#cHoXu
Zacząłem kręcić ze studentką 6 roku medycyny. Mieliśmy pierwszą randkę, poznaliśmy się, było miło. Nie spodziewałem się, że do następnego spotkania dojdzie tak szybko.
Na następny dzień poszedłem na zastrzyk antybiotyku. Wchodzę do pokoju zabiegowego, a tam grupa studentów, w tym ona...
Nie, nie wstydziłem się pokazać kawałka pośladka przy dziewczynie, bardziej wstydzę się tego, że był to oddział wenerologiczny...
Trzeciego spotkania chyba nie będzie :(
Cóż, jeżeli ta choroba na którą się leczysz jest całkowicie uleczalna, to ona raczej nie powinna mieć stereotypów. Dla kogo jak dla kogo, ale dla niej może być to po prostu kolejna choroba.
A Ty możesz do niej napisać czy się znowu z Tobą spotka skoro już zna Twoją "ciemną stronę" ;)
Miałeś prawo nie zgodzić się na grupę studentów
Jeżeli był to szpital kliniczny, to nie miał prawa - będąc przyjmowanym do szpitala KLINICZNEGO powinno się być poinformowanym, że jest to szpital, w którym się uczy. Nie zgadzasz się na studentów, to szukaj innego szpitala.
Na pewno nie będzie, nie chyba ;-)
Jeżeli jesteś chory wenerologicznie i nie planowałes jej o tym poinformować, to bardzo źle się zachowałes. Potencjalna partnerka powinna być poinformowana.
No ale nie ściągał jej majtek na pierwszej, ani na drugiej randce. Daj spokój, od razu miał jej wszystko opowiadać? O tym jak załatwia potrzeby fizjologiczne, o decybelach bąków. Wyluzuj nie o wszystkim opowiada sie od razu - choćby dlatego, że moze do niczego nie dojść, a ktoś w swej wrodzonej złośliwości będzie pózniej puszczać plotki.
Skąd wiesz czy ściągal czy nie ściągal? Skoro się wstydzi to ma powody.
Przecież napisane jest, że się po prostu spotkali i było miło.
Skąd od razu wyciąganie wniosków, że skoro było miło to na pewno i intymnie?
Kurna, nie można sie z spotkać z nikim bez podtekstów seksualnych. Nie każdy chłop od razu siusiakem macha.
Gdyby facet na drugiej randce powiedział mi, że leczy się wenerologicznie, to znaczyłoby, że od razu zakłada, że pójdę z nim do łóżka, a że jestem z tych powściągliwych, to by mnie to zniechęciło. Dopóki spotkania nie miały seksualnego napięcia bądź nie narodziła się jakaś wyjątkowa zażyłość, nie ma potrzeby o tym mówić.
Może lepiej, że wie bo nie widzę żebyś planował być szczery w tym zakresie.
Widzisz, a trzeba było wstydzić się wcześniej, zanim ją poznałeś...
Lol Xd