaś to co powinnaś a przyjaźnić na siłę się nie musicie.
Ale podziękować to by wypadało
A spódnicę oddała?
Bo może zrobiło jej się głupio, że nie okazałaś się taką tępą flądrą jak ona, a to zabolało ją bardziej niż plaskacz na ryj, na który zasłużyła.
A może w ogóle nie rozważała nawet tej sytuacji. Dostała to dostała i nie rozkminiając poszła dalej. Ludzie wcale tak bardzo w każdą stronę nie rozważają wszystkiego.
Fakt, niektórzy nie zgłębiają własnych myśli. Ani żadnych innych.
Podziwiam zachowanie. Właśnie takie powinno być, a nie każdy zdobyłby się na miły gest w stosunku do osoby, która uprzykrzała mu życie.
No cóż... Niektórych ludzi nie zmienisz, ale dobrego uczynku Ci już nikt nie odbierze 😉